Izabela Majewska-Dudek, plantacja truskawek pod Białą Rawską
StoryEditoruprawa truskawek

Przy gruncie było nawet -9°C, a straty są niewielkie. Co zadziałało na tej plantacji?

10.05.2026., 06:00h

Na plantacji truskawek w gminie Biała Rawska, gdzie przy gruncie notowano od -7 do -9°C, uszkodzenia kwiatów na okrywanych kwaterach odmian ‘Rumba‘ i ‘Tea‘ nie przekraczają 5%. O takim wyniku zdecydowała nie tylko sama agrowłóknina, ale też dobra kondycja roślin i wcześniejsze nawadnianie. Tak sytuację po ubiegłotygodniowej fali przymrozków ocenia Izabela Majewska-Dudek. Pierwszy spadek temperatury wystąpił z niedzieli na poniedziałek. Ujemne temperatury wracały do nocy ze środy na czwartek, kiedy przy gruncie znów spadły nawet do -9°C. Chłód pojawiał się już przed północą, więc rośliny były długo narażone na stres.

Lustracja plantacji w formie filmowej

Zapraszamy do zapoznania się z filmową relacją z plantacji, gdzie Izabela Majewska-Dudek oceniała szkody wyrządzone przez przyrmozki i kondycję roślin: 

Agrowłóknina leżała ponad pięć dni

Na plantacji rosną trzy odmiany: ‘Rumba‘, ‘Tea‘ i ‘Malwina‘. Agrowłókniną okryto odmiany ‘Rumba‘ i ‘Tea‘. Osłonę rozłożono w niedzielę, tuż przed pierwszym przymrozkiem, a zdjęto dopiero w piątek. Leżała więc na roślinach ponad pięć dni.

‘Malwina‘ nie była okrywana. Właściciel zrezygnował z tego zabiegu, ponieważ to odmiana późna i była jeszcze na bardzo wczesnym etapie rozwoju wegetatywnego.

Na okrywanych kwaterach uszkodzenia są niskie

Podczas lustracji oceniono, że uszkodzenia kwiatów na okrywanych kwaterach nie przekraczają 5%. Przy tak długiej serii przymrozków i spadkach do -9°C przy gruncie to niski poziom uszkodzeń.

W innych lustrowanych lokalizacjach, gdzie także stosowano agrowłókninę, uszkodzenia były dużo większe. To potwierdza, jak duże znaczenie ma poziom prowadzenia plantacji.

Nie tylko osłona, ale też kondycja roślin

Na tej plantacji rośliny są dobrze odżywione, nawodnione i chronione przed chorobami oraz szkodnikami. Ważne było też to, że nawadnianie rozpoczęto już na początku kwietnia, mimo suszy.

Mimo że agrowłóknina leżała na roślinach długo, na liściach, ogonkach liściowych i kwiatostanach prawie nie ma otarć ani mikrouszkodzeń. To efekt dobrego rozłożenia i naciągnięcia tkaniny. Nie falowała nadmiernie po roślinach, więc uszkodzeń mechanicznych jest mało. To ogranicza ryzyko infekcji, zwłaszcza chorób grzybowych, bo takie uszkodzenia są bramą dla patogenów.

Po przymrozkach wychodzą też szkody z zimy

Teraz trzeba ocenić nie tylko skutki ostatniej fali przymrozków. Na plantacjach zaczynają się też ujawniać uszkodzenia mrozowe, które powstały zimą. Rośliny przestają rosnąć, ich rozwój wegetatywny hamuje, pojawiają się też duże placowe wypadnięcia.

Tam, gdzie rośliny zachowały jeszcze potencjał plonotwórczy, potrzebna będzie regeneracja i dalsza stymulacja.

Nie czekać z nawadnianiem

Po tej fali przymrozków trzeba nadal pilnować wody na plantacjach. Nie ma sensu czekać na deszcz, skoro nadal nie wiadomo, kiedy spadnie. Przy obecnych warunkach nawadnianie ma duże znaczenie dla kondycji roślin i ich odbudowy po stresie.

10. maj 2026 06:02