Gospodarstwo Łukasza Cielmy, LubelszczyznaMichał Piątek
StoryEditor

70 arów może zdecydować o wyniku sezonu. Jeszcze niedawno trudno było na to liczyć

13.10.2026., 08:00h

Łukasz Cielma, sadownik z Lubelszczyzny, prowadzi dwa gospodarstwa. W większym uprawia jabłonie i czereśnie, a w mniejszym – między innymi maliny. To właśnie ta druga uprawa, dzięki dość dobremu plonowaniu, zapewnia mu finansowe wytchnienie po sezonie, który przyniósł ekstremalne wahania pogody.

Maliny letnie wymarzły, pojawił się też przędziorek

– Letnie maliny bardzo mocno ucierpiały wskutek kwietniowych przymrozków. Skala uszkodzeń pędów była tragiczna. Później, pod koniec czerwca, we znaki dały się upały. Pomimo przeprowadzonych zabiegów owoce bardzo źle znosiły intensywne nasłonecznienie i wysokie temperatury, które w cieniu zbliżały się do 40°C. Szkody wyrządził także przędziorek. Być może poprowadziliśmy szpaler nieco zbyt gęsto, zapewniając mu dobre warunki do rozwoju. Generalnie pierwsza część sezonu malinowego wypadła słabo – mówi Łukasz Cielma.

image

Maliny jesienne prowadzone przy podporach

FOTO: Michał Piątek

Oprócz malin odmian owocujących na pędach dwuletnich ogrodnik prowadzi także 70-arową kwaterę malin jesiennych. Tutaj sytuacja była znacznie lepsza, choć początkowo niewiele na to wskazywało…

– Maliny wyglądały słabo, mocno ucierpiały od mrozu. Właściwie już postawiliśmy na nich krzyżyk, ale z czasem okazało się, że rośliny odzyskują wigor i być może jednak coś z tego będzie – wyjaśnia plantator.

image

Kwatera malin jesiennych

FOTO: Michał Piątek

Do dnia mojej wizyty w jego gospodarstwie, czyli do 1 października, z tej kwatery zebrano 1,5 tony owoców. Jeśli pogoda pozwoli, a jak dotąd była dość sprzyjająca, potencjał roślin powinien umożliwić zebranie 5–6 ton.

Paradoks tej sytuacji polega na tym, że choć kwatera jest niewielka w skali obu gospodarstw, to właśnie ona ostatecznie zadecyduje, z jakim wynikiem finansowym zamknie się sezon. Owoce są częściowo sprzedawane na miejscu, a w pewnej mierze Łukasz Cielma dostarcza je osobiście na podkrakowski rynek hurtowy. Mowa więc o cenach za owoce deserowe, średnio o około 10 zł wyższych niż stawki oferowane w skupie.

image

Maliny na krzewach

FOTO: Michał Piątek

Maliny w kadrze kamery

Więcej o tym, jak upłynął sezon, można dowiedzieć się z poniższego filmu. Łukasz Cielma mówi w nim również o tym, w jaki sposób będzie przygotowywał swoje plantacje na pierwsze jesienne chłody. Zdradza także swoje plany na przyszłość.

13. październik 2026 08:28