Malin nie będzie więcej
Oczekuje, że w nadchodzących tygodniach problem ograniczonej podaży będzie się utrzymywał. W Hiszpanii nasadzenia malin są już niższe niż w przeszłości, a w Portugalii raczej nie wzrosną.
Część upraw została przeniesiona do Maroka, ale istnieją tam również alternatywne uprawy, więc nie będzie to miało większego znaczenia. W Maroku uprawy rozwinęły się w ostatnich latach, jednak nawet tam panują bardzo zimne i deszczowe warunki. Dodajmy do tego burze i święta, a przyczyny problemów stają się jasne – mówi Jan van Bergeijk z Remolino Berries.
Popyt na maliny jest wysoki w Europie
Ogólny popyt na maliny jest dobry, a supermarkety sprzedają te owoce płynnie. Obecnie wprowadzanych do uprawy jest wiele nowych odmian malin i z pewnością są wśród nich takie selekcje, które poprawią ogólną sytuację w zakresie styczniowego zaopatrzenie europejskich rynków. Wszystkie odmiany mają jednak swoje zalety i wady, a ich produktywność w dużym stopniu zależy od warunków uprawy. Te w obecnym sezonie nie sprzyjają plantatorom.
Drogie są także hiszpańskie truskawki, jeżyny deficytowe
- Produkcja truskawek w Hiszpanii również rozwija się bardzo powoli w bieżącej kampanii, przez co są one dość drogie. Z Maroka również nie docierają wystarczające ilości. Ponadto północne Maroko zmaga się z obfitymi opadami deszczu – kontynuuje Jan.
Dodaje, że jeżyny są generalnie deficytowe. Zdaniem handlowca, rynek tego owocu jest wciąż jeszcze mało stabilny. Owoców jest zazwyczaj zbyt mało lub za dużo, ale ogólna sytuacja będzie raczej zachęcać do zwiększania ich produkcji.
Źródło: freshplaza.com
