Jest po prostu sucho
Na większości terytorium kraju utrzymuje się silny deficyt wody w glebie. Są miejsca, takie jak okolice Kalisza, gdzie pada dość często, ale w większości miejsc, gdzie prowadzi się uprawy ogrodnicze, deszcz pojawia się rzadko i symbolicznie.
W okolicach Rawy Mazowieckiej, gdzie prowadzę swoje gospodarstwo, w miniony weekend, który miał być deszczowy i według wstępnych prognoz miało spaść ponad 20 mm deszczu, spadły łącznie 3 mm. Do tego dość silnie wiało, więc po opadzie nie ma już śladu.
Punktowo przeszły dość mocne opady, choćby w okolicach Białej Rawskiej. Były to jednak chwilowe ulewy na niewielkich skrawkach terenu, które długofalowo nie poprawią sytuacji.
Przyszły tydzień z większą ilością opadów
Od jutra w prognozach widać ocieplenie i więcej słońca – pogoda ma być bardziej wiosenna. Temperatury wzrosną do ponad 20°C, a deszcze mają być sporadyczne i przelotne.
Jednak po weekendzie niektóre modele meteorologiczne przewidują więcej deszczu. W moim gospodarstwie powinno spaść ponad 20 mm, a może nawet 30 mm. To bardzo poprawiłoby obecną złą sytuację. A przecież równie źle jest w wielu innych miejsach w kraju.
Prognozy długoterminowe odznaczają się niewielką sprawdzalnością, jednak w tym wypadku trzymam kciuki za to, by się sprawdziły. Gleba jest bardzo sucha, a przecież kiedyś wreszcie musi zacząć padać. W przeciwnym razie ten rok przejdzie do historii jako bardzo suchy.
Źródła: stopsuszy.imgw.pl, własne
