Justyna Wasiak, Sumi Agro Poland, Praktycznie o truskawkach i nie tylkoMichał Piątek
StoryEditorochrona truskawki

Przędziorki, roztocza i pozostałości substancji aktywnych – o czym nie można zapomnieć w ochronie truskawki?

10.03.2026., 10:00h

Przędziorki wracają w uprawie truskawki niczym bumerang. Niezależnie od tego, ile razy temat był już omawiany, każdy sezon przynosi nowe wyzwania. Justyna Wasiak z Sumi Agro Poland zwraca uwagę, że w tym roku może być szczególnie trudno – nie tyle z samym zwalczaniem szkodników, co z trafieniem w odpowiedni moment zabiegów.

Sezon pogodowo zupełnie inny niż poprzedni

- Początek wegetacji upływa pod znakiem chłodu i przymrozków, wielu plantatorów odwleka więc lustracje, bo „jeszcze nic nie widać”. Tymczasem to właśnie wczesne, chłodniejsze fazy sezonu są jednym z kluczowych okien skutecznego zwalczania przędziorka. Gdy nagle przyjdzie ciepło, populacje roztoczy mogą gwałtownie wystrzelić w górę, a zabiegi „skumulują się” – trzeba będzie jednocześnie reagować na przędziorka, inne szkodniki i pierwsze infekcje chorobowe. W takim natłoku łatwo coś przeoczyć – przestrzegła we wstępie swego wystąpienia w trakcie konferencji „Praktycznie o truskawkach i nie tylko” Justyna Wasiak.

Mocno podkreśla więc znaczenie regularnych lustracji – także wtedy, gdy na pierwszy rzut oka nie dzieje się nic szczególnie niepokojącego. Przędziorek truskawkowiec, przędziorek chmielowiec, roztocz truskawkowiec, a w malinach przebarwiacz malinowy czy wielkopąkowiec w porzeczce – wszystkie te szkodniki wymagają dokładnego oglądania liści, często pod lupą lub mikroskopem, zwłaszcza na młodych liściach wyrastających wiosną.

Coraz mniej substancji, coraz większe ryzyko odporności

W ostatnich latach lista dostępnych akarycydów systematycznie się kurczy. Szczególnie dotkliwe jest wycofywanie takich substancji, jak abamektyna czy spirotetramat w części upraw. Na przędziorka chmielowca i przędziorka owocowca w wielu gatunkach zostają już tylko pojedyncze grupy chemiczne.

W ochronie truskawki i innych jagodowych bardzo ważną rolę odgrywa fenpiroksymat – substancja obecna w preparacie Ortus 05 SC. I właśnie z tym wiąże się poważne zagrożenie. Gdy liczba dostępnych substancji aktywnych maleje, łatwo o sytuację, w której jeden mechanizm działania zaczyna dominować w całym programie ochrony. To generuje ryzyko wytworzenia odporności szkodnika.

image

Możliwości zastosowania preparatu Ortus

FOTO: Michał Piątek

Dlatego rotacja substancji aktywnych przestaje być podręcznikową teorią, a staje się koniecznością. Nie można wykonywać dwóch następujących po sobie zabiegów Ortus 05 SC. Po Ortusie trzeba sięgnąć po preparat oferujący inny mechanizm działania – na przykład milbemektynę – a w kolejnym terminie uwzględnić jeszcze inne rozwiązanie. Tylko w ten sposób można realnie spowolnić rozwój odporności.

Pełna technologia zamiast jednego produktu

Sumi Agro Poland proponuje podejście systemowe: nie „jeden cudowny środek na przędziorka”, lecz technologię opartą na trzech różnych substancjach aktywnych i mechanizmach działania. W centrum tego programu znajdują się:

  • Ortus 05 SC (fenpiroksymat) – podstawowy akarycyd kontaktowy, szeroko stosowany w uprawach jagodowych,
  • Nissorun Strong 250 SC (heksytiazoks) – preparat o działaniu jajobójczym i larwobójczym (zwalcza jaja i młode stadia, nie osobniki dorosłe),
  • Kanemite 150 SC (acequinocyl) – akarycyd o odmiennym mechanizmie działania, zarejestrowany w truskawce po zbiorach.

Tak skonstruowana technologia pozwala objąć różne stadia rozwojowe szkodnika: od jaj i młodych form po osobniki dorosłe. Nissorun Strong działa głównie na jaja i larwy, co jest szczególnie cenne, gdy chcemy przerwać cykl rozwojowy przędziorka na wczesnym etapie. Ortus 05 SC ma szeroką rejestrację i zwalcza ruchliwe stadia, a Kanemite 150 SC, stosowany po zbiorach, „czyści” plantację z populacji, które przeżyły sezon i zimują w resztkach czy na roślinach.

image

Kanemite ma szerokie zastosowanie, nie tylko w ochronie truskawki

FOTO: Michał Piątek

Ortus, Nissorun Strong i Kanemite – jak to ze sobą łączyć?

