Sad24
StoryEditorprzymrozki

„Ceny są podłe, a nastroje jeszcze gorsze”. Sadownicy czekają na prawdziwą pomoc, nie obietnice

09.10.2026., 13:30h

Polska branża ogrodnicza mierzy się z niskimi cenami skupu, skutkami wiosennych przymrozków i brakiem jasnych zasad pomocy. Łukasz Cielma krytycznie ocenia działania rządu, wskazując na wieloletnie zaniedbania i potrzebę szybkich, przejrzystych decyzji.

„To są lata zaniedbań i błędnych decyzji”

Łukasz Cielma odniósł się do wystąpienia posła Mirosława Maliszewskiego dotyczącego niskich cen skupu owoców przemysłowych. Jego zdaniem zapowiedzi zdecydowanych działań wobec zakładów przetwórczych pojawiają się zbyt późno, gdy sezon jest już zaawansowany, a wielu producentów poniosło dotkliwe straty.

– To są lata zaniedbań, to są lata błędnych decyzji. Teraz chce się to naprawić, ale ta sprawa w tym sezonie jest już przegrana – komentuje Łukasz Cielma.

Jego zdaniem samo zapowiadanie kar czy konsekwencji wobec przetwórców nie przyniesie oczekiwanych efektów, jeśli nie będzie częścią długofalowej polityki stabilizującej rynek.

Niejasne zasady pomocy po przymrozkach

Zniesmaczenie Łukasza Cielmy budzi także zapowiadana pomoc dla gospodarstw dotkniętych wiosennymi przymrozkami. Jak wskazuje, przedstawiona propozycja miałby obejmować rolników, którzy ponieśli straty przekraczające 70 proc. Wsparcie mogłoby wynieść do 3 tys. zł, przy czym w przypadku braku ubezpieczenia pomoc miałaby zostać pomniejszona o połowę.

Problem polega na tym, że do tej pory nie przedstawiono jasnych zasad dotyczących sadowników i producentów owoców jagodowych.

image
FOTO: Sad24

– Sadownicy i producenci owoców, którzy najbardziej ucierpieli wskutek wiosennych przymrozków, nie mają nawet zarysu tego, jak ta pomoc będzie wyglądała – podkreśla Cielma.

Producent zwraca również uwagę, że od kilku lat wielu upraw nie można skutecznie ubezpieczyć. Jego zdaniem uzależnianie wysokości pomocy od posiadania polisy może być niesprawiedliwe zarówno wobec osób ubezpieczonych, jak i tych, które nie miały realnej możliwości zawarcia ubezpieczenia.

Łukasz Cielma apeluje więc, aby przy konstruowaniu programu pomocowego całkowicie odstąpić od kryterium ubezpieczenia upraw.

– Czy ktoś miał ubezpieczone uprawy, czy nie, nie powinno być w ogóle brane pod uwagę. To jest krzywdzące dla jednej i dla drugiej strony – przekonuje.

Jak zaznacza, samo ubezpieczenie nie zawsze gwarantuje wypłatę odszkodowania. Przykładem może być gospodarstwo, które wykupiło polisę od gradu, ale nie było objęte ochroną przed przymrozkami.

W jego ocenie system powinien opierać się na prostych i przejrzystych zasadach. Wysokość pomocy mogłaby być uzależniona od poziomu strat oraz powierzchni gospodarstwa, bez dodatkowych, trudnych do interpretacji warunków.

„Ceny podłe, nastroje podłe”

Łukasz Cielma podkreśla, że producenci znajdują się obecnie w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej. Sezon jabłkowy jest już zaawansowany, ceny pozostają niskie, a nastroje wśród sadowników są coraz gorsze.

– Ceny jabłek są podłe, uwłaczające. Nastroje w branży fatalne – mówi. Obawia się, że strona rządowa podejmuje jedynie działania pozorowane, a konkretne rozwiązania wciąż nie zostały przedstawione. Jego zdaniem producenci oczekują nie kolejnych deklaracji, lecz realnych decyzji: jasnych zasad pomocy, skutecznej ochrony rynku oraz działań, które poprawią opłacalność produkcji.

image
FOTO: Sad24

Potrzebne są decyzje, a nie zapowiedzi

Łukasz Cielma przyznaje, że każda pomoc finansowa byłaby dla gospodarstw istotna, ale sama w sobie nie rozwiąże problemów branży.

– Niezależnie od tego, czy będzie to 10, 20 czy 30 tys. zł, taka pomoc oczywiście pomoże, ale nie zagwarantuje stabilizacji sytuacji. Poniosłem bardzo duże nakłady na produkcję owoców w tym roku. Tylko dzięki temu, że w miarę dobrze udały mi się maliny jesienne, to moja sytuacja jest zła. Gdyby nie to, byłaby tragiczna – ocenia.

Branża ogrodnicza potrzebuje zatem nie tylko doraźnego wsparcia po przymrozkach, lecz także długoterminowej strategii. Bez niej producenci nadal będą narażeni na wahania cen, rosnące koszty produkcji i nierównowagę w relacjach z przetwórcami.

Łukasz Cielma apeluje do rządzących, aby przy podejmowaniu decyzji wysłuchali głosu sadowników i producentów owoców. Jego zdaniem pomoc powinna być prosta, sprawiedliwa i oparta przede wszystkim na rzeczywistym poziomie poniesionych strat.

09. październik 2026 13:38