M. Malicki
StoryEditorMichał Malicki

Błędy w uprawie borówki nie zawsze widać od razu. Skutki mogą zostać na lata

19.10.2026., 06:00h

Problemy na plantacji borówki nie zawsze są od razu widoczne. Część wynika z niedostatecznej obserwacji roślin, inne z błędów popełnionych przy zakładaniu plantacji, nawożeniu lub nawadnianiu. Niektóre decyzje mogą rzutować na plantację przez wiele lat, dlatego przyczyn warto szukać także we własnym sposobie jej prowadzenia.

Najczęstsze błędy w uprawie borówki. Część długo pozostaje niewidoczna

Plantacja borówki wymaga regularnej obserwacji

Wiele problemów wynika nie z samej pogody, ale z tego, że plantator zbyt późno zauważa, co dzieje się na polu. Nieraz widziałem plantacje uszkodzone przez przymrozki, a właściciel był przekonany, że mrozu nie było, bo termometr przy domu pokazywał dodatnią temperaturę. Tyle że na plantacji warunki mogły być zupełnie inne. Borówka wymaga regularnej obserwacji, a nie tylko ogólnego oglądu sytuacji.

Problemy często zaczynają się pod krzewem. Warto kontrolować korzenie i gryzonie

Czasem trzeba po prostu schylić się nad rośliną i zajrzeć pod krzew. To właśnie tam często widać ślady działalności gryzoni, które nie zawsze wychodzą na powierzchnię, bo świetnie czują się w ściółce. Podgryzione korzenie czy szyjka korzeniowa potrafią bardzo szybko osłabić, a nawet zabić krzew. Jeśli już sięgamy po środki zwalczające, to trzeba patrzeć na substancję czynną, a nie na kolor opakowania.

Chwasty w borówce trzeba zwalczać, zanim opanują plantację

Bujne zachwaszczenie potrafi zadusić plantację. Borówka jest wrażliwa na herbicydy, dlatego chwasty trzeba zwalczać wcześnie, gdy są małe i najbardziej podatne. Wtedy można użyć niższych dawek i ograniczyć ryzyko uszkodzenia krzewów. Jeśli ktoś przegapi ten moment, później zaczyna się walka dużo trudniejsza, droższa i mniej skuteczna. Dotyczy to szczególnie perzu. Widziałem plantacje tak zachwaszczone, że ratowano się wykaszarkami, przy okazji uszkadzając same krzewy.

Borówka potrzebuje więcej składników pokarmowych, niż wielu plantatorów zakłada

Jednym z najtrwalszych mitów jest przekonanie, że borówka ma niskie wymagania pokarmowe i wystarczy jej niewiele azotu, najlepiej w formie siarczanu amonu. To nie jest prawda. Borówka potrafi być bardzo żarłoczna, szczególnie na młodych plantacjach. W pierwszych latach trzeba „nakarmić” nie tylko rośliny, ale też materię organiczną wniesioną do gleby przed sadzeniem. Zanim zacznie ona oddawać składniki pokarmowe, sama zużywa azot na potrzeby życia mikroorganizmów.

Za dużo wody i nawozu również może zaszkodzić borówce

Z drugiej strony więcej nie zawsze znaczy lepiej. Zbyt duża dawka wody może zalać korzenie i stworzyć warunki dla patogenów. Zbyt dużo nawozu może je uszkodzić. Nadal zdarza się widzieć granulowane nawozy wsypane niemal pod sam środek krzewu. Taki sposób „dokarmiania” bardziej szkodzi, niż pomaga.

Największe problemy zaczynają się często już przy zakładaniu plantacji. To wtedy zapadają decyzje, które potrafią rzutować na plantację przez wiele lat.

Przy zakładaniu plantacji borówki kluczowe są woda i przygotowanie gleby

Borówka nie znosi miejsc, gdzie poziom wody szybko się zmienia. Nie lubi stanowisk, w których raz ma mokro, a za chwilę zostaje z płytkim systemem korzeniowym w przesuszonej glebie. Dlatego wybór miejsca powinien zależeć przede wszystkim od dostępu do wody. Bez sprawnego nawadniania nie ma dziś mowy o wydajnej plantacji.

