Krzewy po nocnym zraszaniuMichał Kot
StoryEditormrozy w USA

Silne mrozy uderzają w uprawy borówki w USA. Plantatorzy drugi rok z rzędu walczą o plony

27.01.2026., 06:00h

Uprawy borówki wysokiej w Stanach Zjednoczonych ponownie stają w obliczu poważnego zagrożenia ze strony zimowej burzy jeszcze przed rozpoczęciem zbiorów. W wielu rejonach o zwykle łagodnych zimach plantatorzy przygotowują się na nadchodzącą falę arktycznego chłodu, który może odbić się na tegorocznych plonach i po raz kolejny potwierdza, jak silnie produkcja jagód uzależniona jest od pogody.

Zimowa burza nad Lowcountry – rosnące ryzyko dla plantacji borówki

Narodowa Służba Meteorologiczna w Charleston prognozuje napływ zimnego, arktycznego powietrza do przybrzeżnych regionów Południowej Karoliny, gdzie zimy są zwykle bardzo łagodne. Od soboty do poniedziałku nad Lowcountry przechodziła zimowa burza. Nocne temperatury, wedle zapowiedzi meteorologów, spadać miały do wartości odpowiadających mniej więcej -4 do -2°C, co ostateczne potwierdziło się. Jaki będzie to mieć wpływ dla amerykańskiego sektora borówkowego?

Najwięksi producenci borówki w USA pod presją mrozu

W Południowej Karolinie, podobnie jak w innych stanach południowo-wschodnich, znajdują się jedne z większych, towarowych plantacji borówki w USA. Krzewy są tam z reguły w pełni produkcyjne, zostały posadzone kilka–kilkanaście lat temu i każdego roku wchodzą w okres kwitnienia wczesną wiosną, a zbiory startują już w kwietniu.

Zimowe spadki temperatur i arktyczne incydenty chłodu uderzają więc w kluczową fazę rozwoju pąków, mogąc bezpośrednio przełożyć się na wielkość plonu. Dotyczy to nie tylko pojedynczych gospodarstw, ale szerokiej grupy producentów borówki w regionach, gdzie dotąd liczono na stosunkowo stabilne, łagodne zimy.

Drugi rok z rzędu ekstremalne zimno przed zbiorem borówki

Obecny sezon to dla wielu amerykańskich plantatorów kolejny rok z rzędu, w którym ekstremalnie niskie temperatury pojawiają się na długo przed zbiorem owoców. W ubiegłym roku w części regionów południowo-wschodnich USA zanotowano intensywne opady śniegu, pierwsze od wielu lat.

W niektórych gospodarstwach szacowano, że setki tysięcy krzewów borówki znalazły się w strefie wysokiego ryzyka uszkodzeń mrozowych, co wymusiło włączenie systemów ochrony antyprzymrozkowej na całej powierzchni plantacji. Tam, gdzie systemy działały sprawnie, producenci mówili o ograniczeniu strat potencjalnego plonu do około 10%, podczas gdy bez ochrony mogłyby one sięgnąć nawet 50%. Tego typu doświadczenia sprawiają, że bieżący sezon jest traktowany z dużą ostrożnością i mobilizuje branżę do jeszcze szybszej reakcji na prognozy pogody.

Zraszanie – podstawowa forma ochrony borówek przed mrozem w USA

Podstawowym narzędziem w walce z mrozem na wielu amerykańskich plantacjach borówki jest zraszanie nadkoronowe, klasyczna metoda ochrony przed przymrozkami. Nim temperatura spadnie poniżej zera, instalacja pompuje wodę na rośliny. Woda zamarza na pędach i pąkach, tworząc lodową otoczkę pełniącą funkcję izolatora, ograniczając uszkodzenia mrozowe. Ta forma ochrony przeciwprzymrozkowej znana jest też w Polsce i opisywana była już wcześniej na portalu.

Czytaj także:

image
ochrona borówek

Ochrona borówek przed mrozem poprzez zraszanie – jak poradził sobie plantator spod Grójca?

Metoda jest skuteczna, ale wymaga dużych ilości wody, stałego nadzoru oraz pracy systemu przez cały okres występowania ujemnych temperatur i kilka godzin po ich ustąpieniu. Dla producentów borówki w USA stała się już standardowym elementem zabezpieczenia plonu, nawet w lokalizacjach, gdzie kilkanaście lat temu uznawano ją za mało potrzebną inwestycję.

Wydłużony okres ochrony – koszty, ryzyko i wyzwania operacyjne

Tegoroczna zima pokazuje, że systemy antyprzymrozkowe muszą pracować coraz dłużej. Plantatorzy borówki w Południowej Karolinie i innych stanach południowo-wschodnich zgłaszają konieczność uruchamiania ochrony już przy pierwszych falach chłodu, a kolejne, zapowiadane burze zimowe wymuszają utrzymywanie instalacji w gotowości przez wiele dni z rzędu.

W praktyce oznacza to przejście z typowych "trzech dni ochrony" w sezonie do okresów sięgających nawet kilkunastu dni pracy systemu. Tak duże wydłużenie czasu działania przekłada się na wyższe zużycie wody i energii, większe obciążenie całej infrastruktury technicznej oraz rosnące koszty obsługi. Dochodzi do tego wyższe ryzyko awarii w kluczowych momentach, a także konieczność zapewnienia stałego nadzoru ze strony pracowników, często w porze nocnej i porannej, kiedy przymrozki są najgroźniejsze.

Zmienna pogoda a bezpieczeństwo produkcji borówki w łagodnym klimacie

Wielu producentów podkreśla, że ostatnie lata potwierdzają "cykliczność" warunków pogodowych – po kilku cieplejszych zimach przychodzą sezony wyraźnie chłodniejsze. Jednak skala i nagromadzenie ekstremalnych zjawisk, takich jak arktyczne spływy powietrza, marznące opady czy rzadkie śnieżyce w regionach subtropikalnych, sprawiają, że planowanie produkcji borówki staje się coraz trudniejsze.

Plantatorzy, którzy jeszcze niedawno traktowali przymrozki jako rzadkie zjawisko, dziś muszą inwestować w zaawansowane systemy ochrony i prowadzić stały monitoring pogody. Zmienność klimatu wymusza większą elastyczność, szybsze reagowanie i ostrożniejsze podejście do prognoz plonów. Otwarta produkcja borówki w regionach o łagodnym klimacie okazuje się wyjątkowo wrażliwa na długotrwałe okresy niskich temperatur i nagłe załamania pogody.

Co oznaczają zimowe burze dla rynku borówki w USA

Sytuacja plantatorów borówki w stanach takich jak Południowa Karolina ma znaczenie nie tylko lokalne. Gospodarstwa z południa kraju odpowiadają w dużej mierze za wczesne dostawy owoców na rynek amerykański. Ryzyko uszkodzeń mrozowych i potencjalne straty plonu mogą ograniczyć podaż borówki w początkowej fazie sezonu, co z kolei może przełożyć się na wahania cen i konieczność korekty strategii zakupowych przez sieci handlowe oraz przetwórców.

Jednocześnie utrzymanie odpowiedniej jakości owoców wymaga coraz większych nakładów na ochronę, co podnosi koszty produkcji. Obecna fala mrozów w USA pokazuje więc wyraźnie, że zimowe burze i arktyczne epizody chłodu stają się jednym z kluczowych czynników kształtujących opłacalność uprawy borówki wysokiej w Stanach Zjednoczonych i stabilność dostaw na rynek.

Źródło: islandpacket.com

27. styczeń 2026 06:02