AI wjeżdża na plantacje
Zbiór truskawek coraz częściej staje się polem do wdrażania nowoczesnych technologii. W Wielkiej Brytanii roboty są już wykorzystywane do zbioru owoców dla firmy Wilkin & Sons — cenionego na świecie producenta dżemów z siedzibą w Tiptree niedaleko Colchester.
Z rozwiązania korzysta także firma uprawowa JEPCO na swojej farmie w Thorrington, położonej w pobliżu kampusu uniwersyteckiego. To pokazuje, że automatyzacja zbiorów nie jest już tylko eksperymentem, ale realnym wsparciem dla gospodarstw i przetwórców.
Mniej ciężkiej pracy, większa wydajność
Jak podkreślono w uzasadnieniu wyróżnienia dla tej technologii, roboty wykorzystują sztuczną inteligencję do automatyzacji „powtarzalnych i pracochłonnych zadań”. W praktyce oznacza to odciążenie ludzi od najbardziej monotonnych czynności oraz lepszą organizację pracy w okresie intensywnych zbiorów.
Nowe rozwiązanie ma jednocześnie zwiększać wydajność produkcji. Dzięki precyzyjniejszemu działaniu robotów możliwe jest ograniczenie strat i precyzyjniejszy zbiór plonu, co ma szczególne znaczenie w uprawie owoców miękkich, gdzie liczy się zarówno tempo, jak i delikatność zbioru.
Nie bez znaczenia jest też wpływ na utrzymanie lokalnej produkcji. Automatyzacja może pomóc gospodarstwom radzić sobie z niedoborem pracowników sezonowych i utrzymać opłacalność upraw w regionach, gdzie koszty pracy stale rosną.
Czy to rozwiązanie ma sens?
Przykład brytyjskich plantacji pokazuje, że robotyzacja zbioru truskawek przestaje być wizją przyszłości. Staje się praktycznym narzędziem, które wspiera producentów żywności, poprawia efektywność i wpisuje się w kierunek nowoczesnego, bardziej zrównoważonego rolnictwa.
Z drugiej strony to dopiero początek drogi. Robot opracowany przez zespół pracowników Uniwersytetu w Essex, nagrodzony wyróżnieniem AI & Robotics Research Awards 2026, wymaga 2,5 sekundy za zerwanie jednej truskawki, zważenie jej i spakowanie. Przy takim tempie pracy ciężko mówić o wysokiej efektywności.
Źródło: BBC
