Truskawki przemysłowe trafiają na hurt
Na targowisku w Nowym Przybojewie widzimy kolejny dzień wyraźnego „rozwarstwienia” oferty truskawek. Mamy bowiem owoce niskiej i bardzo niskiej jakości, które według relacji plantatorów sprzedawane są minimalnie po 13 - 14 zł za łubiankę (6,50 - 7,00 zł/kg). Zdarzają się w tym w tym wypadku wyraźnie „strojone” partie, co ostro krytykują kupujący i nie sposób się z nimi nie zgodzić.
Nasi rozmówcy już ponad tydzień temu prognozowali, że dokładnie tak będzie wyglądał handel. Mroźnie jeszcze nie ruszyły, a płynna sprzedaż zachęca do zbioru owoców z szypułką i wyjazdu na rynek hurtowy. Prawda jest taka, że najtańsze w ofercie owoce powinny trafić do przetwórstwa. To z kolei jeszcze bardziej poprawiłoby sytuację w handlu plantatorów owoców deserowych.
Wysoka jakość dwa razy droższa
Za świeżość i wysoką jakość z gruntu trzeba zapłacić niemal dwa razy więcej. Na wspomnianym rynku ‘Rumba‘ czy ‘Verdi‘ w pierwszej klasie są wyceniane od 20 maksymalnie do 26 zł za łubiankę (10,00 - 13,00 zł/kg). Średnia transakcyjna to 22 - 23 zł za łubiankę.
Tradycyjnie, nieco wyższe ceny notowane są na rynku w Broniszach. Tu górną granicę wyznacza poziom 30 zł za łubiankę (15,00 zł/kg). Zgodnie z relacjami, średnie ceny transakcyjne we wtorek to 23-25 zł za łubiankę (11,50 - 12,50 zł/kg). Krótko mówiąc, po raz kolejny mamy tu utarty schemat cenowy.
Skupy ruszą lada dzień
Jeśli pierwsze doniesienia o wyjściowych cenach potwierdzą się to plantatorzy będą musieli wybrać miedzy sprzedażą bez szypułki po 11 zł lub po 13 zł z szypułką za łubiankę. Nie trzeba specjalnie tłumaczyć ekonomii lepszego wyboru. Pytanie co stanie się dalej. Jeśli zakłady zaczną podnosić ceny to kupią wiecej krajowego surowca. Jeśli nie, truskawki niższej jakości dalej będą trafiały na rynku hurtowe.
Karol Pajewski
