Od lewej: Mateusz Maruszewski, Julia Gołtwienko, Adam Maruszewski, Lody z FarmyPolskie Superowoce
StoryEditorBranding Ovation 2026

Lody z Farmy: jak plantatorzy owoców jagodowych zbudowali silną markę premium

11.04.2026., 06:00h

Od produkcji truskawek i malin, przez dżemy z nadwyżek owoców, aż po rzemieślnicze lody tworzone z wyselekcjonowanych odmian jagód – tak wygląda historia marki Lody z Farmy, o której opowiadał Mateusz Maruszewski w trakcie Branding Ovation 2026. To przykład, jak gospodarstwo jagodowe może skutecznie rozwijać przetwórstwo, budować rozpoznawalną markę i zwiększać wartość własnych owoców. Dowód? Lody z Farmy zostały Jagodową Marką Roku 2026!

Od produkcji owoców jagodowych do własnej marki lodów

Mateusz Maruszewski, właściciel marki Farma Mój Owoc, od lat zajmuje się produkcją owoców jagodowych najwyższej jakości, przede wszystkim truskawek. Jak podkreśla, impulsem do szukania nowej drogi rozwoju była sytuacja, w której praca producenta nie była właściwie wynagradzana przez rynek.

 

image

Mateusz Maruszewski, Lody z Farmy

FOTO: Michał Piątek

W jego warszawskim wystąpieniu wybrzmiało smutne doświadczenie wielu plantatorów: wysokie koszty produkcji, presja cenowa i brak stabilności sprzedaży. To właśnie wtedy pojawiła się decyzja, by odejść od modelu opartego wyłącznie na sprzedaży świeżych owoców i postawić na przetwórstwo.

Pierwszym krokiem były dżemy, wytwarzane z nadwyżek oraz owoców zbyt dojrzałych lub niespełniających wymagań rynku deserowego. Kolejnym – znacznie bardziej ambitnym – okazały się lody.

Lody rzemieślnicze z owoców z własnej farmy

Pomysł był prosty, ale wymagający: jeśli lody, to wyłącznie z własnych owoców. Rodzina Maruszewskich rozpoczęła więc intensywną naukę technologii produkcji lodów rzemieślniczych. Uczestniczyli w szkoleniach prowadzonych przez najlepszych specjalistów w Polsce, zabierając ze sobą owoce z własnego gospodarstwa i już na tym etapie testując ich przydatność w recepturach.

Kulminacją tego procesu był wyjazd brata Mateusza Maruszewskiego, Adama, i jego mamy Anny do Bolonii, uznawanej za jedno z najważniejszych miejsc kształcenia w zakresie produkcji lodów rzemieślniczych. Jak relacjonował prelegent, wrócili stamtąd z wyróżnieniem.

W jego ocenie produkcja lodów to nie tylko rzemiosło, ale również precyzja i technologia. O jakości decydują proporcje cukru, zawartość ciał stałych czy właściwości przeciwzamarzaniowe. To właśnie ta wiedza pozwoliła przejść od pomysłu do gotowego produktu.

Otwarcie lodziarni i szybki rozwój marki Lody z Farmy

Pierwsza lodziarnia pod marką Lody z Farmy została otwarta 27 kwietnia 2024 roku. Startowi towarzyszyła intensywna promocja, wykorzystująca rozpoznawalność gospodarstwa i zainteresowanie mediów, które wcześniej odwiedzały farmę przy okazji materiałów o pierwszych truskawkach.

Jak podkreślał Mateusz Maruszewski, uruchomienie lodziarni stało się momentem przełomowym. Marka szybko zaczęła pojawiać się w mediach ogólnopolskich i regionalnych, a działania promocyjne wsparli także influencerzy, youtuberzy i osoby publiczne. Rozpoznawalność rosła również dzięki aktywności sponsoringowej i charytatywnej oraz wyraźnemu osadzeniu marki w środowisku lokalnego rolnictwa.

Naturalne lody z konkretnych odmian, a nie tylko z gatunków

Jednym z najciekawszych elementów tej koncepcji jest podejście do surowca. W Lody z Farmy nie chodzi jedynie o wykorzystanie konkretnego gatunku owoców, lecz o dobór określonych odmian. Jak zaznaczał prelegent, to właśnie ogrodnicze doświadczenie pozwala świadomie wybierać owoce najlepiej dopasowane do danej receptury.

Czytaj także:

image
wczesne truskawki

Jak nabyć truskawki bezpośrednio od polskiego rolnika? Wystarczy wyjść na lody!

Przy tworzeniu sorbetu truskawkowego testowano aż 17 odmian truskawek, by wybrać tę jedną, która najlepiej odpowiada założeniom produktu. Firma korzysta także z własnych lub pochodzących z zaprzyjaźnionych, lokalnych gospodarstw porzeczek, wiśni, malin czy mini kiwi, a inne składniki do lodów i dodatków dobiera zgodnie z wcześniej opracowaną polityką jakości.

image

Lody z Farmy, zestaw do przewozu i sprzedaży lodów

FOTO: Lody Z Farmy

To podejście przekłada się również na naturalność produktu. Jak podkreślał podczas gali Branding Ovation Mateusz Maruszewski, lody bananowe nie muszą być żółte, miętowe zielone, a w ofercie nie ma miejsca na niebieskie lody. Liczy się naturalny skład, prawdziwe mleko, śmietanka i owoce, a także własnoręcznie przygotowywane dodatki typu variegato.

Przetwórstwo owoców jagodowych jako sposób na zwiększenie wartości produkcji

- Historia Lody z Farmy pokazuje, że przetwórstwo może być skuteczną odpowiedzią na wyzwania rynku świeżych owoców. Zamiast sprzedawać surowiec na warunkach narzucanych przez odbiorców, zbudowaliśmy własny produkt końcowy, markę i kanały sprzedaży. – mówił Mateusz Maruszewski.

To model, który pozwala lepiej wykorzystać potencjał owoców jagodowych, także tych trudniejszych do sprzedaży w segmencie deserowym. Dodatkowo umożliwia stworzenie unikalnej oferty opartej na jakości, autentyczności i pochodzeniu surowca.

Franczyza, nowe punkty i dalszy rozwój

Jak wynika z wystąpienia Mateusza Maruszewskiego, w ciągu dwóch lat marka odnotowała bardzo dynamiczny, trzynastokrotny wzrost liczby lodziarni. Dziś rozwój opiera się już nie tylko na kolejnych punktach sprzedaży, ale także na modelu franczyzowym.

11. kwiecień 2026 06:02