W weekend popadało, ale tylko lokalnie
Niedzielne deszcze w centralnej Polsce tylko punktowo były w miarę obfite. W większości środkowych województw, jeśli w ogóle spadł deszcz, to był symboliczny. Silniejsze opady wystąpiły w okolicach dużych miast. Dwie burze z chwilowo intensywnym deszczem przeszły nad Łodzią, padało też w Warszawie. Ogrodnicy życzyliby sobie jednak deszczu przede wszystkim pomiędzy tymi miastami, a tam przeszły co najwyżej mżawki.
Przelotne deszcze i ciepła pogoda w okresie kwitnienia borówek czy truskawek to scenariusz niepokojący plantatorów. Taki przebieg pogody wzmaga presję szarej pleśni i nakłada na osoby prowadzące uprawę konieczność wzmożonej ochrony.
Dla ogrodników uprawiających porzeczki, agrest, jagodę kamczacką czy aronię, szczególnie bez nawodnienia, obecny przebieg pogody jest powodem do niepokoju.
Niepokojący, wręcz alarmujący raport IUNG w sprawie suszy przedstawialiśmy na portalu wczoraj. Niewiele jednak wskazuje na to, by trudna sytuacja miała się szybko zmienić. Przypominam, że ostatnim miesiącem z sumą opadów mieszczącą się w wieloletniej normie w Polsce był listopad 2025 r. — od tamtej pory regularnie notujemy mniejszy lub większy deficyt opadów, co przekłada się na trudną sytuację w uprawach polowych.
