
Justyna Dobrosz: Z czego wynikają trudności w skutecznym zwalczaniu przędziorków w uprawie truskawek?
Justyna Wasiak, Sumi Agro: Na trudności w walce z przędziorkami ma wpływ kilka czynników. W pierwszej kolejności należy dobrze poznać wroga, aby przygotować skuteczną strategię ochrony. Przędziorki to polifagi, co oznacza, że mogą żerować na różnych gatunkach roślin. Żerują na spodniej stronie liścia i tworzą gęstą pajęczynę. Ich identyfikację utrudnia niewielki rozmiar, a prawidłowe rozpoznanie możliwe jest tylko przy użyciu lupy. Szkodniki wysysają zawartość komórek roślinnych, co obniża fotosyntezę, zmniejsza wigor roślin i ogranicza zawiązywanie pąków kwiatowych na następny sezon. Objawy uszkodzeń to przebarwienia na liściach. Jednak lustracje powinniśmy wykonywać znacznie wcześniej, zanim pojawią się widoczne objawy.
Należy zdawać sobie również sprawę, że na większości plantacji truskawek będziemy mieli do czynienia z przędziorkiem chmielowcem – to główny problem w uprawach gruntowych. Jednak coraz częściej pojawia się też przędziorek owocowiec, zwłaszcza w sąsiedztwie sadów. Uprawa truskawek rozwija się dynamicznie również w rejonach, które dotychczas słynęły z upraw sadowniczych. Natomiast w uprawach pod osłonami mikroklimat sprzyja występowaniu przędziorka szklarniowca. Trudno je dokładnie rozróżnić, ale na szczęście produkty do zwalczania działają na wszystkie gatunki.
Warto także zwrócić uwagę na krótki czas rozwoju oraz bardzo wysoką płodność samic, co powoduje szybki wzrost liczebności szkodnika. Niestety wszystkie stadia ruchome uszkadzają rośliny. Co gorsze, w sezonie występuje kilka nakładających się pokoleń. W ochronie przed przędziorkami podstawą jest zabieg wykonany w odpowiednim terminie, zanim populacja szkodników się rozwinie. Jeśli zwlekaliśmy zbyt długo, na plantacji są już wszystkie stadja rozwojowe szkodnika – nawet jeśli wówczas zwalczymy 90% populacji, pozostałe 10% bardzo szybko się rozmnoży i konieczny będzie kolejny zabieg.
Zwalczenie przędziorków wymaga również rozróżnienia faz rozwojowych: jaja, larwy, nimfy i dorosłe osobniki. Poszczególne produkty działają na różne stadia, więc strategię trzeba zmieniać w miarę rozwoju szkodnika. Co ciekawe, samica przędziorka jednorazowo składa 80−200 jaj, a rozwój pokolenia trwa od 5 do 20 dni (przy czym 5 dni to optymalne warunki: ciepło i sucho). Te liczby również pokazują, z jak trudnym szkodnikiem mamy do czynienia.
Warto zwrócić uwagę na to, że przędziorki są szkodnikami, które szybko i łatwo się uodparniają. Musimy to uwzględniać przy stosowaniu środków zwalczających. Rotacja produktów jest niezbędna. Ale nie chodzi jedynie o zmianę nazwy preparatów, czy nawet substancji aktywnych, ale całych grup chemicznych.
Również roztocz truskawkowiec jest bardzo dużym problemem w tej uprawie, prawda?
