Wczesne truskawki pod agrowłókninąMichał Piątek
StoryEditorzużyta agrowłóknina

Nie pal zużytej agrowłókniny. Kary mogą być bardzo dotkliwe!

25.04.2026., 06:00h

Co ze zużytą, niezdatną do wykorzystania w kolejnym sezonie agrowłókniną z truskawek i malin po przymrozkach? Wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała, zwraca się do rolników, by nie spalali osłon, bo mogą ich spotkać za to dotkliwe konsekwencje, np. obcięcie dopłat bezpośrednich z ARiMR - od 3% do nawet 100% w skrajnych przypadkach.

Spalanie agrowłókniny to łamanie prawa 

Wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała we wpisie na Facebooku, zwrócił się do rolników z prośbą o to, by nie spalali agrowłókniny często wykorzystywanej w rolnictwie do ochrony upraw przed przymrozkami czy płodów rolnych przed działaniem warunków atmosferycznych.

– Spalanie agrowłókniny to nie tylko złamanie prawa – to realne uderzenie w Twoje gospodarstwo i zdrowie Twojej rodziny – ocenił.

Spalanie agrowłókniny szkodliwe dla gleby

Dorożała wskazuje, że spalanie agrowłókniny przede wszystkim szkodliwie oddziałuje na glebę.

– Podczas spalania plastiku (polipropylenu) powstają dioksyny i furany. To jedne z najgroźniejszych trucizn na świecie. Osiadają na Twoim polu, przenikają do gleby i warzyw. Tego nie da się „odtruć” w jeden sezon – napisał.

Dopłaty przepadną

Wiceminister klimatu i środowiska podkreślił również, że spalanie agrowłókniny grozi utratą dopłat i mandatem do nawet 5 tys. zł.

– Spalanie odpadów na polach to naruszenie norm warunkowości. Jeden dym może kosztować Cię obcięcie dopłat bezpośrednich z ARiMR (od 3% do nawet 100% w skrajnych przypadkach) – stwierdził.

Istnieje również ryzyko nałożenia kar przez WIOŚ z tytułu nielegalnego przetwarzania odpadów.

Spalanie agrowłókniny to ryzyko dla plantatora

Jak twierdzi Dorożała, jest to również potężna bomba onkologiczna.

– Wdychasz to Ty i Twoi sąsiedzi. Produkty spalania agrowłókniny to prosta droga do nowotworów płuc, krwi i zaburzeń hormonalnych – podkreślił.

Jak zutylizować agrowłókniny?

Dorożała wskazał również sposoby na pozbycie się zużytej agrowłókniny poprzez:

  • wpis do Bazy Danych o Odpadach,
  • wywóz do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK) lub zbiórek gminnych;
  • recykling.

– Dym z Twojego ogniska nie znika. On wraca na Twój talerz i do płuc Twoich dzieci – zaapelował.

Wiceminister Dorożała stwierdził również, że: „wiele gmin organizuje odbiór folii i włóknin rolniczych”. Czy na pewno?

Rolnicy wielokrotnie zgłaszali do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, że mają problem z pozbyciem się zużytych folii rolniczych, agrowłókniny czy nawet worków typu big-bag.

W artykule: „Koniec z górą folii po sianokiszonkach? Minister wreszcie odpowiada” informowaliśmy, jaka była odpowiedź ministra Krajewskiego na pismo prezesa Podlaskiej Izby Rolniczej Grzegorza Leszczyńskiego w sprawie zagospodarowania odpadów rolniczych.

W odpowiedzi szef resortu rolnictwa zaproponował rolnikom stosowanie folii biodegradowalnych i podobnie jak wiceminister Dorożała stał na stanowisku, że gminy powinny publikować informacje o punktach zbierania i zakładach przetwarzania takich odpadów oraz że mają możliwość zapewnienia odpłatnego przyjmowania przez punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK) odpadów komunalnych, co wymaga wcześniejszego podjęcia uchwały przez radę gminy.

Oznacza to tyle, że jeśli gmina nie podejmie uchwały, to za utylizację odpadów z działalności rolniczej rolnik musi sobie zapłacić sam.

Uwadze ministra rolnictwa nie umknął również fakt, że w latach 2019 – 2024 zbiórka folii rolniczych oraz innych odpadów rolniczych była finansowana przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu „Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej”.

Program ten jednak nie jest kontynuowany, mimo wielu próśb o wznowienie kierowanych nie tylko przez rolników, ale również przez ministerstwo rolnictwa.

Rolnicy mogą również skorzystać z usług świadczonych przez wyspecjalizowane firmy, ale to również kosztuje. 

Koszty odbioru opakowań po nawozach, worków typu big-bag oraz folii po kiszonce są następujące: 

  • folia rolnicza ok 1,50 zł/kg,
  • worki big-bag - 600 - 650 zł/t plus 8%VAT,
  • opony rolnicze - 1,50 zł/kg lub 1500 zł/t plus 8% VAT,
  • folia kolorowa - 500 zł/t plus 8% VAT,
  • folia pryzmowa - 650 zł/t plus 8%VAT,
  • siatka rolnicza - 1500 zł/t plus 8% VAT,
  • oleje przepracowane - za darmo. 

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. FB/DorozalaMikolaj, TPR

25. kwiecień 2026 06:02