
Weto prezydenckie do ustawy o rejestrze oprysków
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o zmianie ustawy o środkach ochrony roślin, przygotowaną przez ministerstwo rolnictwa. Dokument miał wprowadzić obowiązek rejestru oprysków wyłącznie w formie elektronicznej, ale też gwarantował rolnikom odroczenie tego obowiązku. Gospodarstwa do 2 ha miałyby zyskać 10-letnie odroczenie (do końca 2035 r.), te do 5 ha – 5 lat (do końca 2030), a gospodarstwa do 20 ha – 2 lata (do końca 2027 roku).
Minister Krajewski pesymistycznie o działaniu prezydenta
Proponowaliśmy odroczenie obowiązku wprowadzania nowych elektronicznych narzędzi dokumentacji, mając na uwadze małe gospodarstwa i starszych rolników. Niestety, rozwiązania te zostały przez prezydenta zawetowane – podkreślił dziś na konferencji prasowej w Nowym Dworze Gdańskim minister Stefan Krajewski.
Jak tłumaczy resort w specjalnym komunikacie, bez tej ustawy od 1 stycznia 2026 r. wszystkich polskich rolników obejmie unijny obowiązek prowadzenia ewidencji zabiegów środkami ochrony roślin wyłącznie elektronicznie.
Weto Prezydenta skutkuje tym, iż już od 1 stycznia 2026 roku, wszystkich polskich rolników obejmie obowiązek wynikający z unijnego rozporządzenia, który nakazuje ewidencję prowadzonych zabiegów ochrony roślin wyłącznie w formie elektronicznej. W ramach prac nad projektem tego rozporządzenia Polska zgłaszała zastrzeżenia do proponowanych rozwiązań i była jedynym państwem w UE który tego projektu nie poparł, stąd zaproponowane ułatwienia w przepisach krajowych - czytamy w komunikacie ministerstwa rolnictwa.
Prezydent Nawrocki podkreśla znaczenie nowych obciążeń jakie nakładała na rolników ustawa
Inne zdanie ma prezydent Karol Nawrocki. W uzasadnieniu do swojego weta wyjaśnił, że ustawa budzi wiele wątpliwości i obciąża rolników nowymi obowiązkami administracyjnymi.
Należy podkreślić, że zgodnie z kwestionowaną ustawą użytkownicy profesjonalni, czyli po prostu rolnicy stosujący środki ochrony roślin w gospodarstwie rolnym, będą musieli prowadzić i przechowywać dokumentację wyłącznie z wykorzystaniem opisanego systemu teleinformatycznego. Jest to kolejne obciążenie administracyjne wprowadzane dla gospodarstw rolnych. Stąd kwestionowana ustawa budzi wiele wątpliwości i zastrzeżeń wśród rolników, szczególnie starszych – napisał prezydent.
Karol Nawrocki podkreślił także, że system jest zbyt skomplikowany i nie uwzględnia specyfiki polskiego rolnictwa. Zwrócił uwagę na problem wykluczenia cyfrowego na wsi, czyli brak dostępu do Internetu i brak kompetencji cyfrowych u części rolników.
Prezydent zaznaczył też, że UE pozostawia państwom członkowskim swobodę w organizacji prowadzenia rejestrów. Nie wymaga, by dokumentacja była wyłącznie elektroniczna – dopuszcza zarówno formę cyfrową, jak i papierową, pod warunkiem zachowania jej czytelności i dostępności do kontroli.
Polska decyduje się jednak na rozwiązanie bardziej restrykcyjne niż przewidziane w samym rozporządzeniu unijnym oraz stosowane w innych państwach członkowskich - zaznacza prezydent.
Teraz ustawą ponownie ma się zająć Sejm. Czy uda się wprowadzić nowe przepisy przed końcem tego roku? Ciężko powiedzieć.
Kamila Szałaj