Równie ważne jest przygotowanie gleby. Nie wystarczy wyorać rowek i wsypać do niego torf czy inny substrat. W pierwszych latach krzew będzie rósł dobrze, ale później korzenie dojdą do ściany gleby macierzystej i wzrost zacznie wyraźnie siadać. Dlatego podłoże trzeba przygotować szerzej i głębiej, tak aby korzenie miały przestrzeń do rozwoju.

Jakie sadzonki borówki wybrać do plantacji?

Wokół sadzonek narosło wiele uproszczeń. Najczęściej słyszę pytanie: duże czy małe? Odpowiedź nie jest tak prosta.

Duża sadzonka borówki nie zawsze jest najlepszym wyborem

Duży, kilkuletni krzew powinien szybciej wejść w plon. Problem w tym, że jego bryła korzeniowa bywa zbita i przerośnięta, a korzenie nie zawsze chcą szybko wyjść z kontenera do gleby. Dla mnie lepsza jest sadzonka, która ma jeszcze miejsce w doniczce, aktywnie rośnie i po posadzeniu szybko podejmuje pracę w nowym podłożu.

Duża sadzonka to nie tylko wysoka sadzonka. Ważniejsze jest to, ile ma pędów i jak jest zbudowana. Roślina powinna być raczej krępa, niska i dobrze rozkrzewiona. Zbyt wyciągnięte sadzonki, z liśćmi głównie na końcach pędów, po posadzeniu sprawiają więcej problemów niż pożytku.

Małe sadzonki mogą się sprawdzić, ale wymagają więcej uwagi

Małe sadzonki mogą być dobrym rozwiązaniem, ale dla plantatorów cierpliwych i gotowych na dokładniejszą pielęgnację. Taka plantacja wymaga więcej uwagi przy odchwaszczaniu i ochronie młodych pędów, choćby przed zającami czy sarnami.

Najważniejszy jest zdrowy i zgodny odmianowo materiał szkółkarski

Nie chcę rozstrzygać tego tematu zero-jedynkowo. Kluczowe jest to, żeby sadzonka była zdrowa, dobrze przygotowana do sadzenia i zgodna odmianowo.

Sadzonki wegetatywne

Sadzonki rozmnażane z pędów mają zwykle bardziej sztywny, wzniosły pokrój i często łatwiej je później prowadzić. Przy dobrze prowadzonej produkcji szkółkarskiej daje to materiał przewidywalny i stabilny.

Sadzonki in vitro

Sadzonki rozmnażane in vitro powstały po to, by szybko zapewnić duże ilości materiału szkółkarskiego. Dobrze wykonane rozmnażanie in vitro daje dobry materiał. Trzeba jednak pamiętać, że ta metoda wymaga bardzo starannego prowadzenia na etapie produkcji. Jeśli szkółka robi to dobrze, sadzonki mogą być wartościowe. Zwykle mają jednak bardziej „miotlasty” pokrój i więcej drobnych, wiotkich pędów, dlatego po posadzeniu często wymagają mocniejszego uporządkowania i cięcia.

Generatywne? Nie do produkcji towarowej

Najmniej sensu w plantacji towarowej mają sadzonki rozmnażane generatywnie, czyli z nasion. Takie rośliny nie powtarzają wiernie cech rośliny matecznej, więc nie nadają się do profesjonalnej produkcji.

Przyczyn problemów warto najpierw szukać w sposobie prowadzenia plantacji

Problemów na plantacjach borówki może być wiele. Szukając ich przyczyny, warto zacząć od własnych decyzji i własnego prowadzenia plantacji. Dopiero później szukać winy w pogodzie, odmianie czy materiale szkółkarskim. W wielu przypadkach odpowiedź jest bliżej, niż się wydaje.

Michał Malicki

19. październik 2026 06:02