C-360 z przednim napędemAndrzej Rutkowski
StoryEditorC-360

Napęd na przednie koła w C-360? Tanio nie jest, ale czasem może się przydać

29.01.2026., 06:00h

Czy napęd na przednie koła w C-360 to realna konieczność, czy może zwykła fanaberia? W większości zadań na plantacjach jagodowych popularna sześćdziesiątka poradzi sobie wystarczająco dobrze bez kosztownej modyfikacji. Jednak na przykład do pracy w kombajnie półrzędowym, zwłaszcza w terenie pofałdowanym lub podmokłym, przedni napęd może okazać się bardzo użyteczny.

Napędy z ciężarówek

Bardzo popularnym wariantem pozwalającym na poprawienie trakcji poczciwej sześćdziesiątki jest montaż napędu bazującego na konstrukcji mostu pochodzącej z ciężarówek Robur. Po pewnych modyfikacjach te niezwykle masywne podzespoły z powodzeniem trafiają do ciągników. Koszt takiej modyfikacji zakładając montaż we własnym zakresie to ok. 10,5 tys. zł.

Tańszą, ale i lżejszą opcją będzie montaż napędu bazującego na moście z samochodów UAZ. Za taki wariant zapłacimy ok. 7,5 tys. zł. Co ważne, zestaw ten nie jest przeznaczony do współpracy z ładowaczem czołowym.

W obydwu przypadkach otrzymujemy całe zestaw do montażu wraz z m.in. wałami napędowymi, kołyskami i przystawkami do skrzyń biegów, zaś w opcji dostępne są m.in. siłowniki hydrauliczne do wspomagania.

Wykorzystanie napędu ze Stara to wyższy koszt, ale też nieco większe możliwości. Za zestaw oparty na moście z tej ciężarówki zapłacimy ok. 15 tys. zł, a już w standardzie dostaniemy siłownik hydrauliczny do wspomagania. Producent podzespołu oferuje 18- lub 20-calowe felgi, co daje nieco większe możliwości jeśli chodzi o prześwit. W przeciwieństwie do poprzednich wariantów, duży rozmiar przednich kół ciągnika poza lepszym prześwitem tworzy też korzystne proporcje ciągnika.

Czytaj także:

image
ciągniki Ursus

Nowe ciągniki Ursusa najszybciej w 2027 roku. Będą także modele sadownicze!

Nowy przedni napęd do C-360

Ciekawą opcją jest nowy napęd do C-360. Produkcją takiego podzespołu zajmuje się w Polsce właściwie tylko jedna firma wykorzystująca zupełnie nowe odlewy, półosie i zwrotnice. Za taki wariant przyjdzie nam zapłacić niespełna 15 tys. zł brutto. Może nie jest najtaniej, ale w zamian otrzymujemy fabryczny produkt z, jak deklaruje producent, najlepszym kątem skrętu na rynku.

Przedni napęd do C-360: da się, ale czy warto?

Czy jednak montaż przedniego napędu do Ursusa C-360 to gra warta świeczki? Oczywiście, wspomniane opcje niebywale zwiększą możliwości trakcyjne naszych ciągników, ale nie zwiększą ograniczonej przecież mocy silnika, który pozostanie teraz wąskim gardłem. W znacznej części gospodarstw jagodowych i sadowniczych moc sześćdziesiątki uznawana jest jednak za wystarczającą, a w niektórych to wciąż ciągnik podstawowy.

Ponadto masywne obudowy mechanizmów różnicowych na przednich osiach w wymienionych zestawach dość skutecznie ograniczają prześwit.

Kolejna sprawa to uzasadnienie ekonomiczne takiej modyfikacji raz w kontekście użytkowania, dwa, sytuacji rynkowej. W pierwszym przypadku na pytanie o takie uzasadnienie każdy użytkownik powinien odpowiedzieć sobie sam, w drugim jeżeli spojrzymy na sytuację rynkową, to zakup C-360 w niezłym stanie to koszt rzędu ok. 30 tys. zł, a warianty z dołożonym napędem będą kosztowały od ok. 40 tys. zł, więc przy ewentualnej odsprzedaży raczej wiele nie stracimy.

Maciej Zdunek

29. styczeń 2026 06:26