„Cena niby jest, ale z zejściem gorzej”
Na placu targowym zastałem znacznie mniej samochodów niż się spodziewałem. Alejka była dość rzadko zastawiona, a w dodatku oprócz truskawki sprzedawano też inny asortyment, m.in. maliny i czereśnie. Auta, którymi wwieziono truskawki, nie były dobrze wyładowane.
Na placu z okolicach bramy stała garstka kupców w oczekiwaniu na nowe dostawy. Na samochody nie rzucano się, nie urywano klamek, jak to niekiedy bywało. Ale i te pojawiały się sporadycznie – kolejki przed bramą nie było.
- Cena niby jest, ale z zejściem gorzej. Jak spuścisz, to sprzedaż, ale też i nie o to chodzi. Truskawki mam mało, wolę odstać i wziąć normalną stawkę. Żeby chociaż ciepło było, bo jak jest pochmurnie, zimno i deszczowo, to na truskawkę w miastach nie ma zbytu – mówił mi jeden z plantatorów z okolic Czerwińska nad Wisłą.
- Wołam 18 zł za kosz. Ładna truskawka i po 19 zł wyceniana, ale są tu także możliwości, żeby kupić po 16 zł. Trzeba zachować chłodną głowę – kupcy badają nas i próbują wyczekać, a my robimy to samo. Mnie akurat dzisiaj źle się nie handluje, bo grubo ponad połowę busa już sprzedałem – mówił mi plantator, który jednocześnie targował się z potencjalnym kupcem. Ten proponował wykupienie reszty owoców po cenie z dolnej granicy poniedziałkowego przedziału, na którą mój rozmówca nie chciał jednak przystać.
Ciężko zachować jakość
Wszyscy podkreślali zgodnie, że sprawę skomplikował deszcz. W okolicach Czerwińska ostatnie dni były bardzo deszczowe, co swe odzwierciedlenie znalazło w jakości owoców. Tylko w niedzielę mżawki i średnie opady przechodziły nad plantacjami łącznie siedem razy sprawiając, że rośliny i owoce były niemal permanentnie wilgotne. Na polach w największej strefie sadowniczej widać już porozstawiane kisteny – gorszej jakości owoce trafiają właśnie do nich.
- Nie ma ani jakości ani ilości. Skupuję owoce ponad 20 lat. Normalnie o tej porze dnia z placu powinien odjechać pierwszy samochód, a my mamy na ten moment 7 kistenów, z czego 4 przywiózł jeden wieloletni dostawca. Ale i to nic, bo normalnie on sam przywoził 8-10. A jakość? Zakłady, gdzie dostarczamy bardzo narzekają i nie chcą czasem odbierać truskawki – mówił przedsiębiorca skupujący truskawki do tłoczenia na placu w Nowym Przybojewie.
Teraz czas na upały
Wszyscy uczestnicy handlu z niepokojem sprawdzają prognozy pogody. Już od czwartku w Polsce mają zacząć się upały. Temperatury w okolicach Czerwińska mają przekraczać 30°C od piątku i utrzymać się do niedzieli. Niewykluczone, że ta fala ciepła zakończy się silnymi burzami i ulewami pochodzenia konwekcyjnego. W prognozach widać też kolejne fronty atmosferyczne. To także nie wróży niczego dobrego dla przebiegu obecnego sezonu.
