Po ile truskawki? $19.99 za sztukę!
Sieć sklepów Erewhon w Los Angeles właczyła do swej handlowej oferty truskawki. Owoce pakowane są pojedynczo, a sprzedawane po 20 dolarów bez centa za sztukę. Chodzi o owoce selekcji ‘Tochiaika’ wyprodukowane na Anhay Farms w szklarni. Selekcja owoców trafiających do sprzedaży jest tam bardzo surowa. Pod uwagę brane są takie kryteria, jak idealny kształt, intensywne wybarwienie, regularny kształt i wyjątkowo słodki smak.
Czynnikiem podrażającym produkt na półce sklepowej jest logistyka. Owoce do Stanów Zjednoczonych trafiają drogą lotniczą, a czas w jaki upływa od ich zerwania do trafienia do sprzedaży to 24-48 godzin.
Co ciekawe, popyt na te truskawki napędzają celebryci i influencerzy działający w Internecie. Sieć zaroiła się od nagrań na których owoce te są degustowane. Część z osób uważa, że jakość i smak nabytej truskawki sprawia, że 20 dolarów to uczciwa cena!
Co o tym sądzicie?
Ciekaw jestem co na ten temat sądzą plantatorzy truskawki. Nie wykluczam, że owoce te są smaczne, ładne, świeże i aromatyczne. Ale 20 dolarów za sztukę?! Przy dzisiejszym średnim kursie wymiany walut to przecież prawie 73 zł!!!
Bardzo możliwe, że opakowanie i cena to także czynniki o silnym oddziaływaniu emocjonalnym i psychologicznym. Niewykluczone, że truskawki pozyskiwane w pełni sezonu w Polsce w uprawie polowej po odpowiedniej selekcji także mogłyby osiągać taką cenę. Osobiście sądzę, że to szaleństwo, ale i przykład na to jak dobrze skonstruowana i opowiedziana historia produktu może wpływać na jego sprzedaż.
Źródło: well.pl
