Od tradycyjnych konstrukcji do automatyzacji
Rozwój technologii tunelowych wynika przede wszystkim z wieloletnich doświadczeń i obserwacji potrzeb producentów. Gospodarstwa oraz firmy zajmujące się budową tuneli zaczynały od prostych konstrukcji wykonanych z rur o średnicy 40–50 mm. Obecnie oferowane są bardziej zaawansowane rozwiązania, a kolejnym etapem jest automatyczne wietrzenie.
– Cały czas wprowadzamy nowe technologie. Zaczynaliśmy od tuneli z rur 40 później z rur 50 mm, a dziś mamy już konstrukcje o znacznie większych możliwościach, z owalnych rur 80 mm. W przyszłym roku chcemy przygotować kolejny tunel pokazowy, wyposażony w automatyczne wietrzenie – wyjaśniał przedstawiciel Haygrove podczas spotkania branżowego.
Automatyzacja ma być odpowiedzią przede wszystkim na rosnące problemy z dostępnością pracowników. Przy większych powierzchniach ręczne podnoszenie i opuszczanie folii wymaga stałej obecności ludzi, szczególnie w okresach gwałtownych zmian pogody.
Wietrzenie kluczowe wiosną i jesienią
Najbardziej newralgiczne momenty przypadają na wiosnę i jesień. Wtedy warunki atmosferyczne mogą zmieniać się bardzo szybko, a właściwe zarządzanie temperaturą i wilgotnością w tunelu ma bezpośredni wpływ na kondycję roślin i jakość owoców.
Z punktu widzenia gospodarstw rozpoczynających produkcję inwestycja w automatykę nie zawsze musi być jednak pierwszym krokiem.
– Jeżeli budujemy pierwszy tunel i pracujemy głównie własnymi siłami, lepiej może sprawdzić się postawienie dwóch tuneli standardowych niż jednego automatycznego. Z dwóch hektarów tuneli z ręcznym wietrzeniem możemy uzyskać lepszy wynik niż z jednego hektara wyposażonego w automatykę – zauważał Janusz Góra.
Jego zdaniem automatyczne sterowanie wietrzeniem staje się szczególnie uzasadnione w miarę rozwoju gospodarstwa, gdy powierzchnia upraw rośnie, a liczba potrzebnych pracowników jest coraz większa.
Automatyzacja przy większej skali produkcji
W praktyce droga rozwoju może więc prowadzić od prostszych konstrukcji do coraz bardziej zautomatyzowanych obiektów. Początkowo producent jest w stanie samodzielnie obsługiwać standardowe tunele. Przy większym areale ręczne wykonywanie tych samych czynności staje się jednak coraz trudniejsze.
Automatyczne wietrzenie pozwala ograniczyć liczbę osób potrzebnych do obsługi tuneli. Przy powierzchni sięgającej około 10 hektarów jedna osoba może nadzorować system, zamiast ręcznie obsługiwać poszczególne obiekty.
Automatyka może być również montowana w istniejących tunelach. W niektórych przypadkach możliwe jest wykorzystanie dotychczasowej konstrukcji i zastosowanie odpowiednich elementów sterujących, w tym systemu opartego na listwach.
Wyższy plon i lepsza jakość owoców
Automatyczne wietrzenie nie służy wyłącznie ograniczeniu nakładów pracy. Pozwala także szybciej reagować na zmiany pogody i precyzyjniej zarządzać mikroklimatem wewnątrz tunelu.
Przy standardowym systemie producent może podnieść folię około 10–15 maja i pozostawić ją otwartą do końca września. W przypadku automatyki możliwe jest natomiast zamykanie tuneli podczas pochmurnych i deszczowych dni. Dzięki zastosowaniu w tym typie tuneli rynny do odbioru wody deszczowej, do wnętrza obiektu dostaje się duże mniej wody, a wilgotność powietrza jest niższa.
Ma to znaczenie dla zdrowotności roślin, jakości owoców oraz ograniczenia strat plonu. Przedstawiciel tunelowej firmy wskazywał, że u klientów, którzy przeszli z ręcznego na automatyczne wietrzenie, obserwowano wzrost plonowania truskawek na poziomie około 10–15 proc., a w niektórych latach nawet wyższy.
Cena zależy od indywidualnego projektu
Koszt tunelu z automatyką nie jest ustalany wyłącznie na podstawie ceny za metr kwadratowy. Każdy obiekt projektowany jest indywidualnie, z uwzględnieniem kształtu działki, jej wymiarów, szerokości i długości tuneli oraz sposobu podziału konstrukcji.
– Nie ma jednej, uniwersalnej ceny za metr kwadratowy. Projektujemy rozwiązanie dopasowane do konkretnego pola i staramy się maksymalnie wykorzystać dostępną powierzchnię. Znaczenie ma między innymi to, czy tunele powstaną w jednym, czy w kilku blokach a także ich szerokość i długość. To przekłada się na ilość wykorzystanej stali, a tym samym na koszt inwestycji – tłumaczono.
Indywidualne projektowanie ma również ograniczyć straty powierzchni. Chodzi o to, aby po bokach tuneli nie pozostawały niewykorzystane pasy pola.
Choć tunele wyposażone w automatykę wymagają większych nakładów początkowych, inwestycję należy rozpatrywać w perspektywie całego okresu eksploatacji. Oszczędność pracy, lepsza kontrola warunków uprawy i możliwość uzyskania wyższego plonu mogą z czasem zrekompensować wyższy koszt budowy.
