Konrad Niezgódka, BioarMichał Piątek
StoryEditor

Nie chciał oddawać plonów za bezcen. Przy 45 ha znalazł własny sposób na słabe ceny

01.10.2026., 08:00h

W gospodarstwie państwa Niezgódków przez lata nie brakowało sezonów, w których duża produkcja nie oznaczała dobrego wyniku finansowego. Przy około 45 ha głównej uprawy coraz ważniejsze stało się uniezależnienie od cen dyktowanych przez skup. Rodzina zdecydowała się więc na rozwiązanie, które dziś daje jej znacznie większą swobodę w podejmowaniu decyzji po zbiorach.

45 ha głównej uprawy. Bywały sezony, gdy duża produkcja nie dawała zarobku

Bieżący rok jest korzystny finansowo dla tych producentów owoców przemysłowych, którzy zdołali wyprodukować chociażby przeciętne ilości owoców. Zdarzały się jednak w przeszłości lata, w których pomimo dużej produkcji trudno było zarobić, a czasem trzeba było nawet dołożyć.

Czytaj także:

image
przemysłowe jagodowe

Plantator postawił na przemysłowe jagodowe i tym razem jest zadowolony. Sezon nie był łatwy, ale dał zarobić

Dla rodziny Niezgódków podstawowym kierunkiem działalności jest uprawa aronii. Obecnie rośnie ona w ich gospodarstwie na powierzchni około 45 ha. Uprawa tego gatunku przez producentów z północnej Wielkopolski ma już przeszło ćwierćwieczną tradycję. W tym czasie zdarzały się sezony z dobrymi cenami i udane finansowo, takie jak sezon 2026. Były też lata przeciętne, a także po prostu fatalne. Tych ostatnich było więcej niż dobrych. Właśnie podczas jednego z takich kiepskich sezonów zrodził się pomysł, by uniezależnić się od dyktatu dużych zakładów przetwórczych i spróbować sił w przetwórstwie na własną rękę.

image

Budynek tłoczni Bioar w Okonku

FOTO: Michał Piątek

– Tłocznia miała nam dać niezależność. Jeśli ceny owoców są niskie, możemy je bez większego ryzyka przetłoczyć. Surowiec jest w końcu tani, ale sok można próbować sprzedawać drożej – mamy na to czas. Jeśli zaś owoce byłyby drogie, może się okazać, że lepiej sprzedać je choćby prosto z pola i nie dokładać sobie pracy oraz kosztów związanych z ich przetwórstwem – wyjaśnia Konrad Niezgódka.

Od 1,80 do ponad 5 zł/kg. Ceny potrafiły zmieniać się bardzo mocno

image

Uśrednione ceny aronii 2017-2026 na podstawie IERiGŻ, GUS, własnych zapisków

FOTO: Michał Piątek

Powyższe zestawienie cen skupu aronii pokazuje średnie stawki sezonowe, po jakich owoce tego gatunku były skupowane w ostatnich 10 latach. W poszczególnych sezonach ktoś mógł sprzedać owoce trochę drożej lub taniej, to zestawienie jest uśrednione, ale pokazuje pewien generalny trend: dwa ostatnie sezony przyniosły bardzo silne odbicie cen. W ich szczytowych okresach ceny owoców konwencjonalnych osiągały, a nawet przekraczały 5,00 zł/kg, choć trzeba przyznać, że średnie ceny sezonowe były znacznie niższe. W 2024 roku skup zaczął się przecież od poziomu 1,80 zł/kg, by szybko wzrosnąć do 5,00 zł/kg. W tegorocznej kampanii zdarzały się z kolei przypadki skupu aronii bezpośrednio z pól po 5,30 zł/kg, przy jednoczesnym pokryciu kosztów transportu przez nabywcę surowca.

Czytaj także:

image
ceny aronii

Plantatorzy czekali na wyższe ceny aronii. Później przyszło tąpnięcie

Dwa ostatnie sezony potraktowałbym jednak jako anomalię cenową. Historycznie aronia była raczej tania lub skupowano ją za bezcen. Decyzja o uruchomieniu tłoczni przy tej skali produkcji w gospodarstwie jest więc logicznie uzasadniona, zwłaszcza że Niezgódkowie uprawiają także czarne i czerwone porzeczki, choć na nieco mniejszych areałach niż aronia.

Nie tylko własny plon. Zakład zaczął pracować także dla innych gospodarstw

image

Sok rozlewany jest do beczek

FOTO: Michał Piątek

– Uruchomienie tłoczni sprawia, że możemy świadczyć usługi. Okolice Okonka, Piły i Szczecinka nie słyną z dużej produkcji owoców, ale nie ma tu również wielu konkurencyjnych tłoczni. W okolicach Grójca dwie czy trzy mogą działać w jednej wsi, tutaj jest inaczej. To drugi z powodów, dla których zdecydowaliśmy się na taki krok – wyjaśnia Konrad Niezgódka.

Obecna linia przerabia do 12 ton dziennie. W planach jest większa wydajność

Pomysł wypalił, a przedsiębiorca myśli o uruchomieniu kolejnej hali, w której stanie druga, bardziej wydajna linia. Obecna, w ciągu jednego długiego dnia pracy, pozbawionego przestojów i awarii, jest maksymalnie w stanie wytworzyć 12 t soku. W rzeczywistości jest to około połowy tej ilości. Celem jest podniesienie wydajności zakładu Bioar do takiego poziomu, który pozwoli na spokojne przetłoczenie ładunku z jednej pełnej naczepy, a więc nieco ponad 20 t surowca.

Jak działa gospodarstwo i zakład w Okonku? Więcej w materiale filmowym

Zapraszam do zapoznania się z poniższym materiałem filmowym. Konrad Niezgódka mówi w nim o sezonie 2026 na rodzinnych kwaterach aroniowych oraz o funkcjonowaniu tłoczni:

01. październik 2026 08:02