
Popyt na truskawki i ceny wysokie. Ale co z tego…
Popyt na truskawki jest nieustannie bardzo wysoki, zwłaszcza że bardzo ograniczona ilość importu dociera z Hiszpanii. Tam sytuacja jest katastrofalna z uwagi na przebieg pogody, ale i w Italii nie jest najlepiej. Truskawki prawie nie dojrzewają, ze względu na spadki temperatury, którymi charakteryzowały się dotychczas noce. W najbliższych dniach ma się stopniowo ocieplać, na co z wytęsknieniem czekają Włosi. To powinno poprawić sytuację w zakresie produktywności plantacji.
Czytaj także:
Włoscy i zagraniczni operatorzy są świadomi sytuacji na polach. Staramy się sprostać potrzebom większości naszych klientów, ale musimy częściowo odraczać realizację zamówień — informuje Giovanni Passarelli, właściciel firmy o tej samej nazwie w Scanzano Jonico. Jak dodaje, przedsiębiorstwo zaopatruje niektóre miejsca zbytu owoców i warzyw, takie jak Florencja, Mediolan, Turyn, Bolonia, Werona i Genua, a także dużą sieć handlową. Chętnie też część produkcji przeznaczono by na eksport, jednak jest ona wciąż jeszcze zbyt mała.
Czy ocieplenie nie doprowadzi do nadprodukcji?
Giovanni Passarelli nie obawia się, że w wyniku wzrostu temperatur, który już nastąpił a który ma być jeszcze wyraźniejszy w nadchodzącym czasie, nastąpi nadprodukcja truskawek we Włoszech. W jego ocenie podaż jest bardzo ograniczona, a popyt wysoki.
Nawet jeśli wolumen nagle się podwoi, to firma tak nie będzie w stanie zrealizować wszystkich zamówień, biorąc pod uwagę obecny trend rynkowy. Oczekujemy 15% wzrostu zbiorów w ciągu najbliższych kilku dni. Pola są w bardzo dobrym stanie, z zielonymi owocami i mnóstwem kwiatów. - informuje Passarelli.
Źródło: freshplaza.com