Nowa fabryka malin w czasie wojny
Gdy w maju 2022 roku pełnoskalowa wojna uderzyła w Ukrainę, większość firm walczyła o przetrwanie. W Kamionce Bużańskiej równolegle ruszał jednak zupełnie inny projekt – budowa nowego zakładu przetwórstwa owoców jagodowych.
Czytaj także:
- Planowaliśmy tę inwestycję jeszcze przed wojną. W kwietniu 2022 właściciel podjął decyzję, że mimo wszystko ruszamy – wspomina Roman Vuykiv, dyrektor KBZPT. Dziś to nowoczesny zakład z technologią tunelowego mrożenia, kontraktami eksportowymi i jasno określoną strategią rozwoju. Ważnym partnerem w tym procesie stało się Ukraińskie Stowarzyszenie Jagodowe.
Odbudowa praktycznie „od zera” i standardy europejskie
Zakład powstał na gruzach dawnej fabryki. - To nie była renowacja. Wszystko było zniszczone, więc budowaliśmy praktycznie „od zera” – podkreśla Vuykiv, który od początku nadzorował projekt, od doboru technologii po kwestie bezpieczeństwa. Już na etapie planowania uwzględniono międzynarodowe standardy, co później znacząco ułatwiło proces certyfikacji.
Budowę rozpoczęto w 2022 roku, a już w sierpniu 2023 KBZPT zamroził pierwszą partię owoców – testową dostawę dla partnerów. Pełna produkcja ruszyła w 2024 roku. Zakład skoncentrował się na obsłudze eksporterów, równolegle dopracowując procedury i kontrolę jakości.
Maliny na rynek UE – technologia, moce i asortyment
Głównym surowcem KBZPT jest malina, ponieważ to najłatwiej dostępna jagoda w regionie. Linia produkcyjna może przerobić do 3 ton na godzinę, a chłodnie mieszczą ponad 4 000 palet w temperaturze –20°C. Zakład przetwarza także mniejsze ilości truskawek, wiśni i innych owoców, ale to malina pozostaje kluczowym produktem.
Czytaj także:
Pierwszy eksport ruszył na początku 2025 roku do Litwy, a następnie głównym kierunkiem stały się Niemcy. Firma stawia na bezpośrednią współpracę z przetwórcami i sieciami handlowymi, ograniczając udział pośredników. Produkty pakowane są głównie w opakowania 2,5 kg, dostosowane do wymogów rynku unijnego.
Współpraca międzynarodowa i lekcje z Serbii
Dużą rolę w rozwoju eksportu odegrały wyjazdy biznesowe organizowane przez Ukraińskie Stowarzyszenie Jagodowe. Podczas wizyty w Berry Enterprises w Holandii w maju 2025 roku Vuykiv mógł bezpośrednio spotkać się z potencjalnymi kupcami z Europy i lepiej zrozumieć sposób myślenia zarówno odbiorców końcowych, jak i handlowców.
Wizyty w Serbii, jednym z liderów przetwórstwa mrożonych malin uwidoczniły kierownictwu zakładu, jak ważne są dopracowane opakowania, rygorystyczna kontrola jakości oraz zaawansowane techniki przetwórcze. Zdobyta tam wiedza jest dziś wdrażana w KBZPT.
Wyzwania: surowiec, logistyka i współpraca z plantatorami
Mimo sukcesów wyzwań nie brakuje. Kluczowe problemy to:
- ograniczona dostępność surowca o wysokiej jakości,
- rozdrobnienie dostawców
- długie łańcuchy logistyczne.
Według Vuykiva odpowiedzią jest bliższa współpraca z rolnikami – dzielenie się wiedzą, wsparcie w zakładaniu i prowadzeniu plantacji oraz stopniowe budowanie stabilnej bazy surowcowej.
W planach jest także zwiększenie własnej produkcji jagód, rozwój upraw wiśni i warzyw, pogłębianie stopnia przetworzenia i dalsza ekspansja na rynkach UE.
Przyszłość ukraińskich malin w Europie i wpływ na polski sektor malinowy
Ukraińcy powinni mniej ze sobą konkurować, a więcej uczyć się razem. Współpraca, wymiana doświadczeń i wyjazdy biznesowe przynoszą realne korzyści. Zbudowanie fabryki to dopiero początek. Prawdziwą sztuką jest efektywne jej prowadzenie. Tą wiedzą jesteśmy gotowi się dzielić – podsumowuje Roman Vuykiv.
Ukraiński sektor malinowy stanowi coraz większe zagrożenie dla polskich plantatorów. Już teraz imponujące wielkościowo dostawy ze wschodu zniechęcają ogrodników do zakładania nowych kwater czy unowocześniania technologii wytwarzania surowca na potrzeby przemysłu.
Czytaj także:
O ile mniejsze, krajowe mroźnie chętnie współpracowałyby z lokalnymi dostawcami, o tyle największe działające w Polsce zakłady przetwórcze wykazują wobec tej sytuacji obojętność. W aktualnej sytuacji geopolitycznej nabywanie surowca do mrożenia czy przetwórstwa z zewnętrznych rynków nie stanowi żadnego problemu. Budowa, czy może raczej odbudowa lokalnej bazy surowcowej schodzi więc na drugi plan. Nie tylko plantatorzy ale i konsumenci powinni nad tym faktem ubolewać. Bezpieczeństwo żywnościowe kraju powinno być traktowane na równi z innymi kluczowymi zagadnieniami związanymi z funkcjonowaniem państwa i społeczeństwa, a być może nawet powinno mieć priorytet.
Źródło: uaberries.com, własne
