Owoce malinJustyna Dobrosz
StoryEditormaliny

Maliny jeszcze dojrzewają. Czy listopadowy chłód zakończy zbiory?

28.10.2026., 19:00h

Końcówka października przynosi coraz wyraźniejsze sygnały nadchodzącej zmiany pogody. Najnowsze prognozy wskazują, że początek listopada będzie chłodniejszy, a temperatury w ciągu dnia w wielu regionach Polski mogą spaść do około 7–11°C. Nocami możliwe są silne przymrozki. Dla producentów malin gruntowych oznacza to trudniejsze warunki dojrzewania i zbioru ostatnich owoców. Ostateczny wpływ ochłodzenia na plonowanie będzie jednak zależał od regionu, odmiany, fazy rozwoju roślin oraz skali występowania nocnych przymrozków.

Pogoda zmieni się na przełomie października i listopada

Jesień coraz mocniej zaznacza swoją obecność, a prognozy na najbliższe tygodnie wskazują na stopniowe obniżanie temperatur i być może nawet pierwsze uderzenie zimy. Według prognoz IMGW pod koniec października pogoda będzie zmienna, z okresami zachmurzenia, opadami deszczu i przejaśnieniami. W nocy miejscami może zrobić się znacznie chłodniej niż w ciągu dnia.

Wyraźniejsza zmiana jest prognozowana na początek listopada. Jak wynika z analiz prognoz długoterminowych, między 2 a 8 listopada średnie temperatury maksymalne mają wynosić około 7–11°C. Oznacza to, że w wielu częściach kraju dni będą chłodniejsze niż w okresach łagodnej, październikowej aury.

Warto przy tym rozróżnić temperaturę maksymalną w dzień od temperatury minimalnej nocą. To właśnie nocne spadki temperatury, szczególnie poniżej 0°C, mogą mieć większe znaczenie dla pozostających na krzewach owoców niż samo obniżenie temperatury w ciągu dnia.

Największe zagrożenie to przymrozki i zahamowanie dojrzewania

Ochłodzenie nie musi oznaczać natychmiastowego zakończenia zbiorów malin gruntowych, ale może wyraźnie ograniczyć tempo dojrzewania owoców. Przy niższych temperaturach procesy fizjologiczne w roślinach zwalniają, a owoce potrzebują więcej czasu, aby osiągnąć właściwą barwę, smak i jędrność.

W przypadku odmian owocujących jesienią znaczenie ma również to, ile owoców pozostaje jeszcze na pędach. Jeżeli na plantacji znajdują się niedojrzałe maliny, chłodna pogoda może sprawić, że część z nich nie zdąży osiągnąć dojrzałości handlowej przed końcem sezonu. Skróci się wówczas okres efektywnego zbioru, a część potencjalnego plonu może pozostać niewykorzystana.

Jeszcze większe znaczenie mają ewentualne przymrozki. Ujemna temperatura może uszkadzać delikatne tkanki owoców, pogarszać ich wygląd i przydatność do sprzedaży. Skala szkód zależy jednak od temperatury, czasu jej utrzymywania się, wilgotności, osłonięcia stanowiska i stopnia dojrzałości owoców. Nie można zatem zakładać, że każde prognozowane ochłodzenie spowoduje straty na plantacjach.

image

Owoce z gruntu trzymają jakość w drugiej połowie października

FOTO: Łukasz Cielma

Śnieg i sekwencja przymrozków na nizinach od 5 listopada?

Wedle skrajnych wyliczeń modeli numerycznych na nizinach spadnie pierwszy śnieg. Stanie się to kilka dni po świąteczny weekendzie, w połowie przyszłego tygodnia. Możemy także spodziewać się serii nocnych przymrozków.

Spełnienie się takiego scenariusza może oznaczać automatyczny koniec zbiorów malin w gruncie. Sekwencja kilku nocy i poranków z przymrozkami, zwłaszcza jeśli spadki temperatur będą wielogodzinne sprawi, że potencjał plonotwórczy, który wciąż jeszcze przedstawiają rośliny w dużej mierze zostanie już niewykorzystany.

Nie oznacza to jednak, że samo obniżenie temperatury musi pogorszyć wydatnie jakość wszystkich owoców. Maliny, które zdążą dojrzeć w odpowiednich warunkach przed zapowiadanym ochłodzeniem, nadal mogą zachować dostateczną jakość handlową. Największe ryzyko dotyczy przede wszystkim owoców późnych, które nie osiągnęły jeszcze dojrzałości, oraz plantacji położonych w miejscach szczególnie narażonych na nocne spadki temperatury.

Co powinni zrobić plantatorzy przed nadejściem chłodu?

W obliczu prognozowanego ochłodzenia najważniejsze będzie bieżące obserwowanie pogody i dostosowanie organizacji zbiorów do warunków panujących w danym gospodarstwie. Warto regularnie sprawdzać lokalne prognozy temperatur minimalnych, a nie ograniczać się wyłącznie do informacji o temperaturze w ciągu dnia.

Priorytetem powinien być sprawny zbiór przed wystąpieniem warunków mogących uszkodzić plon. Należy również kontrolować stan owoców pozostających na krzewach i oceniać, czy mają realną szansę osiągnąć dojrzałość handlową. W przypadku odmian późnych decyzje warto podejmować na podstawie aktualnego tempa dojrzewania, lokalnego mikroklimatu i prognoz na kolejne noce.

Nie należy natomiast zakładać, że intensywne nawożenie lub dodatkowe zabiegi agrotechniczne pozwolą skutecznie zrekompensować niedobór ciepła. Pod koniec sezonu możliwości przyspieszenia dojrzewania są ograniczone, a nieuzasadnione zabiegi mogą jedynie zwiększyć koszty produkcji.

Czy ochłodzenie zakończy sezon malinowy?

Prognozowany spadek temperatur będzie ważnym sygnałem dla producentów malin gruntowych, ale nie daje jeszcze podstaw do jednoznacznego stwierdzenia, że zbiory zakończą się w całym kraju w tym samym terminie. Wiele zależy od lokalizacji plantacji, przebiegu temperatur nocnych, odmiany oraz ilości owoców, które pozostają jeszcze do zebrania.

Generalnie jednak jesień i tak uznać należy za stosunkowo udaną w porównaniu do lata w wielu gospodarstwach. Październik z wysokimi temperaturami i sporym nasłonecznieniem, tzw. „złota polska jesień” pozwolił części plantatorów odrobić w pewnym stopniu wcześniejsze straty. Przymrozki, choćby i silne w listopadzie są z kolei czymś zupełnie normalnym.

Aktualnie plantacje malin gruntowych wciąż dostarczają pewnych ilości owoców, a skala ochłodzenia prognozowanego po Wszystkich Świętych wcale nie jest jeszcze przesądzona.

28. październik 2026 19:02