Przedstawiciele Witabo. Od lewej: Arkadiusz Widomski, Piotr Jakóbczyk, Rafał GilMichał Piątek
StoryEditorrynek

"Przyszłość widzę w jagodowych" - Witabo stawia głównie na truskawki i maliny

26.10.2026., 08:00h

Dla Witabo sezon owoców jagodowych trwa od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Truskawki sprzedawały się płynnie, a jakość — jak ocenia Arkadiusz Widomski, Dyrektor Zarządzający spółki — nie przysparzała większych problemów. W rozmowie z portalem jagodowe.pl przedstawiciel firmy mówi także o rosnącej skali produkcji, konieczności sprawnego planowania dostaw i coraz trudniejszej ekonomii upraw.

Sezon rozciągnięty na wiele miesięcy

Witabo rozpoczęło sezon od truskawek szklarniowych, których zbiory ruszyły na początku kwietnia. Następnie do sprzedaży trafiały owoce z tuneli. W końcówce sezonu ponownie zbierane są truskawki szklarniowe, choć już w mniejszych ilościach. Wciąż jeszcze spływa także owoc tunelowy z ostatnich flush-y. Jak mówi Arkadiusz Widomski, polska truskawka jest dostępna w firmie od kwietnia do końca października.

Ocena sezonu jest pozytywna przede wszystkim pod względem jakości i organizacji sprzedaży. Spółka nie odnotowała większych problemów jakościowych ani istotnych zwrotów. Owoce po dostarczeniu do firmy szybko trafiały do odbiorców.

– Sprzedaż była płynna i liczymy, że tak właśnie pozostanie do końca roku. To, co od naszych dostawców wjeżdżało, na bieżąco wyjeżdżało – podkreśla Widomski.

image

Truskawki z tej plantacji jeszcze długo w tym sezonie trafiać będą do Witabo. Zdjęcie 21.10.2026

FOTO: Michał Piątek

W czerwcu, gdy zbiory tunelowe się nałożyły, podaż była większa, a ceny nie należały do najwyższych.

Szybki obrót towaru i sprawna logistyka

W przypadku owoców jagodowych liczy się nie tylko jakość przy zbiorze, lecz także tempo dalszej obsługi. Truskawki są selekcjonowane, ważone i pakowane na miejscu produkcji, a następnie trafiają do zakładu Witabo, gdzie są chłodzone, etykietowane i przygotowywane do wysyłki. Są także sprawdzane pod kątem wagi, jakości czy pozostałości pestycydów.

Podobny model firma stosuje przy malinach. Ich zbiory zaczynają się w szklarni już w kwietniu, a sezon — w zależności od warunków — może trwać do końca listopada. W czasie rozmowy (21.10.2026) maliny z tuneli wciąż zbierano, a sprzyjająca pogoda pozwalała liczyć na kontynuację zbiorów jeszcze przez kilka tygodni.

Od zbioru do sklepowej półki owoce trafiają w mniej niż dwie doby. Towar wyjeżdża z zakładu, następnego dnia jest dostarczany do centrum dystrybucyjnego, a później trafia do sklepów. To wymaga szybkiego działania i dobrej synchronizacji dostaw. Witabo zaopatruje przede wszystkim sieci handlowe działające w Polsce, choć owoce kierowane są także na eksport do krajów ościennych.

– Owoce jagodowe charakteryzują się szybkim handlem. Musimy być dynamiczni, żeby nie trzymać towaru i nie dopuścić do pogorszenia jego jakości – zaznacza manager Witabo.

image

Maliny z jednego z gospodarstw zaopatrującego Witabo

FOTO: Michał Piątek

Malina: kluczowe jest wcześniejsze planowanie

Duża podaż malin może utrudniać sprzedaż, zwłaszcza gdy dostawy gwałtownie rosną z dnia na dzień. Zdaniem Arkadiusza Widomskiego łatwiej zarządzać taką sytuacją, gdy firma otrzymuje od dostawców informacje z wyprzedzeniem. Pozwala to zaplanować promocje i przygotować się na większe wolumeny.

Nieprzewidziany skok dostaw oznacza natomiast kumulację towaru i większą presję na szybką sprzedaż. Witabo współpracuje obecnie z 32 dostawcami malin, a ich liczba — jak mówi rozmówca — stale rośnie. Rozwijają się również gospodarstwa, które zwiększają areał upraw.

Więcej owoców deserowych, mniej przemysłu

Witabo koncentruje się na owocach deserowych i ograniczyło produkcje malin przemysłowych. W ofercie, obok truskawek i malin, znajduje się także borówka — choć zbiory w omawianym sezonie były mniejsze niż w niektórych wcześniejszych latach. Arkadiusz Widomski zwraca uwagę na problemy z uprawą borówki w tunelach podczas wysokich temperatur: część owoców mogła ucierpieć od przegrzania.

Firma produkuje również czerwoną porzeczkę deserową, którą sprzedaje na rynku krajowym i eksportuje. W przypadku czarnej porzeczki zainteresowanie sieci handlowych jest, według Arkadiusza Widomskiego, ciągle niewielkie.

Jakość i bezpieczeństwo dostaw

Rozwój współpracy z dostawcami wymagał czasu i wypracowania wspólnych standardów. Jak mówi Widomski, na początku trzeba było zadbać między innymi o powtarzalną jakość oraz kontrolę pozostałości środków ochrony roślin. Obecnie firma prowadzi kontrole i wykonuje wyrywkowe badania.

Rozmówca zaznacza, że odpowiedzialność za jakość spoczywa również na samych producentach. Odrzucenie partii może oznaczać dla nich konieczność sprzedaży owoców w mniej korzystnym kanale. Dlatego — jak podkreśla — coraz większe znaczenie ma świadome pilnowanie standardów w gospodarstwie, a nie dopiero kontrola gotowego towaru.

image

Owoce malin w innym gospodarstwie należącym do dostawcy Witabo

FOTO: Michał Piątek

Przyszłość zależy także od ekonomiki produkcji i handlu

Choć sezon jagodowy Witabo ocenia jako udany, dyrektor spółki nie ukrywa obaw o opłacalność produkcji. W rozmowie wskazuje na rosnące koszty pracy, paliwa i transportu oraz na trudności, z jakimi mierzą się producenci innych owoców.

W przypadku jabłek — jak podkreśla — problemem jest ekonomia, która coraz częściej nie pozwala prowadzić produkcji ani handlu na dotychczasowych zasadach. Do tego dochodzi konkurencja o pracowników w czasie zbiorów różnych gatunków.

- Idziemy jako firma w kierunku zwiększenia obrotu jagodowymi o najwyższej jakości, tak widzę przyszłość Witabo – konkluduje Arkadiusz Widomski.

26. październik 2026 08:23