Marceli Dubczyk
StoryEditorborówka

Przymrozki i brak pracowników zmieniają kalkulację borówki

04.09.2026., 06:00h

Trudny sezon 2026 pokazał ukraińskim producentom borówki, że strategii odmianowej nie można budować wyłącznie na terminie dojrzewania i wysokości plonu. Coraz większe znaczenie mają m.in. termin kwitnienia, odporność na stres pogodowy, jakość owoców, wydajność zbioru, trwałość pozbiorcza oraz sytuacja rynkowa w tygodniu, w którym borówki trafiają na unijny rynek. Czy analizując posezonowe wnioski wyciągnięte za Bugiem możemy się czegoś nauczyć?

Sezon 2026 był testem dla ukraińskich plantacji

Wiosną 2026 roku plantacje borówki na Ukrainie zostały dotknięte kilkoma falami silnych przymrozków. Skala strat zależała od regionu, fazy rozwoju roślin, odmiany oraz zastosowanych technologii ochrony przed mrozem.

Szczególnie trudna sytuacja wystąpiła na Zakarpaciu. Tam temperatura w niektóre noce spadała do -6,7°C. Łącznie ochrona antyprzymrozkowa była tam konieczna przez 15 nocy.

W części gospodarstw w innych częściach kraju także doszło do bardzo dużych strat plonu, a miejscami również do wymarznięcia roślin. Farmy Grass Avenue w obwodzie żytomierskim oraz Zakhar Sad w obwodzie lwowskim informowały o całkowitej utracie zbiorów.

Konsekwencje anomalii pogodowych były widoczne także latem. Na niektórych plantacjach wyraźnie spadły plony odmian średnio późnych i późnych. Jednocześnie wyniki poszczególnych gospodarstw pokazały, że ten sam stres pogodowy może wywołać zupełnie różne skutki – zależnie od odmiany, mikroklimatu i technologii produkcji.

Wczesna odmiana nie zawsze oznacza mniejsze ryzyko

Ukraińskie Stowarzyszenie Producentów Borówki przestrzega przed wyciąganiem zbyt prostych wniosków po jednym trudnym sezonie. Wcześniejszy termin zbioru nie oznacza automatycznie mniejszego ryzyka, podobnie jak późne dojrzewanie nie musi oznaczać większej podatności na przymrozki.

– Ważna jest fenologia konkretnej odmiany: moment rozpoczęcia wegetacji, termin kwitnienia oraz faza rozwoju, w której roślina styka się z krytycznie niską temperaturą – podkreśla Nataliia Pukshyn, prezes ukraińskiego stowarzyszenia.

Opłacalność odmiany zależy od wielu cech

Dzisiejszy rynek nie pozwala już oceniać odmian wyłącznie na podstawie plonu i terminu dojrzewania. Dla producentów coraz ważniejsze są:

  • termin kwitnienia i reakcja na przymrozki,
  • odporność na stres pogodowy,
  • plon handlowy,
  • wielkość i jędrność owoców,
  • tempo oraz wydajność zbioru,
  • trwałość pozbiorcza,
  • przydatność do zbioru mechanicznego,
  • odporność na uszkodzenia podczas transportu,
  • zgodność z wymaganiami sieci handlowych.

Każda z tych cech wpływa na to, ile dana odmiana może realnie zarobić z hektara w określonym oknie sprzedaży. Dwie odmiany o podobnym plonie mogą przynosić zupełnie różne wyniki finansowe, jeśli jedna z nich wymaga więcej robocizny, daje mniej owoców handlowych lub gorzej znosi logistykę.

Wczesny termin zbioru nie gwarantuje wysokiej ceny

Ukraińscy producenci muszą również ostrożniej podchodzić do przekonania, że wcześniejsze wejście na rynek zawsze oznacza wyższą cenę. Europejskie okno podaży borówki w sezonie letnim staje się coraz bardziej zatłoczone.

Około 24. tygodnia roku na rynek aktywnie wchodzi Serbia. Następnie podaż zwiększają Rumunia, Polska i inni europejscy producenci. Dynamicznie rozwija się również Gruzja. Jeśli główny zbiór ukraińskiej odmiany przypada na okres, w którym kilka krajów jednocześnie zwiększa dostawy, sama „wczesność” nie musi zapewnić premii cenowej.

Dlatego ogrodnicy zza Buga muszą analizować nie tylko agronomiczne okno zbioru, lecz także okno handlowe – czyli sytuację rynkową w tygodniu, gdy owoce osiągają ilości pozwalające na regularną sprzedaż.

