Eksport ukraińskich owoców rośnie wbrew logice wojny
Przy wszystkich trudnościach – od braku pracowników sezonowych i kierowców, po blokadę portów morskich – Ukraina zdołała zwiększyć przychody z eksportu owoców świeżych i mrożonych. W 2023 r. były one o 4% wyższe niż rok wcześniej i o 12% wyższe niż w 2021 r., czyli jeszcze sprzed pełnoskalowej inwazji Rosji.
Czytaj także:
Filarem eksportu pozostają jabłka i borówka w formie świeżej oraz maliny i leśne borówki (czarne jagody) w formie mrożonej. Symboliczne jest to, że nawet przy zablokowanym ruchu kontenerowym przez ukraińskie porty aż do połowy 2024 r., eksporterzy utrzymali wysyłki jabłek na poziomie ponad 40 tys. ton, czyli o prawie 40% wyższym niż w 2021 r. Jabłka trafiały do ponad 35 krajów, również tak odległych jak rynki Azji Południowo‑Wschodniej czy Afryki Subsaharyjskiej.
Jabłka: odejście od Rosji i zwrot ku rynkom Zatoki
Kluczowymi odbiorcami ukraińskich jabłek pozostają Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska, a także inne kraje Bliskiego Wschodu. Rośnie też popyt w Uzbekistanie, Wielkiej Brytanii oraz krajach Unii Europejskiej. Te kierunki łącznie odpowiadały za ponad 90% eksportu jabłek z Ukrainy w 2023 r.
Brak dostępu do rynku rosyjskiego, który przed laty był naturalnym kierunkiem zbytu, okazał się więc mniej dotkliwy, niż wielu przewidywało. Przekierowanie wolumenu na rynki bardziej wymagające, ale stabilniejsze, stało się impulsem do podnoszenia jakości, standaryzacji i profesjonalizacji eksportu.
Borówka wysoka: rekordowe przychody i historyczne wolumeny
Prawdziwą gwiazdą eksportu Ukrainy stała się borówka. W 2023 r. przyniosła eksporterom rekordowe 16,5 mln USD, po raz pierwszy przewyższając pod względem opłacalności jabłka. Jednocześnie ustanowiono historyczny rekord wolumenu – około 4 tys. ton świeżej borówki trafiło na rynki zagraniczne.
Czytaj także:
Wszystko wskazuje na to, że w 2024 r. te wyniki mogą zostać ponownie poprawione. Co istotne, wzrost eksportu borówki z Ukrainy dokonuje się w momencie, gdy globalny handel tym gatunkiem po raz pierwszy notuje spadek wolumenów. Oznacza to realny wzrost udziału Ukrainy w światowym rynku borówki.
Od rynku polskiego ku Europie Zachodniej
Tradycyjnie gros ukraińskiej borówki trafiało do Polski, która pełniła rolę kraju reeksportującego owoce do innych państw UE. Dzięki temu polscy operatorzy budowali wartość dodaną i pozycję na rynku europejskim.
W 2023 r. protesty i napięcia polityczne doprowadziły jednak do wprowadzenia zakazu importu części produktów rolnych z Ukrainy, w tym owoców jagodowych. To wymusiło przyspieszoną dywersyfikację kierunków sprzedaży.
Eksport borówki na rynek polski gwałtownie spadł, za to wzrosły dostawy do Holandii, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Hiszpanii. Część strumienia handlowego, który wcześniej przechodził przez polskich pośredników, zaczęła omijać ich bezpośrednio, co odczuwalne jest jako uszczuplenie polskiego udziału w unijnym rynku borówki.
Czytaj także:
Po wstrzymaniu wysyłek na Białoruś w 2022 r. Ukraina zwiększyła również sprzedaż do Mołdawii i Gruzji. Pojawiają się przypuszczenia, że część owoców trafiających do Gruzji mogła ostatecznie trafić na rynek rosyjski – Gruzja jest bowiem dużym eksporterem borówki do Rosji.
Mrożone jagodowe: rekord ton, niższe przychody
W segmencie mrożonek Ukraina także notuje wzrost fizycznego wolumenu. W 2023 r. eksport mrożonych owoców i jagodowych sięgnął rekordowych 85,6 tys. ton. Mimo to przychody spadły do 115,7 mln USD, czyli o około 40% rok do roku.
Spadek wartości wynika przede wszystkim z niższych cen na globalnym rynku mrożonek oraz presji, by sprzedawać szybko, w warunkach niepewności i ciągłych ataków na infrastrukturę cywilną. Główne kierunki eksportu to nadal kraje Unii Europejskiej, jednak pojawił się nowy, wyraźny trend – rosnący eksport do Ameryki Północnej.
W 2023 r. Ukraina po raz pierwszy znalazła się w gronie ważniejszych dostawców mrożonych malin na rynek kanadyjski i amerykański. To sygnał, że konkurencyjność ukraińskich mrożonych jagodowych zaczyna być zauważalna także poza Europą.
Wyzwania: wojna, brak ludzi i kapryśna pogoda
Perspektywa dalszego wzrostu jest niepewna. Trwająca agresja Rosji, kolejne próby zajęcia nowych terytoriów i ataki na infrastrukturę powodują stałe zakłócenia w produkcji i logistyce.
Szczególnie dotkliwy jest deficyt siły roboczej – część mieszkańców wyjechała do krajów UE, inni są zaangażowani w działania obronne. Do tego dochodzą nieprzewidywalne warunki pogodowe, które w ostatnich latach wielokrotnie negatywnie odbijały się na plonach sadów i plantacji jagodowych.
Atuty: wiedza, technologia i "eksport wewnętrzny"
Z drugiej strony Ukraina w ostatnich latach zgromadziła ogromny kapitał wiedzy i doświadczenia. W wielu obszarach uznawana jest za technologicznego lidera Europy Wschodniej w produkcji sadowniczej i jagodowej. Mimo wojny inwestuje w nowoczesne nasadzenia, technikę zbioru, chłodnictwo oraz infrastrukturę sortowania i pakowania.
Wewnętrzny rynek zbytu znacząco się skurczył – miliony obywateli przebywają dziś w krajach Unii Europejskiej. Tam jednak nadal kupują znajome produkty pochodzenia ukraińskiego, tyle że już jako konsumenci na rynkach importujących. Jednocześnie wielu dotychczasowych odbiorców pozostało na terenach okupowanych, co również zmniejsza lokalny popyt i jednocześnie zwiększa nadwyżkę towaru przeznaczonego na eksport.
Źródło: Publikacja "Future trends in fresh produce supply"
