Deszcz, chłody i nawałnice ograniczają podaż owoców
W ostatnich tygodniach europejski rynek świeżych owoców mocno odczuwa skutki wyjątkowo niesprzyjającej pogody w kluczowych krajach produkujących owoce jagodowe.
W Wielkiej Brytanii sklepy takie jak Tesco, Lidl, Sainsbury’s i Asda notują braki truskawek. Powodem są długotrwałe i intensywne opady deszczu w Hiszpanii i Maroku. Z tych regionów o tej porze roku pochodzi znacząca część dostaw świeżych owoców do Europy.
Hiszpańscy producenci truskawek zapowiadają spadek eksportu nawet o połowę w porównaniu z poprzednim rokiem. Burze i ulewne deszcze uszkodziły plantacje, a także infrastrukturę produkcyjną i przeładunkową. To utrudnia utrzymanie płynnych dostaw.
Organizacje branżowe podkreślają, że ograniczona podaż wywołuje presję na wzrost cen. Jednocześnie apelują do konsumentów, aby unikali panicznych zakupów – takie zachowania dodatkowo pogłębiają niedobory i mogą stymulować kolejne podwyżki cen.
Problemy nie dotyczą wyłącznie truskawek. Pojawiają się trudności z dostawami malin, a lokalnie także papryki i awokado. To pokazuje szerszy obraz – coraz częściej to pogoda decyduje o tym, ile owoców i warzyw trafia na rynek.
Borówki coraz droższe w Polsce: hurtowe ceny dochodzą do 90 zł za kilogram
Ta sama niesprzyjająca pogoda, która ogranicza podaż truskawek, wpływa bezpośrednio na rynek borówek.
Dostawy z Chile zakończyły się wcześniej niż zwykle. Zbiory w Maroku i Hiszpanii są opóźnione przez chłody, nadmierne opady i szkody po nawałnicach. Najwięksi hiszpańscy dostawcy w lutym nie byli w stanie wywiązać się z kontraktów z sieciami handlowymi. Pojawiły się kary umowne i próby ratowania sytuacji dodatkowymi dostawami z Maroka. Tam jednak warunki pogodowe były podobne, więc podaż również rozczarowała.
W Polsce efekt widać wyraźnie. Na przełomie lutego i marca hurtowe ceny borówek w poprzednich latach zazwyczaj mieściły się w przedziale od 40 do 60 zł za kilogram. Słabsze partie owoców sprzedawano czasem nawet po 20 zł.
Obecnie importowane borówki kosztują na rynku w Broniszach od 40 do nawet 90 zł za kilogram. Najczęściej spotykane są ceny w przedziale od 70 do 80 zł. Podaż owoców jest wyraźnie niższa, a borówek z Maroka jest mniej niż zwykle.
To właśnie ograniczona dostępność jagód, a nie nadmierna marża sprzedawców, jest główną przyczyną rosnących cen, które widzą dziś zarówno kupcy, jak i konsumenci.
Opóźniony sezon w Maroku i Hiszpanii – niepewna wiosna
Rynek z uwagą śledzi teraz sytuację w Maroku i Hiszpanii. Od skali i terminu zbiorów w tych krajach zależy, jak długo utrzymają się wysokie ceny borówek.
W północnym Maroku sezon borówkowy jest opóźniony o około trzy tygodnie. Jakość pierwszych partii owoców jest słabsza – owoce mają mniej atrakcyjny kolor i niższy poziom cukrów. Powodem są niższe temperatury, ograniczone nasłonecznienie i częste deszcze. Prognozy wskazują jednak, że całkowity wolumen zbiorów może być wyższy niż rok temu. Szczyt podaży powinien przypaść na kwiecień.
W Hiszpanii szczyt zbiorów prognozowany jest na maj. Wczesne odmiany już dziś są wyraźnie opóźnione. Niesprzyjająca pogoda na przełomie stycznia i lutego może przełożyć się na niższe plony w całym sezonie.
W praktyce oznacza to, że jeszcze przez kilka tygodni podaż borówek pozostanie ograniczona, a ceny wysokie. Dopiero większa podaż wiosną może przynieść wyraźną korektę notowań. Nie można wykluczyć nawet okresowych, bardzo niskich cen, jeśli w krótkim czasie na rynek trafi dużo owoców. Ostatecznie to jednak pogoda zadecyduje o skali tego zjawiska.
Co to oznacza dla konsumentów owoców jagodowych?
Kluczowe są dwa fakty:
- płacimy więcej za borówki, ponieważ na rynku jest ich mniej. Ekstremalne warunki pogodowe w krajach produkujących ograniczają zbiory i utrudniają transport. Gdy podaż spada, a popyt pozostaje wysoki, ceny naturalnie rosną.
- wiele wskazuje na to, że podobne sytuacje mogą powtarzać się częściej. Zmiany klimatu sprzyjają występowaniu okresów chłodu, silnych opadów i nawałnic w kluczowych regionach uprawnych. Branża będzie musiała inwestować w odmiany bardziej odporne na stres pogodowy oraz w infrastrukturę lepiej chroniącą plantacje. To jednak wymaga czasu i dodatkowych nakładów finansowych.
W najbliższych tygodniach konsumenci powinni liczyć się z utrzymującymi się wysokimi cenami borówek i ograniczoną dostępnością części innych owoców jagodowych. Dopiero wiosenne wejście na rynek dużej ilości owoców z Maroka i Hiszpanii może przynieść odczuwalną poprawę sytuacji – zarówno dla branży, jak i dla kupujących.
Źródła: freshplaza.com, blueberriesconsulting.com, Sad24
