Albert Zwierzyński, Doradca JagodowyMichał Piątek
StoryEditorwypadanie truskawek

5 filarów skutecznej ochrony truskawek przed wypadaniem

27.03.2025., 09:00h

Choć problem "wypadania" truskawek, czyli zamierania roślin na plantacjach, nie jest nowy, dziś mamy do czynienia z kolejnym wymiarem tego zagrożenia. Z jednej strony przybywa gatunków patogenów glebowych, a w przypadku innych dochodzi do przełamywania odporności. Z drugiej strony na skutek unijnych regulacji kolejne substancje aktywne są wycofywane z programów ochrony chemicznej. W takiej sytuacji samo reagowanie to za mało. Potrzebne jest podejście systemowe i zapobiegawcze.

Podczas konferencji „Praktycznie o Truskawkach… i nie tylko”, ktora odbyła się we Wrocławiu i w Strachowie 21–22 lutego 2025 r., Albert Zwierzyński (Doradca Jagodowy) zaproponował do otwartej dyskusji z plantatorami strategię kompleksowej ochrony systemu korzeniowego truskawek. Jej celem jest nie tylko ograniczenie presji patogenów glebowych, lecz także aktywne wsparcie odporności samych roślin.

image

Uczestnicy konferencji w Strachowie

FOTO: Michał Piątek

Skąd się bierze problem zamierania truskawek na plantacjach?

Choroby glebowe to często nie jeden, ale cały wachlarz problemów – mówi A. Zwierzyński. – Co więcej, odmiany dotąd uważane za odporne, jak ‘Alba‘ czy ‘Honeoye‘, również zaczynają „wypadać”. To oznacza, że mamy do czynienia z nowymi, często niepoznanymi jeszcze patogenami, które potrafią przełamywać istniejące mechanizmy obronne.

Ponadto w powszechnych nasadzeniach aktualnie króluje odmiana ‘Rumba‘, która przy wielu swych zaletach ma wykazuje podatność na infekcje ze strony patogenów glebowych. Takich odmian jest oczywiście więcej.

Na skalę tego zjawiska wpływa kilka czynników, m.in.:

  • większa intensywność nasadzeń,
  • zmieniające się warunki klimatyczne,
  • ograniczone możliwości ochrony chemicznej (obecnie do dyspozycji pozostają jedynie dwa fumiganty, które można stosować raz na dwa lata).

Jeśli do tego dodamy słabą jakość gleby i nasze codzienne praktyki uprawowe, to widać, że sytuacja jest złożona – ale nie beznadziejna. Kluczem jest podejście kompleksowe i systemowe, które może zwiększyć szanse roślin na wzrost i plonowanie – uspokaja ekspert.

Kompleksowa ochrona truskawek przed patogenami glebowymi

Podstawą proponowanej strategii jest zrozumienie zależności: roślina – gleba – patogen, a także roli, jaką odgrywa sam plantator. Każdy z nas może swoimi działaniami albo sprzyjać rozwojowi problemu, albo go ograniczać – mówi A. Zwierzyński.

Proponowane przez niego systemowe podejście do ochrony truskawek przed wypadaniem obejmuje 5 filarów.

1. Fumigacja gleby i dezynfekcja sprzętu

Fumigacja to zabieg odkażania gleby, którego celem jest ograniczenie liczby patogenów przed założeniem plantacji. To jeden z kluczowych etapów przygotowania stanowiska pod truskawkę i – mimo ograniczeń – wciąż pozostaje skutecznym narzędziem w walce z problemami glebowymi.

Obecnie w Polsce do stosowania przed zakładaniem plantacji truskawki zarejestrowane są dwa fumiganty: Basamid 97 GR i Nemasol 510 SL.

Basamid można aplikować samodzielnie, jednak należy ściśle przestrzegać zaleceń etykiety – m.in. odpowiedniego okresu prewencji oraz dokładnego wymieszania środka z glebą.

Nemasol może być stosowany wyłącznie przez wyspecjalizowane, licencjonowane ekipy fumigacyjne – jego aplikacja wymaga specjalistycznego sprzętu i odpowiednich kwalifikacji.

Fumigację można przeprowadzać na tym samym stanowisku nie częściej niż raz na trzy sezony. Należy też zadbać o odpowiednie uwilgotnienie oraz napowietrzenie gleby. Ważne jest, by przed sadzeniem roślin uprawnych wykonać test rzeżuchowy. Pozwoli on nam upewnić się, czy podłoże jest już wolne od pozostałości szkodliwych dla roślin.

W przypadku braku możliwości przeprowadzenia zabiegu fumigacji, alternatywą są rośliny fitosanitarne, które po przyoraniu wzbogacają glebę w substancje działające antagonistycznie wobec patogenów (np. gryka, gorczyca ‘Metex’, koniczyna perska, żyto, aksamitka).

Nie można również pomijać dezynfekcji sprzętu i narzędzi, szczególnie tych używanych przy sadzeniu. To podstawowy, choć często niedoceniany element profilaktyki.