Justyna Wasiak zwracała uwagę na kilka praktycznych zasad, które warto mieć z tyłu głowy, planując zabiegi:

Po pierwsze, Ortus 05 SC w uprawach jagodowych najczęściej stosuje się w dawce 1,2 l/ha. W praktyce pokazuje się czasem dawki 1,5–2,0 l/ha w kontekście innych upraw, ale w truskawce kluczowe jest, by nie schodzić poniżej dawki zalecanej – zbyt niskie dawki to prosty sposób na przyspieszenie rozwoju odporności.

Po drugie, bardzo dobrze sprawdza się mieszanina Ortus 05 SC + Nissorun Strong 250 SC – przykładowo ok. 1,2–1,5 l/ha Ortusa plus 0,4 l/ha Nissorun Strong. Takie połączenie uderza zarówno w ruchliwe stadia przędziorka, jak i w jaja oraz larwy. Ważne, by nie „oszczędzać” na ilości produktu kosztem skuteczności.

Po trzecie, Kanemite 150 SC jest zarejestrowany w truskawce po zbiorach. To zabieg, o którym łatwo zapomnieć, bo sezon handlowy się kończy, a uwaga plantatora przenosi się na inne zadania. Tymczasem oprysk Kanemite 150 SC w okresie pozbiorczym to bardzo ważny element strategii – ogranicza zimującą populację przędziorka i przygotowuje plantację na kolejny rok.

Justyna Wasiak akcentowała, że wspólnym mianownikiem wszystkich akarycydów jest kontaktowy charakter działania. Substancja aktywna musi fizycznie dotrzeć do ciała szkodnika. Zapisy na etykietach o działaniu „kontaktowym i żołądkowym” nie zmieniają faktu, że przędziorek, wysysając soki roślinne, pobiera stosunkowo niewielkie ilości substancji z powierzchni liścia. Stąd tak duże znaczenie ma odpowiednia ilość wody w zabiegu (Kanemite 150 SC „lubi wodę”), bardzo dobre pokrycie spodniej strony liści, a także dobór dysz i ciśnienia tak, by ciecz robocza trafiała tam, gdzie bytują szkodniki.

Roztocza i przędziorki – nie da się ich zwalczyć jednym zabiegiem

W uprawach jagodowych problemem nie jest tylko przędziorek. Coraz częściej plantatorzy zmagają się także z roztoczem truskawkowcem, który powoduje silne zniekształcenia młodych liści i osłabia rośliny. W tym przypadku – jak przypominała Justyna Wasiak – do dyspozycji pozostaje praktycznie wyłącznie Ortus 05 SC, więc zabieg przeciwko roztoczowi powinien być wykonany wcześniej niż typowe zabiegi „przędziorkowe”.

Akarycydy najlepiej działają przy temperaturach co najmniej około 12°C, dlatego początek wiosny, gdy wegetacja rusza, a temperatury ustabilizują się powyżej tego progu, jest kluczowy dla pierwszych oprysków. Jeśli problem roztocza jest niewielki, a większym zagrożeniem jest przędziorek, można zastosować mocniejsze uderzenie: mieszaninę Ortus 05 SC + Nissorun Strong 250 SC, a następnie w kolejnym terminie włączyć do programu inną substancję (np. milbemektynę), aby uniknąć zbyt częstego sięgania po ten sam mechanizm działania.

Jednocześnie trzeba pamiętać: przędziorka i roztocza nie zwalcza się jednym zabiegiem. To zawsze musi być program – sekwencja 2–3 oprysków w sezonie, ułożona w oparciu o monitoring, warunki pogodowe i aktualne zagrożenia na plantacji.

Acetamipryd, pozostałości i Mospilan – nie każdy acetamipryd to Mospilan

W drugiej części wystąpienia Justyna Wasiak przybliża zmiany dotyczące poziomów pozostałości acetamiprydu (MRL) w różnych uprawach. Przepisy unijne obniżyły dopuszczalne poziomy w szeregu gatunków, co w praktyce oznacza, że w części upraw acetamiprydu nie wolno już stosować – dotyczy to m.in. porzeczki.

Dla plantatorów truskawek ważna informacja jest jednak uspokajająca: w truskawce poziom MRL się nie zmienił, więc stosowanie Mospilanu 20 SP – zgodnie z aktualną etykietą – pozostaje możliwe. Problem polega na czym innym: na rynku jest dziś wiele produktów zawierających acetamipryd, a w obiegu funkcjonuje szkodliwe uproszczenie, że „każdy acetamipryd to Mospilan”.