J.W.: Identyfikacja roztocza jest trudna, ponieważ gołym okiem nie będziemy mogli go zauważyć. Lustracji poddajemy przede wszystkim młode liście. Niestety, objawy jego żerowania nie są jednoznaczne – charakterystyczne zmiany na liściach mogą mieć różne podłoże. Natomiast identyfikacji tego szkodnika możemy dokonać jedynie pod mikroskopem. Warto zabrać ze sobą liście i poprosić o ich zbadanie chociażby w centrach ogrodniczych – taki specjalistyczny sprzęt jest tam często dostępny. Jeśli chodzi o progi zagrożenia, to w przypadku roztoczy są one naprawdę bardzo niskie. Wystarczy znaleźć jednego szkodnika na liściu, aby konieczne było podjęcie działania. Dlatego kluczowa jest wczesna ilustracja. Pamiętajmy, że podczas gdy przędziorek nie lubi wysokiej wilgotności powietrza, preferując suche i ciepłe warunki, roztocz wręcz przeciwnie – lubi wysoką wilgotność. Kiedy tunele są zamknięte lub truskawki osłonięte agrowłókniną lub folią perforowaną, roztocz czuje się tam doskonale. Szczególnie na plantacjach uprawianych na płask z dużym zagęszczeniem roślin słaba wentylacja sprzyja presji szkodników, w tym roztoczy.
Jakie akarycydy są najbardziej skuteczne?
J.W.: Skuteczna ochrona roślin przed przędziorkami wymaga kilku kluczowych działań. Przede wszystkim warto postawić na sprawdzone środki, które dają pewność skuteczności, takie jak Ortus. Kolejnym krokiem jest integracja ochrony – oznacza to łączenie różnych preparatów i metod, aby maksymalnie ograniczyć ryzyko rozwoju odporności u szkodników. Wreszcie, działanie kompleksowe – bo ochrona przed przędziorkiem to nie tylko eliminacja szkodnika w danym sezonie, lecz także inwestycja w zdrowie roślin, ich lepsze zimowanie i wyższą odporność na choroby. Wykorzystując różne mechanizmy działania akarycydów oraz ich kompatybilność z rozwiązaniami biologicznymi, ochrona upraw jest bardzo skuteczna i nie powoduje zwiększenia pozostałości substancji czynnych w owocach.
Przechodząc do zwalczania szkodników, nasza firma oferuje kilka rozwiązań. Podstawą jest wspomniany preparat Ortus 05 SC. Ale zanim powiem więcej, kilka słów o Nissorun Strong 250 SC, który uzyskał rejestrację do stosowania w uprawie truskawki – wcześniej był zarejestrowany tylko w uprawie jabłoni. To duży krok naprzód w zwalczaniu szkodników w uprawie truskawek. Jest to produkt zwalczający jaja, larwy i nimfy, ale nie dorosłe osobniki. Najlepiej stosować go na pierwsze stadia rozwojowe po złożeniu jaj przez samicę. Ortus 05 SC można stosować przez cały okres wegetacji. Jest to jeden z najstarszych i najbardziej znanych akarycydów na rynku, zwalczający dorosłe osobniki oraz stadia ruchome (larwy i nimfy). Nie działa jednak na jaja. Na koniec kilka słów o nowym produkcie Kanemite 150 SC. To nowa substancja idealna do ochrony po zbiorach, ograniczająca populację szkodników mających zamiar przezimować, co ułatwia ochronę w kolejnym sezonie. Naszą koncepcję zwalczania tych szkodników nazwaliśmy strategią NO OK! (Nissorun Strong – Ortus – Ortus – Kanemite).
Ortus 05 SC ma szeroką rejestrację w uprawie truskawki – jest skuteczny zarówno przeciwko przędziorkom, jak i roztoczom. Warto pamiętać, że jest to produkt kontaktowy i musi dotrzeć do miejsc trudno dostępnych dla szkodników. Dlatego często zalecamy stosowanie tego środka ze zwilżaczem, takim jak Slippa, który pomaga produktowi dotrzeć do ukrytych miejsc. Ważne jest również rotowanie produktów, aby uniknąć odporności szkodników. Produkt posiada rejestrację w różnych uprawach, również w uprawie malin. To uniwersalne rozwiązanie. W przypadku roztoczy zalecane dawki są niższe, ale jeśli wykonujemy zabieg na przędziorka, to działa on również na roztocza. Polecam wyższą dawkę 1,5 litra na hektar, która skutecznie radzi sobie z przędziorkiem i roztoczami. Ważne jest dotarcie do młodych liści i trudno dostępnych miejsc. Co do ilości wody przy użyciu preparatu akarycydowego, należy dostosować ją do masy liściowej. Wczesna faza wegetacji wymaga mniejszej ilości wody, ale w okresie okołokwitnieniowym może być potrzebne nawet 1000−1200 litrów, a przy przerośniętej masie liściowej – aż 1500 litrów. Są to preparaty kontaktowe, więc im lepsze pokrycie cieczą roboczą, tym skuteczniejsza ochrona.