2. Mikoryzacja – naturalna ochrona i wsparcie dla korzeni

Mikoryza to symbioza między grzybami mikoryzowymi a systemem korzeniowym roślin. Grzybnia zwiększa powierzchnię chłonną korzeni, wspomaga pobieranie składników pokarmowych i chroni budując film biologiczny przed zasiedleniem przez patogeny glebowe. W przypadku truskawki – rośliny o stosunkowo płytkim systemie korzeniowym – mikoryza odgrywa szczególnie ważną rolę.

Badania Doradcy Jagodowego z 2024 roku wykazały, że mikoryzacja preparatem MycoTech Bio truskawki zwiększyła plon handlowy o 10%, a porażenie owoców przez szarą pleśń zmniejszyło się aż o 70%.

3. Pozytywne mikroorganizmy i preparaty biologiczne

Celem stosowania preparatów biologicznych jest m.in. wprowadzanie do gleby pożytecznych mikroorganizmów. Kolonizują one strefę korzeniową, konkurują z patogenami i wspierają rozwój roślin. W sytuacji ograniczonego dostępu do substancji czynnych  środków ochrony roślin dopuszczonych do zwalczania chorób glebowych  to istotne narzędzie ochrony biologicznej i integrowanej.

W badaniach przeprowadzonych w 2024 roku przez prof. Zbigniewa Jarosza (Doradca Jagodowy), zastosowanie preparatu zawierającego kompleks mikrobiologiczny (Trichoderma, Bacillus i Azotobacter) zwiększyło plon odmiany ‘Falco‘ o 8%, a w połączeniu z preparatem Humik (kwasy humusowe i aminokwasy, betainy i witaminy) – nawet o 10%. Dodatkowo, porażenie owoców przez Botrytis cinerea spadło o 50%, a przy wspomnianej kombinacji – aż o 60%.

4. Nowoczesne preparaty miedziowe

Preparaty miedziowe od lat znane są z działania grzybo- i bakteriobójczego. Nowoczesne formulacje, takie jak Gluko Miedź Extra, charakteryzują się lepszą przyswajalnością i łagodniejszym wpływem na rośliny. Miedź wspomaga również procesy odpornościowe i metabolizm, co jest szczególnie ważne w warunkach stresowych, np. przy nadmiernym uwilgotnieniu gleby.

Spadek plonu wynikający z zalania roślin wyniósł 5,25 t/ha – relacjonuje A. Zwierzyński. I dodaje: Zastosowanie preparatu Gluko Miedź Extra pozwoliło ograniczyć te straty, a także zmniejszyć udział owoców porażonych szarą pleśnią o 51%. Wymieniony preparat miedziowy Gluko Miedź Extra z Calfert, był stosowany dolistnie w dawce 1,5 l/ha oraz za pomocą fertygacji w dawce 4 l/ha. W sezonie wykonujemy dwa–trzy zabiegi co 10–14 dni, ewentualnie można wykonać dodatkowy zabieg. Nie należy przekraczać zalecanych dawek ani ilości wykonywanych zabiegów.

5. Chitozanowe wsparcie

Chitozan to naturalny polisacharyd pozyskiwany z chityny (np. z pancerzy skorupiaków). Działa jako induktor odporności, stymulując produkcję fitoaleksyn i enzymów ochronnych. Ogranicza rozwój patogenów, wspiera mikroflorę glebową i poprawia dostępność składników pokarmowych.

Badania (2024 r.) nad preparatem Chitoforce Turbo wykazały, że w warunkach zalania plon wzrósł o ponad 50% względem kontroli z zalanym systemem korzeniowym, a udział owoców porażonych szarą pleśnią był na poziomie zbliżonym do kontroli chronionej tradycyjnie.

Co więcej, chitozan pozytywnie wpływał na trwałość pozbiorczą owoców – truskawki przechowywane 72 i 120 godzin po zbiorze wykazywały istotnie niższy poziom porażenia przez szarą pleśń.

Postarajmy się zmienić podejście jednostkowe na podejście systemowe

System  proponowany przez Alberta Zwierzyńskiego zaczyna się jeszcze przed założeniem plantacji – od fumigacji podłoża, a następnie wykonania testu rzeżuchowego w celu określenia, czy substancja czynna fumigantu nie stanowi zagrożenia dla rośliny uprawnej. Kolejne etapy to wprowadzenie pożytecznych mikroorganizmów do gleby, mikoryzacja systemu korzeniowego oraz odpowiednia biostymulacja (np. poprzez fertygację preparatami typu Humik, Askan). Całości domykają ukierunkowane działania z użyciem preparatów miedziowych i chitozanowych.

Nie chodzi o to, żeby każde rozwiązanie dawało 100% skuteczności – zaznaczył A. Zwierzyński. Ale jeśli z każdego z nich uda się uzyskać choćby 50–70%, to łącząc je w jeden, spójny program, to przy kalkulacji wyniku finansowego okazać się może, że zmniejszając wypadanie roślin, zwiększyliśmy zyskowność produkcji i w wyniku tego działania więcej pieniędzy zostanie w naszym portfelu z produkcji truskawek.

Wygląda zatem na to, że w dobie zmieniającego się klimatu i ograniczonych możliwości ochrony chemicznej, holistyczne podejście nie jest już opcją – to wybór jakiego możemy dokonać, bo to od plantatora zależy, jak będzie zarządzał swoją plantacją i w ostatecznym rozrachunku – ile zarobi.

04. kwiecień 2025 16:08