Ameryka Północna: wcześniejsze zbiory zwiększyły podaż
W Ameryce Północnej liderem produkcji aktualnie pozostaje Watsonville, a szczyt podaży ma nadejść w ciągu najbliższych tygodni. Zbiory potrwają tam do października, choć ich intensywność będzie się zmieniać wraz z sezonem.
W Dolnej Kalifornii sezon dobiega końca. Odmiana ‘Majestic’ ruszyła na początku marca, a ‘Adelita’ w drugiej połowie lutego. Wyższe temperatury sprawiły jednak, że sezon zakończy się wcześniej niż zwykle. W środkowym Meksyku zbiory mają trwać do połowy czerwca.
Ogólnie podaż pozostaje stabilna, ale różnica w tym sezonie dotyczy przede wszystkim terminu. Cieplejsza pogoda przyspieszyła dojrzewanie owoców, przez co większe ilości trafiły na rynek wcześniej niż zazwyczaj. Dostępność malin jest więc w tym roku wyższa i wcześniejsza niż w poprzednich sezonach.
Popyt zapewne pozostanie solidny, bo konsumenci coraz częściej wybierają świeżą żywność bogatą w składniki odżywcze. Wraz ze wzrostem podaży maliny powinny być szerzej dostępne także przed letnimi wydarzeniami i świętami.
RPA: deszcze mogą uderzyć w produkcję
W Południowej Afryce obfite opady w Southern Cape mogą zakłócić funkcjonowanie plantacji malin. Główny sezon eksportowy w tygodniach nie ucierpiał na skutek wojny na Bliskim Wschodzie. Popyt na maliny z RPA wspierały też deszcze zakłócające zbiory w Maroku, które jest ważnym konkurentem tego kraju na światowym rynku.
Jak podaje jeden z eksporterów, południowoafrykańskie maliny miały w tym roku dobrą koniunkturę na rynku eksportowym. W ostatnich trzech latach eksport nieznacznie wzrósł, a w okresie 2025/2026 wyniósł 1181 ton. W poprzednim sezonie blisko 75% wysyłek trafiło na Bliski Wschód, prawie 25% do Wielkiej Brytanii, a marginalne ilości do krajów Europy kontynentalnej i Afryki. Na rynku lokalnym cena w Johannesburgu wynosi obecnie blisko 5 euro/kg.
Maroko: straty po burzach i brak pracowników
Marokański sektor malin mierzy się z poważnymi problemami w drugiej części sezonu. W północnych regionach między styczniem a marcem doszło do dużych strat spowodowanych burzami i powodziami. Produkcja ma spaść o 30–40% względem poprzedniego sezonu.
Trwający właśnie drugi etap zbiorów zbiega się z obchodami Eid al-Adha, co dodatkowo utrudnia pozyskiwanie pracowników sezonowych.
Pierwsza część sezonu, zakończona 31 marca, wypadła relatywnie dobrze. Eksport świeżych malin osiągnął 44 319 ton wobec 45 321 ton rok wcześniej, czyli spadł o 2%. Eksport malin mrożonych wzrósł natomiast o 27% do 10 084 ton, z 7952 ton w poprzednim sezonie.
Przedstawiciele producentów zwracają też uwagę na zatory logistyczne w porcie Algeciras, gdzie powolna obsługa prowadzi do opóźnień i pogorszenia jakości owoców. Sytuacja stała się na tyle trudna, że część eksporterów rezygnuje z wysyłki świeżego towaru i kieruje maliny do mrożenia.
Rynek malin pozostaje pod presją
Obraz globalnego rynku malin jest dziś wyraźnie złożony: z jednej strony popyt utrzymuje się na stabilnym poziomie, z drugiej — produkcję regularnie zaburzają pogoda, brak pracowników i problemy transportowe. W efekcie ceny w wielu krajach pozostają wysokie, ale jednocześnie bardzo wrażliwe na nagłe zmiany podaży.