Podkreślę jeszcze raz, że ważne jest rotowanie produktów i stosowanie pełnych dawek. Obniżanie ich prowokuje szybsze uodparnianie się szkodników. Okres karencji dla truskawek wynosi 7 dni. Zabiegi możemy wykonywać przez cały rok. Warto dodać, że Ortusa 05 SC nie dotyczy okres prewencji dla pszczół, ale pamiętajmy o wykonywaniu zabiegów po oblocie pszczół dla ich bezpieczeństwa.
Kolejne skuteczne rozwiązanie, o którym wcześniej wspomniałam to Nissorun Strong 250 SC. Preparat znany z poprzednich lat jako „Nissorun”. Nowa nazwa powstała z powodu zmiany formulacji produktu. Substancja pozostała ta sama, ale nowoczesna formulacja pozwoliła na bezpieczną rejestrację w uprawie truskawki. Stężenie substancji jest teraz dwa razy większe niż w starszej wersji, co oznacza niższą dawkę – dawka jest o połowę mniejsza, ale koncentracja substancji znacznie wyższa, stąd nazwa Nissorun Strong 250 SC. Nowoczesna formulacja zapewnia duże bezpieczeństwo. Rejestracja obejmuje również truskawkę, z dawką rejestracyjną 0,4 litra na hektar. Okres karencji wynosi 3 dni, co w przypadku tej uprawy jest dużym walorem. W przypadku jabłoni i gruszy okres ten wynosi 28 dni. Jak już wspomniałam, jest to środek zwalczający jaja, larwy i nimfy, ale nie dorosłe osobniki. Najlepiej stosować go na pierwsze stadia rozwojowe po złożeniu jaj przez samicę.
Produktem, który warto wymienić jest również Kanemite 150 SC, zawierający nową substancję czynną — acekwinocyl, która cechuje się bardzo szybkim efektem działania, jest to tzw. efekt „knock-down”. Produkt działa szybko – już po 8 godzinach od zastosowania widoczna jest śmiertelność szkodników. Preparat naniesiony na roślinę działa błyskawicznie i kontaktowo, nie wnikając do jej wnętrza. Jest również trudny do zmycia przez deszcz, co potwierdziliśmy w naszych testach. Kanemite 150 SC zwalcza wszystkie stadia rozwojowe szkodników: jaja, larwy, nimfy i dorosłe osobniki. Dzięki temu zapewnia kompleksową ochronę plantacji przed zimą. Co ważne, jest bezpieczny dla pożytecznych owadów zapylających oraz drapieżnych roztoczy, które pomagają w walce ze szkodnikami. W przypadku tego preparatu zaleca się stosowanie 1000 litrów wody na hektar. Badania wykazały, że większa ilość wody poprawia skuteczność preparatu, umożliwiając lepsze dotarcie do miejsc, gdzie przebywają szkodniki.
Odporność przędziorka na akarycydy polega na wytwarzaniu odporności w określonym miejscu układu oddechowego. Acekwinocyl działa jednak na innym etapie tego łańcucha, co czyni go skutecznym nawet przy istniejącej odporności na inne akarycydy z tej grupy. Ważne jest jednak przechowywanie preparatu w odpowiednich warunkach – bardzo wysokie temperatury mogą wpływać na stabilność substancji. Latem należy unikać zostawiania produktu w nagrzanym samochodzie, aby nie obniżyć jego skuteczności.
Dziękujemy za rozmowę