Sad24
StoryEditor

W truskawkach jesienią problemu często nie widać. Do wiosny nie warto czekać

02.10.2026., 06:00h

Opuchlaków i pędraków często nie widzimy, bo żerują w glebie. Skutki ich obecności mogą być jednak widoczne zarówno na systemie korzeniowym, jak i na części nadziemnej roślin. Albert Zwierzyński (Doradca Jagodowy) zwraca uwagę, że właśnie teraz jest dobry moment, żeby sprawdzić, co dzieje się w strefie korzeniowej. Jeżeli problem jest, nie warto odkładać działania do wiosny.

Jesień to moment, kiedy powinniśmy dobrze sprawdzić, co dzieje się w strefie korzeniowej truskawek. Jeżeli w glebie znajdziemy pędraki lub opuchlaki albo zauważymy efekty ich żerowania na systemie korzeniowym czy koronie roślin, to sygnał, żeby wdrożyć odpowiedni program ochrony.

Nie zwlekajmy z ochroną truskawek

Zdaniem doradcy nie warto czekać z działaniem do wiosny. Pogoda w tym okresie bywa zmienna, często także deszczowa, dlatego jesień można wykorzystać na dokładną lustrację plantacji i ograniczenie szkodników. W przypadku plantacji truskawek jednym z dostępnych rozwiązań przeciwko opuchlakom jest Mospilan 20 SP. Preparat jest zarejestrowany do stosowania po zbiorach, w dawce 0,3 kg/ha i aplikowany nalistnie. Drugim rozwiązaniem jest Verimark, którego etykieta została rozszerzona o opuchlaka truskawkowca. Preparat może być aplikowany wraz z wodą przez fertygację. Zalecana dawka to 375 ml/ha.

W ochronie przed szkodnikami glebowymi można wykorzystać także preparaty biologiczne zawierające nicienie entomopatogeniczne. Nicienie wnikają do ciała szkodnika i wprowadzają bakterie, które prowadzą do jego zamierania. Jak zaznacza doradca, są to rozwiązania specjalistyczne, dlatego przed ich zastosowaniem warto skonsultować z producentem termin aplikacji, dawkę oraz dobór odpowiedniego preparatu. – Nicienie entomopatogeniczne to inny mechanizm działania i uzupełnienie całego programu – wyjaśnia.

Albert Zwierzyński wskazuje również na grzyby entomopatogeniczne, które powinny być aplikowane do strefy korzeniowej i tam się rozwijać. Dostępnych jest więc kilka różnych mechanizmów działania – zarówno rozwiązania chemiczne, jak i biologiczne – które można odpowiednio łączyć i rotować w programie ochrony. Najważniejsze jest jednak rozpoznanie sytuacji na konkretnej plantacji.

– Nie zostawiajmy tematu ochrony plantacji przed opuchlakiem czy pędrakiem do kwietnia czy maja. Już teraz prowadźmy lustrację i jeśli stwierdzimy, że problem na naszej plantacji jest, działajmy tu i teraz. Być może dzięki temu na wiosnę będzie trochę łatwiej – podsumowuje Albert Zwierzyński.

Cały materiał filmowy możecie obejrzeć tutaj: 

 

Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem należy przeczytać informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu.

02. październik 2026 12:44