
Potrzeba coraz więcej mrożonej borówki
Jak informuje Nadia Bukowska, zapotrzebowanie na borówkę jest bardzo wysokie. Firma w 2023 roku skupiła do mrożenia 700 t tych owoców, w zeszłym roku było to już prawie 2 000 t. Jak się okazało, o 2 000 t za mało. Nadia Bukowska przyznaje, że firma była zmuszona sprowadzić do kraju znaczne ilości mrożonej borówki, lecz w 2025 roku kierownictwo zakładów chciałoby jednak oprzeć się przede wszystkim na towarze z polskich plantacji. Jest on surowcem wysokiej jakości, bezpiecznym pod kątem pozostałości pestycydów.
Truskawka do mrożenia w odwrocie
Przedstawicielka Agram informuje, że w sezonie 2024 nie udało się firmie skupić wystarczających ilości mrożonej truskawki. Zakładano zamrożenie 3 000 t, a finalnie w magazynach spoczęło 2 300 t tych owoców, tylko trochę więcej niż borówek.
Czytaj także:
Import z Egiptu stanowi dla nas konkurencję, której nie jesteśmy w stanie sprostać. Mało kto chce mrozić truskawkę w Polsce, skoro egipska wjeżdża do UE bez cła. Jakość tego towaru jest różna, ale do niektórych zastosowań, np. na kostkę do jogurtów, w pełni wystarczająca. – wyjaśnia Mariusz Ozygała. Informuje też, że możliwość zarobkowania zakładu w sytuacji, gdy za truskawkę do mrożenia zapłacić trzeba znacznie więcej niż za surowiec w Egipcie, przesortować, część odrzucić i w końcu zamrozić jest bardzo mała i łatwo tu popełnić ekonomiczny błąd generujący straty.
Dla malin do mrożenia przyszłość także nie rysuje się wesoło
Prym w produkcji malin do mrożenia wiedzie Serbia, ale ostatnio sporo mrożonki pojawia się także z Kosowa. Przedstawiciele Agramu podkreślają wysoką jakość tego surowca, niski stopień rozkruszania.
Firma w ogóle nie kupuje malin do mrożenia ani już zamrożonych z Ukrainy. Ich jakość a także transparentność prowadzenia interesów z tamtejszymi dostawcami jest daleka od oczekiwań.
Porzeczki do mrożenia pilnie poszukiwane!
W 2024 roku firma Agram kupiła w Polsce ok. 4 000 ton porzeczek czarnych i czerwonych, mniej więcej 2/3 tego, co faktycznie okazało się potrzebne. Wiodącym asortymentem była porzeczka czerwona. W tej kategorii wolumen 2 600 t jest już tylko wspomnieniem. Wydaje się, że mrożonej porzeczki czerwonej nie ma już w ogóle w kraju, a możliwości zakupu takiego towaru za granicą są iluzoryczne.
Jakie trendy panują na rynku
Wszystko wskazuje na to, że niedługo, pewnie już w tym sezonie, będziemy kupowali więcej borówek niż truskawek. Na ten towar jest popyt na międzynarodowym rynku. Nie wiem jeszcze do końca jak będzie w 2025, ale na pewno chcemy kupić znacznie więcej granatowych jagód – informuje Nadia Bukowska.
Czytaj także:
Mariusz Ozygała dodaje, że jest wielka szansa na to, że borówka dla Agramu stanie się towarem ważniejszym wolumenowo od truskawki już w tym sezonie. Przyszłość uprawy truskawki do zagospodarowania przez mroźne jest ponura, ale w przypadku borówki jest znacznie lepiej. Ceny po jakich różne firmy kupowały w Polsce surowiec na mrożonkę były jednak w 2024 roku nieco za wysokie. Na rynek światowy napływa sporo mrożonej borówki z innych państw i jest ona tańsza, bo taniej kupiony był surowiec. Za polską mrożoną borówkę nabywcy są w stanie zapłacić nieco więcej, bo gwarantuje ona wysoką jakość i bezpieczeństwo, ale wszystko ma swoje granice. Handlowiec uważa, że przy odrobinę niższych cenach skupu niż w 2025 roku można by zbywać bardzo duże wolumeny mrożonej borówki. A ile faktycznie będzie kosztować borówka na rampach mroźni w rozpoczętym sezonie? O tym zadecyduje bardzo wiele czynników, które w tej chwili w znacznej mierze nie są jeszcze jasne – chodzi przede wszystkim o podaż w Polsce i w innych krajach, gdzie borówkę się częściowo zamraża, jak na przykład w Peru.
W dobrej z perspektywy Agramu cenie i bez większego ryzyka handlowego skupowana była w 2024 roku porzeczka czerwona. W tym obszarze działalności firma chętnie kupowałaby więcej towaru niż dotychczas.