Polska modernizuje odmiany i technologie

Ukraińcy rozumieją, że Polska pozostaje jednym z największych producentów borówki w Europie i jednocześnie bezpośrednim konkurentem Ukrainy. Dostrzegają także, że polscy producenci stopniowo odchodzą od samego zwiększania areału. Coraz większy nacisk kładą na odnowę struktury odmianowej, jakość owoców, przechowywanie oraz efektywność technologiczną. W gospodarstwach pojawiają się m.in. odmiany ‘Draper’ i ‘Calypso’, a także rozwiązania umożliwiające zbiór mechaniczny.

Ukraińscy analitycy stwierdzają, że tamtejsza branża ma obecnie pewną przewagę wynikającą z młodszego wieku plantacji i bardziej nowoczesnej struktury odmianowej. Nie jest to jednak przewaga dana raz na zawsze. Konieczne są dalsze inwestycje w jakość, chłodnictwo, logistykę i organizację sprzedaży na Ukrainie.

Niedobór pracowników zmienia kalkulację

Na wybór odmiany coraz silniej wpływa także dostępność pracowników. W wielu regionach gospodarstwa muszą dowozić ludzi z dużych odległości i konkurować o siłę roboczą. W efekcie wydajność zbioru staje się jednym z kluczowych elementów kalkulacji.

– Jeżeli pracownicy mogą zebrać z jednej odmiany znacznie więcej kilogramów w ciągu godziny, a owoce są większe, łatwiej się odrywają, mniej się uszkadzają i dają wyższy udział plonu handlowego, różnica w rentowności może być bardzo duża, nawet przy takim samym plonie z hektara – zauważa Nataliia Pukshyn.

Z tego powodu znaczenie zyskują odmiany dostosowane do mechanizacji i charakteryzujące się wysoką efektywnością zbioru.

Nie „stara” czy „nowa”, ale opłacalna

Stowarzyszenie zwraca jednak uwagę, że nie należy bezkrytycznie zastępować starszych odmian nowymi tylko dlatego, że są nowością. Odmiana opisana jako obiecująca w programie hodowlanym nie musi osiągać takich samych wyników w każdych warunkach.

Dla jednego gospodarstwa nadal bardzo dobrą opcją może być ‘Duke’. Dla innego bardziej opłacalna okaże się nowsza odmiana o jędrniejszych owocach, wyższym udziale plonu handlowego lub innym terminie zbioru. Decyzja powinna wynikać z rzeczywistych danych dotyczących konkretnej lokalizacji, technologii i modelu sprzedaży.

Potrzebna mapa wyników odmianowych

Cennym narzędziem dla ukraińskich producentów mogłaby być mapa wyników odmian borówki. Nie byłby to ranking „najlepszych” i „najgorszych” odmian, lecz system gromadzenia danych z gospodarstw.

Dla każdej odmiany można byłoby porównywać termin kwitnienia, reakcję na przymrozki, rzeczywisty termin zbioru, plon i plon handlowy, wielkość owoców, trwałość pozbiorczą, wydajność zbioru ręcznego, przydatność do mechanizacji oraz okres, w którym owoce są najbardziej konkurencyjne na rynku.

Ukraińskie stowarzyszenie zrzesza obecnie 48 członków posiadających łącznie około 1700 hektarów plantacji. Gospodarstwa te działają w różnych regionach, wykorzystują odmienne technologie i pracują w różnych warunkach glebowo-klimatycznych. To daje możliwość porównywania, jak te same genetyki sprawdzają się w odmiennych warunkach.

Trudny sezon jako źródło wiedzy

Sezon 2026 powinien być dla producentów nie tylko historią strat, lecz przede wszystkim źródłem danych. Pokazał, że końcowy wynik finansowy zależy od połączenia pogody, fenologii, genetyki, dostępności pracowników, jakości owoców, przechowywania, logistyki i sytuacji rynkowej.

Globalny rynek borówki nie jest już rynkiem niedoboru, jak przed dekadą. Dlatego decyzje dotyczące nowych nasadzeń muszą być podejmowane znacznie precyzyjniej. O przyszłości ukraińskiej branży zdecyduje umiejętność łączenia doświadczeń lokalnych gospodarstw, danych produkcyjnych oraz wiedzy z rynków międzynarodowych.

Źródło: East Fruit

04. wrzesień 2026 06:02