Badania Instytutu Ochrony Roślin z 2023 roku, prowadzone niezależnie od Sumi Agro, pokazały, że Mospilan 20 SP w zalecanych warunkach nie powodował istotnych negatywnych zmian w zachowaniu pszczół, liczbie osobników w izolatorach ani kondycji rodzin, natomiast inne formulacje acetamiprydu w formie płynnej wykazywały różnice w oddziaływaniu na pszczoły.

To dowód na to, że bezpieczeństwo dla zapylaczy zależy nie tylko od substancji aktywnej, ale i od formulacji (składników pomocniczych, rozpuszczalników, dodatków).

Dlatego:

  • nie każdy acetamipryd = Mospilan 20 SP,
  • warto dokładnie czytać etykiety i badania bezpieczeństwa,
  • zwracać uwagę na zalecenia dotyczące pszczół, stref buforowych i okresów, w których zabieg jest dopuszczalny.

W praktyce, mimo relatywnego bezpieczeństwa Mospilanu, przedstawicielka Sumi Agro przypomina o podstawowej zasadzie: zabiegi insektycydowe należy wykonywać po oblocie pszczół i pamiętać, że zapylacze przebywają na plantacji nie tylko w czasie kwitnienia roślin uprawnych, ale także w okresie kwitnienia chwastów (np. mniszka) w runi.

Mospilan w truskawce: skuteczność i bezpieczeństwo pozostałości

W truskawce Mospilan 20 SP jest zarejestrowany m.in. do zwalczania kwieciaka malinowca i zmienika. Zabieg jesienny, o którym wspomina Wasiak, może dodatkowo ograniczać szkodniki żerujące późną jesienią, przygotowując plantację do wiosny.

Badania nad rozkładem acetamiprydu w jagodowych pokazują, że:

  • w borówce najwyższe wykryte poziomy pozostałości wynosiły ok. 0,052 mg/kg przy nowej normie 0,7 mg/kg,
  • w malinach – ok. 0,019 mg/kg przy nowym MRL 0,6 mg/kg,
  • w truskawce – również rzędu 0,019 mg/kg, przy czym dopuszczalny poziom pozostałości nie został zmieniony.

W badanych latach nie odnotowano przekroczeń norm w tych uprawach, pod warunkiem stosowania Mospilanu 20 SP zgodnie z etykietą i zalecanymi oknami aplikacji. Oczywiście rozkład substancji zależy od warunków pogodowych danego roku, dlatego zawsze należy śledzić aktualne rekomendacje i terminy karencji.

Biostymulacja i promocje – jak wzmocnić rośliny i obniżyć koszty

Kończąc swoje wystąpienie, Justyna Wasiak zwracała uwagę, że nadchodzące sezony mogą być szczególnie trudne: łagodne zimy, uwodnione pąki, ryzyko uszkodzeń mrozowych, nagłe ocieplenia i skumulowane fale szkodników oraz chorób sprawią, że dobry monitoring będzie absolutną podstawą skutecznej ochrony.

W ofercie Sumi Agro Poland, obok akarycydów i Mospilanu 20 SP, znajdują się również produkty biostymulujące:

  • Shigeki – biostymulator o działaniu „antystresowym”,
  • Kaishi – aminokwasy,
  • Kinactiv Initial – aminokwasy z mikroelementami, szczególnie przydatny w okresie kwitnienia do utrzymania zawiązków i wyrównania owoców,
  • Kinactiv Fruit – biostymulator o profilu typowo sadowniczym.

Na koniec Wasiak przypomina o programie promocyjnym Haj-Si-Wo: wybrane produkty Sumi objęte są promocją, w ramach której firma zwraca plantatorom 10% wartości zakupów. Aby skorzystać, należy rejestrować zakupy dokonane między 1 stycznia a 31 października na stronie hajshiwo.pl, a po kilku dniach można otrzymać częściowy zwrot środków.

- W warunkach rosnących kosztów środków produkcji i jednocześnie zaostrzających się wymogów dotyczących pozostałości i bezpieczeństwa dla zapylaczy, łączenie precyzyjnego monitoringu, rotacji substancji aktywnych, technologii opartej na kilku mechanizmach działania oraz przemyślanych programów biostymulacji staje się koniecznością. Ochrona truskawki przed przędziorkiem to dziś nie pojedynczy oprysk, ale świadomie zbudowana strategia na cały sezon – skonkludowała swe wystąpienie Justyna Wasiak.

10. marzec 2026 12:02