Tam, gdzie plantacje były chronione, sytuacja jest dobra
Na plantacji odmiany Duke w okolicach Goszczyna, w powiecie grójeckim, obawy o stan krzewów były duże. Jak relacjonował plantator, temperatura spadała tam nawet do minus 6°C, a w obniżeniach terenu nawet do minus 10°C. Zdecydował się jednak chronić plantację za pomocą ognisk. Te działania przyniosły efekt.
Na tej kwaterze krzewy są w dobrej kondycji. Jest masa liściowa, rośliny dobrze weszły w kwitnienie, a uszkodzeń jest mało:
Na wielu plantacjach problemem jest słabe ulistnienie
Nie wszędzie sytuacja wygląda tak samo. Jak ocenia Dorota Furmaniak, są plantacje, które po ostatnich spadkach temperatury wyglądają dużo słabiej. W części gospodarstw brakuje odpowiedniego ulistnienia, a uszkodzeń po przymrozkach jest dużo.
Przy mocnym kwitnieniu liście będą decydować o jakości owocu
Plantacje są już w okresie kwitnienia, a miejscami trwa pełnia kwitnienia. W takich warunkach masa liściowa ma bardzo duże znaczenie. Jeśli krzew jest mocno obłożony kwiatem, a nie ma odpowiedniej liczby liści, może mieć problem z utrzymaniem wielkości i jakości owocu.
W tej sytuacji najważniejsze jest dziś odbudowanie masy liściowej i wsparcie regeneracji krzewów po stresie termicznym. To jeden z kluczowych kierunków działań na plantacjach, które ucierpiały po ostatnich spadkach temperatury. Trzeba też pamiętać, że rośliny po takich uszkodzeniach są bardziej narażone na choroby i inne patogeny.
