Malin mniej czy więcej niż przed rokiem?
Miałem w ostatnich tygodniach okazję odwiedzić kilka gospodarstw malinowych w różnych częściach kraju. Wszyscy moi rozmówcy narzekali na plonowanie malin letnich i jesiennych pozostawionych na letni zbiór spowodowane przede wszystkim słabą kondycją pędów po mroźnej zimie.
Czytaj także:
Zbiory malin jesiennych wyglądały nieco lepiej, ale i zaczęły się później, gdyż częstokroć pierwsze wybicia także bywały uszkadzane przez wiosenne mrozy. W efekcie część plantatorów zdecydowała się na ich usunięcie i wyprowadzenie nowych, co sprawiło z kolei, że zbiory rozpoczęły się później niż powinny.
Miałem jednak okazję rozmawiać także ze sprzedawcą z jednej hurtowni ogrodniczych działających na Lubelszczyźnie. Ten przekonywał mnie, że pomimo kurczącego się areału malin i trudnych warunków pogodowych sezonu 2026 malin w kraju zebrano bardzo dużo, więcej niż zazwyczaj.
Zdziwiła mnie taka teza, więc z zapytaniem o to jak pod kątem wydajności wypadły maliny w tym roku zdecydowałem się zwrócić bezpośrednio do plantatorów tego gatunku.
Ile malin zebrałeś w tym sezonie? Ankieta
Kwestia wielkości zbiorów malin w każdym sezonie budzi kontrowersje. Jedni notują sezon udany, inni nie. Na koniec wjeżdżają szacunki GUS-u i wszyscy jeszcze intensywniej zastanawiają się jak to jest w rzeczywistości.
Aby uchwycić w miarę obiektywny obraz rzeczywistości o wielkość zbiorów zapytałem uczestników jeden z grup o tematyce malinowe na Facebook-u. Pytanie brzmiało: „Kończy się powoli malinowy sezon 2026, trwają ostatnie zbiory. Może to dobry czas na pierwsze podsumowania? Daj znać proszę jak oceniasz wielkość plonu w swoim gospodarstwie w tym roku na tle ubiegłych lat.”
Uczestnicy mieli do wyboru 5 opcji:
- Fantastycznie! Nie miałem jeszcze lepszego sezonu!
- Powyżej przeciętnej, ale bez rewelacji
- Mniej więcej tak jak zawsze
- Poniżej przeciętnej, ale tragedii nie było
- Katastrofa! Sezon pod kreską!
W badaniu przez pierwsze dwa dni udział wzięło kilkudziesięciu plantatorów. Mamy więc wstępne wyniki, które poniżej omawiam. Postanowiłem nie zamykać ankiety, aby mogła wypowiedzieć się większa liczba uprawiających maliny. Wyniki dziś mogą więc nieco się różnić, ale generalnie nie powinny to być wielkie zmiany, a odpowiedzi pozwalają uzyskać jakiś obraz tego, jak przedstawiały się zbiory w rodzimych gospodarstwach.
Więc ile zebraliśmy tych malin?
Pamiętajmy, że choć udział w ankiecie nie był anonimowy, to nie każdy mógł potraktować go poważnie. Zakładam jednak, że ankietowani wykazali dobrą wolę i udzielili odpowiedzi zgodnych z własnym odczuciem kończącego się powoli sezonu.
Około 2/3 badanych odnotowało sezon z plonowaniem niższym niż zazwyczaj. Opcję numer 4 zaznaczyło 64% uczestników ankiety. To potwierdzałoby także i moje odczucia dotyczące bieżącej kampanii malinowej w Polsce.
Co ciekawe, równo podzieliły się skrajne opinie. Po 15% uczestników odnotowało sezon fantastyczny i katastrofalny (opcje 1 i 5). Być może fakt, że sezon wciąż jeszcze trwa i opinia formułowana jest na gorąco skłonił plantatorów do tak radykalnego postawienia sprawy.
Kilka osób stwierdziło, że sezon właściwie nie odbiegał od poprzednich, mieścił się w średniej wieloletni (opcja 3), ale nikt nie wybrał odpowiedzi numer 2, a więc nie uważa, że sezon generalnie był lepszy niż zazwyczaj.
