Mobilna stacja fertygacyjna używana do nawodnienia aroniiMichał Piątek
StoryEditornawadnianie aronii

Mobilne nawadnianie roślin. Czy sprawdzi się tam, gdzie nie ma zasilania?

29.07.2026., 06:00h

Pomimo przymrozków i suszy plon aronii zapowiada się dość przyzwoicie w tym roku. Zagrożeniem może być nadciagająca fala upałów, która może zagrozić budowie plonu w tygodniach bezpośrednio poprzedzających zbiór. Zobacz jak plantator rozwiązał kwestię nawadniania działek odległych od siedliska.

Aronia jest twarda, ale…

Aronia uchodzi za gatunek odporny na przejściowe deficyty wody i tak faktycznie jest. Roślina znacznie lepiej znosi okresowe przerwy w opadach i fale upałów niż wiele innych jagodowych. Nie oznacza to jednak, że aronia jest w pełni odporna na brak wody. Potrzebuje jej zwłaszcza teraz, gdy owoce intensywnie przyrastają budując masę, a liście oraz roślinność konkurencyjna wytranspirowuje znaczne ilości wody z gleby.

W tym sezonie, dość chłodnym i niekoniecznie słonecznym, w warunkach środkowej Polski aronia pełną gotowość do zbioru osiągnie za około 2,5-3 tygodnie. To kluczowy czas w trakcie którego wciąż jeszcze powalczyć można o masę. Liczba owoców już się oczywiście nie zmieni, ale lepsze zaopatrzenie ich w wodę może zdecydować o zwyżce plonu ogólnego w wysokości nawet kilkudziesięciu procent.

image

Owoce aronii w tym okresie roku szybko zwiększają masę

FOTO: Michał Piątek

Aronię uprawia się jednak najczęściej na działkach słabszych, o lekkiej glebie, często też w oddaleniu od siedliska, gdyż gatunek ten nie wymaga tyle uwagi co inne jagodowe. To z kolei często rodzi problemy z dostępem do energii, nawet jeśli źródło wody jest dostępne i wydajne. Poniżej opisany przykład to próba rozwiązania właśnie takiego problemu.

Mobilna stacja nawodnieniowo-fertygacyjna

image

Zasilanie nawodnienia, magazyn energii

FOTO: Michał Piątek

Plantator na bazie przyczepki lekkiej skonstruował mobilną stację fertygacyjną z opcją podawania pożywki. Jest to bardzo podstawowe rozwiązanie, ale posiada wszystkie niezbędne elementy – filtrację wody, dozownik inżektorowy, kontrolę ciśnienia wody przynajmniej na początku układu i zasilanie, w tym konkretnym przypadku, słoneczne.

image

Dozownik nawozowy do fertygacji aronii

FOTO: Michał Piątek

Prąd dostarczają trzy moduły fotowoltaiczne o łącznej mocy nominalnej 1290 W. W praktyce w warunkach słonecznego dnia i krystalicznego nieba można realnie uzyskać 900-1000 W. Moduły ładują magazyn energii, który następnie zasila pompę głębinową o mocy 1,5 kW.

image

sterownik nawodnieniowy, Hunter

FOTO: Michał Piątek

Kwatery aroniowe podzielone zostały na trzy sekcje nawodnieniowe o podobnej powierzchni. Są jednak w zróżnicowanym oddaleniu i mamy tu do czynienia z delikatnymi przewyższeniami terenu. Z uwagi na te czynniki, ciśnienie w instalacji na mobilnej stacji waha się w zakresie 1,7-2,2 bar. Pracą sekcji zarządza prosty sterownik. Pierwszy cykl jest dłuży – 3x30 minut. Po nim następuje 1,5 godzinna przerwa na podładowanie magazynu energii. Następnie zaś mamy dwa kolejne cykle nawodnieniowe, tym razem 3x20 minut z godzinną przerwą pomiędzy nimi.

W efekcie każda roślina podlewana jest liniami kroplującymi przez łącznie 70 minut dziennie. Przyjmując, że na każdy krzew przypadają 4 emitery o wydajności 1,2 l/h (dwie linie kroplujące na rząd, emitery co 30 cm), pojedyncza aronia otrzymuje dziennie ok. 5,5 l wody, co stanowi wydatnie uzupełnienie wody z deszczu.

Mobilna konstrukcja

Mobilna konstrukcja pozwala na usunięcie stacji na czas pielęgnacji międzyrzędzi lub wykonywania zabiegów żywienia nalistnego roślin. Jej usunięcie umożliwi też przejazd kombajnem. Mobilność sprawa też, że można ją usunąć z plantacji w obawie przed kradzieżą, czy w okresach regularnego deszczu, gdy dodatkowe podlewanie nie jest potrzebne.

29. lipiec 2026 06:02