Truskawka, 3 miesiące po sadzeniu, po lewej korzenie były moczone w SPHERA i TRIASH 3+3 l/ha + CarbogenCeres
StoryEditormikrobiologia w praktyce

Biorozwiązania w praktyce – realne efekty zastosowania preparatów mikrobiologicznych

16.03.2026., 08:00h

Czy mikrobiologia w poprawianiu kondycji gleby ma sens? Zespół firmy Ceres postanowił się o tym przekonać w warunkach towarowego gospodarstwa, gdzie na tych samych stanowiskach od lat uprawiane były maliny i truskawki.

W trosce o glebę – warsztat ogrodnika

Tomasz Szuławy, przedstawiciel firmy Ceres, w trakcie konferencji „Praktycznie o truskawkach i nie tylko”, która odbyła się w Starym Radzikowie mówił o rozwiązaniach mikrobiologicznych polepszających żyzność gleby. Ta bywa zmęczona wieloletnimi uprawami tych samych gatunków, kumulują się w niej patogeny, a plony spadają. Cóż czynić?

image

Tomasz Szuławy, Ceres

FOTO: Michał Piątek

Dzięki preparatom mikrobilogiczym, które opisywaliśmy już wcześniej TUTAJ, można konsekwentnie poprawiać kondycję wykorzystywanej w produkcji owoców ziemi. Wymaga to minimum wiedzy o zasadach i warunkach w jakich stosuje się poszczególna produkty. Jeśli są one spełnione, efekty mogą przyjść zaskakująco szybko.

Co widać gołym okiem: moczenie sadzonek i aplikacja przy sadzeniu

Część doświadczeń terenowych zrealizowanych przez Ceres dotyczyła uprawy truskawek, gdzie porównywano rośliny z obiektów kontrolnych (standardowa ochrona i nawożenie) z roślinami, które przed sadzeniem moczono w preparacie mikrobiologicznym, a następnie aplikowano go dodatkowo przy sadzeniu.

image

Truskawka, 3 miesiące po sadzeniu, po lewej korzenie były moczone w SPHERA i TRIASH 3+3 l/ha + Carbogen

FOTO: Ceres

Na zdjęciach i w obserwacjach polowych różnice były widoczne już po kilku tygodniach:

  • rośliny z kombinacji z preparatami miały większą masę nadziemną,
  • wykazywały wyraźnie silniejszy wigor,
  • szybciej budowały system liściowy,
  • lepiej wykorzystywały dostarczone składniki pokarmowe.

Jak podkreślał Tomasz Szuławy, gołym okiem widać, gdzie preparat był zastosowany. To ważne z punktu widzenia plantatora – nie mówimy tu o efektach uchwytnych wyłącznie w analizach laboratoryjnych, ale o różnicach widocznych już z międzyrzędzia. 

Przykład z praktyki: malina po 14 latach monokultury

Szczególnie ciekawy jest przykład doświadczenia przeprowadzonego w gospodarstwie dr Pawła Krawca w Karczmiskach, w kwaterze malin uprawianych w monokulturze przez 14 lat. Gleba była wyraźnie zmęczona. W doświadczeniu posadzono odmianę ‘Enrosadira’ z multiplatów (tzw. plug plants) 17 kwietnia.

Na części kwatery zastosowano standardowy program nawożenia i ochrony (obiekt kontrolny), a na drugiej – ten sam program uzupełniony po posadzeniu roślin podaniem przez linię kroplującą preparatów SPHERA (2l/ha) i TRIASH (2l/ha) z wykorzystaniem pożywki dla mikroorganizmów (CARBOGEN L) w stosunku 1:1.

Pozostałe elementy technologii były identyczne.

Wyniki okazały się bardzo wymowne. Całkowity plon w kombinacji z preparatem był o ok. 33–34% wyższy niż w kontroli. Co równie ważne, różnice pojawiły się już na samym początku zbiorów – tam, gdzie cena owoców jest najwyższa.

Analiza kolejnych zbiorów z pierwszego tygodnia (1, 3, 5, 6 i 8 września) pokazała, że:

  • w pierwszym zbiorze kontrola dała ok. 120 kg/ha, a obiekt doświadczalny – 150 kg/ha,
  • w drugim zbiorze sytuacja się powtórzyła,
  • w trzecim różnica wzrosła z 190 do 420 kg/ha,
  • w czwartym – z 270 do 440 kg/ha,
  • w piątym – z 330 do 400 kg/ha.

Łącznie, w ciągu pierwszego tygodnia zbiorów, różnica wyniosła około 500 kg z hektara na korzyść stanowiska, gdzie stosowano preparaty. Przy założeniu średniej ceny rzędu 30 zł/kg daje to około 15 tysięcy złotych dodatkowego przychodu na hektarze – tylko w pierwszych pięciu zbiorach. Koszt zastosowania preparatu zwrócił się w całości już w pierwszym dniu zbiorów.

image

Plonowanie maliny odmiany ‘Enrosadira‘ w 2025r. w uprawie tunelowej w gruncie w 2025r. w Karczmiskach

FOTO: Ceres

W kolejnych tygodniach plonowanie w obiekcie z preparatem pozostawało wyższe aż do początku października, choć – jak to zwykle bywa – przy masowym wysypie malin różnica finansowa przestaje być tak spektakularna ze względu na spadek cen. Z punktu widzenia plantatora kluczowe jest jednak to, że wczesna, wysoka jakość i ilość plonu pozwalają lepiej wykorzystać okres najwyższych cen i szybciej spłacić poniesione nakłady.

Gdzie efekty są największe?

Doświadczenie z maliną wyraźnie pokazuje, że im bardziej zmęczona gleba, tym silniejszy efekt zastosowania mikroorganizmów. Na stanowiskach utrzymanych bardzo dobrze – z dobrą strukturą, wysoką zawartością próchnicy i aktywnym życiem biologicznym – wzrost plonu po zastosowaniu preparatów Ceres może nie być aż tak spektakularny, choć wciąż jest istotny.

Natomiast w glebach po wieloletniej monokulturze, zubożonych biologicznie i podatnych na choroby korzeni, regeneracja poprzez specjalnie wyselekcjonowane bakterie,  Trichodermę i mikoryzę staje się jednym z najskuteczniejszych narzędzi w rękach plantatora. Nie zastępuje ona nawożenia i ochrony – ale pozwala, przy tych samych dawkach nawozów i schematach ochrony, wyraźnie poprawić wykorzystanie potencjału stanowiska.

Oferta Ceres, oparta na łączeniu podłoży, nawozów i preparatów mikrobiologicznych, wpisuje się w szerszy trend w produkcji jagodowej: odchodzimy od prostego „dosypywania” składników, a coraz większy nacisk kładziemy na aktywną, żywą glebę i zdrowy system korzeniowy. To właśnie tam zaczyna się każdy dobry plon.

16. marzec 2026 08:02