W trosce o glebę – warsztat ogrodnika
Tomasz Szuławy, przedstawiciel firmy Ceres, w trakcie konferencji „Praktycznie o truskawkach i nie tylko”, która odbyła się w Starym Radzikowie mówił o rozwiązaniach mikrobiologicznych polepszających żyzność gleby. Ta bywa zmęczona wieloletnimi uprawami tych samych gatunków, kumulują się w niej patogeny, a plony spadają. Cóż czynić?
Dzięki preparatom mikrobilogiczym, które opisywaliśmy już wcześniej TUTAJ, można konsekwentnie poprawiać kondycję wykorzystywanej w produkcji owoców ziemi. Wymaga to minimum wiedzy o zasadach i warunkach w jakich stosuje się poszczególna produkty. Jeśli są one spełnione, efekty mogą przyjść zaskakująco szybko.
Co widać gołym okiem: moczenie sadzonek i aplikacja przy sadzeniu
Część doświadczeń terenowych zrealizowanych przez Ceres dotyczyła uprawy truskawek, gdzie porównywano rośliny z obiektów kontrolnych (standardowa ochrona i nawożenie) z roślinami, które przed sadzeniem moczono w preparacie mikrobiologicznym, a następnie aplikowano go dodatkowo przy sadzeniu.
Na zdjęciach i w obserwacjach polowych różnice były widoczne już po kilku tygodniach:
- rośliny z kombinacji z preparatami miały większą masę nadziemną,
- wykazywały wyraźnie silniejszy wigor,
- szybciej budowały system liściowy,
- lepiej wykorzystywały dostarczone składniki pokarmowe.
Jak podkreślał Tomasz Szuławy, gołym okiem widać, gdzie preparat był zastosowany. To ważne z punktu widzenia plantatora – nie mówimy tu o efektach uchwytnych wyłącznie w analizach laboratoryjnych, ale o różnicach widocznych już z międzyrzędzia.
Przykład z praktyki: malina po 14 latach monokultury
Szczególnie ciekawy jest przykład doświadczenia przeprowadzonego w gospodarstwie dr Pawła Krawca w Karczmiskach, w kwaterze malin uprawianych w monokulturze przez 14 lat. Gleba była wyraźnie zmęczona. W doświadczeniu posadzono odmianę ‘Enrosadira’ z multiplatów (tzw. plug plants) 17 kwietnia.
Na części kwatery zastosowano standardowy program nawożenia i ochrony (obiekt kontrolny), a na drugiej – ten sam program uzupełniony po posadzeniu roślin podaniem przez linię kroplującą preparatów SPHERA (2l/ha) i TRIASH (2l/ha) z wykorzystaniem pożywki dla mikroorganizmów (CARBOGEN L) w stosunku 1:1.
Pozostałe elementy technologii były identyczne.
Wyniki okazały się bardzo wymowne. Całkowity plon w kombinacji z preparatem był o ok. 33–34% wyższy niż w kontroli. Co równie ważne, różnice pojawiły się już na samym początku zbiorów – tam, gdzie cena owoców jest najwyższa.
Analiza kolejnych zbiorów z pierwszego tygodnia (1, 3, 5, 6 i 8 września) pokazała, że:
- w pierwszym zbiorze kontrola dała ok. 120 kg/ha, a obiekt doświadczalny – 150 kg/ha,
- w drugim zbiorze sytuacja się powtórzyła,
- w trzecim różnica wzrosła z 190 do 420 kg/ha,
- w czwartym – z 270 do 440 kg/ha,
- w piątym – z 330 do 400 kg/ha.
Łącznie, w ciągu pierwszego tygodnia zbiorów, różnica wyniosła około 500 kg z hektara na korzyść stanowiska, gdzie stosowano preparaty. Przy założeniu średniej ceny rzędu 30 zł/kg daje to około 15 tysięcy złotych dodatkowego przychodu na hektarze – tylko w pierwszych pięciu zbiorach. Koszt zastosowania preparatu zwrócił się w całości już w pierwszym dniu zbiorów.
W kolejnych tygodniach plonowanie w obiekcie z preparatem pozostawało wyższe aż do początku października, choć – jak to zwykle bywa – przy masowym wysypie malin różnica finansowa przestaje być tak spektakularna ze względu na spadek cen. Z punktu widzenia plantatora kluczowe jest jednak to, że wczesna, wysoka jakość i ilość plonu pozwalają lepiej wykorzystać okres najwyższych cen i szybciej spłacić poniesione nakłady.
Gdzie efekty są największe?
Doświadczenie z maliną wyraźnie pokazuje, że im bardziej zmęczona gleba, tym silniejszy efekt zastosowania mikroorganizmów. Na stanowiskach utrzymanych bardzo dobrze – z dobrą strukturą, wysoką zawartością próchnicy i aktywnym życiem biologicznym – wzrost plonu po zastosowaniu preparatów Ceres może nie być aż tak spektakularny, choć wciąż jest istotny.
Natomiast w glebach po wieloletniej monokulturze, zubożonych biologicznie i podatnych na choroby korzeni, regeneracja poprzez specjalnie wyselekcjonowane bakterie, Trichodermę i mikoryzę staje się jednym z najskuteczniejszych narzędzi w rękach plantatora. Nie zastępuje ona nawożenia i ochrony – ale pozwala, przy tych samych dawkach nawozów i schematach ochrony, wyraźnie poprawić wykorzystanie potencjału stanowiska.
Oferta Ceres, oparta na łączeniu podłoży, nawozów i preparatów mikrobiologicznych, wpisuje się w szerszy trend w produkcji jagodowej: odchodzimy od prostego „dosypywania” składników, a coraz większy nacisk kładziemy na aktywną, żywą glebę i zdrowy system korzeniowy. To właśnie tam zaczyna się każdy dobry plon.
