Wąski wachlarz trików. Ale wystarczy!
Od kilku dni obserwujemy próby zbijania cen aronii. Jedni mówią o „aroniowej bańce” i o tym, że stawki na poziomie 5,00 zł/kg netto za owoc konwencjonalny były nie do utrzymania. Inni wskazują na to, że porzeczka czarna skupowana była ponad dwukrotnie drożej, a sok i koncentraty i tak znalazły nabywców.
Generalnie jednak obecna sytuacja prowokuje do rozmyślań o tym, czy nie mamy do czynienia z próbami sztucznego wpływania na rynek. Owoców do zakładów trafia wciąż niedużo, więc obniżanie stawek codziennie o kilkadziesiąt groszy to może być zagrywka psychologiczna obliczona na zmotywowanie dostawców. Komunikat jest jasny: „Zobacz, owoc codziennie tanieje. Lepiej przywieź nam swoją aronię natychmiast, bo jutro dostaniesz jeszcze mniej niż dzisiaj”.
Na część plantatorów z pewnością to działa. Generalnie jednak pewnych spraw przeskoczyć się nie da. Nie chodzi nawet o zdolność ogrodników do zbioru większej ilości owoców w tym samym czasie ale i to, że surowca po prostu nie ma dużo. O niskim plonowaniu aronii donoszą plantatorzy z Lubelszczyzny, a na Podlasiu, ale i w innych częściach kraju, jagody mocno już się już pomarszczyły tracąc masę i utrudniając zbiór. W wielu kwaterach owoc dodatkowo jest po prostu drobny.
Zrealizowane kontrakty?
- Może to zagrywki, a może faktycznie większe firmy skupiły już dość aronii pod realizację kontraktów? Jeśli najpilniejsze potrzeby zostały zaspokojone, to teraz można już obniżyć stawki i skupić trochę surowca do zapełnienia tanków na późniejszą sprzedaż bez kontraktu. Chyba też faktycznie część firm zamknie niedługo skup – mówi osoba z firmy przetwarzającej jagodowe.
- Spadek cen to szansa dla mniejszych firm. Sądzę, że rodzinne podmioty, które przeraziły stawki na poziomie 5,00-6,00 zł/kg teraz, gdy owoce wracają na poziom 3,00 -3,50 zł/kg ponownie się uaktywnią. Producenci nie powinni martwić się o sprzedaż owoców, te powinny znaleźć nabywców. Jak dalej rozwijać będzie się kwestia cen jest jednak niewiadomą – mówi inny przedsiębiorca, zajmujący się skupem owoców.
Mętna woda
Rynkowi aronii od wielu lat brakuje transparentności. Nic nie wskazuje na to, by sytuacja ta miała się zmienić. Po latach spadku powierzchni uprawy aronii obecnie czuć wzmożone zainteresowanie zakładaniem nowych kwater. Czy ten wzrost ma zdrowe podstawy, a może to kolejny zakład z losem?
