Ule z miodem faceliowymMichał Piątek
StoryEditorpolski miód

Czy zabraknie polskiego miodu? Zbiory kończą się, a bilans sezonu rozczarowuje

20.07.2026., 09:08h

Kończą się powoli zbiory miodu w Polsce. Do pozyskania zostały w zasadzie wyłącznie miody nawłociowy i wrzosowy, które jednak w strukturze ilościowej polskiego miodu nie zajmują eksponowanych pozycji. Jaki by ten rok dla polskiego pszczelarstwa?

Obiecująca wiosna

Przezimowaniu pszczół sprzyjała zima. Choć temperatury były niskie, to stabilna pogoda, bez potężnych wahań jakie znamy z minionych lat, pozwoliła wiosny doczekać pasiekom przy niewielkich stratach.

Tam, gdzie był śnieg, na ogół dobrze wodę roztopową wykorzystały rzepaki i pomimo suszy i chłodu zbiory miodu rzepakowego w takich miejscach były przeciętne lub wysokie. O rekordach trudno mówić, ale maj przynajmniej dla części pasieczników był udany.

image

Miód przygotowany do ekstrakcji z plastrów w pracowni pszczelarskiej

FOTO: Michał Piątek

Dużym problemem w centralnej Polsce okazało się wymieranie przezimowanych pszczół. Było to zjawisko niespotykane w poprzednich latach, a część pszczelarzy łączy je z podawaniem rodzinom pszczelich ciast. Pasza w takiej formie może być stosowana zarówno przed zimą do budowy zapasu pokarmu węglowodanowego koniecznego do udanej zimowli jak i wiosną. Znam osobiście przypadek gospodarstwa w którym przezimowało 50 rodzin ale w sezon weszło zaledwie 10, a pozostałe 80% wymarło.

Czerwcowe rozczarowania

Czerwiec to przede wszystkim kwitnienie robinii zwanej akacją, która daje ceniony przez rynek miód. W niektórych latach zbiory miodu akacjowego mogą być imponujące i decydować o obliczu całego sezonu.

W tym roku było jednak inaczej. Okazało się, że część akacji przemarzła i drzewa albo nie kwitły albo kwiat pojawiły się tylko w wyższych ich partiach. W efekcie czysty miód akacjowy w kraju nie występuje w dużych ilościach.

image

Ule z miodem faceliowym

FOTO: Michał Piątek

Wskutek majowej suszy ucierpiały też pola z facelią. Rośliny słabo wyrosły, choć deszczowa aura w pierwszej połowie czerwca mocno poprawiła ich nektarowanie. Niektóre pasieki odnotowały dość dobre zbiory miodu faceliowego, przekraczające 20 kg miodu z jednej rodziny średnio. Rekordowe upały w końcu miesiąca położyły definitywny kres kwitnieniu facelii.

Lato poniżej oczekiwań

image

Korpus z zasklepionym, dojrzałym miodem

FOTO: Michał Piątek

Z powodu tych upałów słabiej nektarowały też lipy drobnolistne. Po drzewach wciąż widać oznaki termicznego stresu. W części Polski wystąpiła jednak liściasta spadź, była i wciąż jest spadź iglasta.

Pola z gryką przyciągają pszczoły i inne owady zapylające, ale gryka jest rośliną nektarującą obficie w specyficznych warunkach. Najlepiej, gdy dnie są gorące, choć niekoniecznie upalne a noce ciepłe lub bardzo ciepłe. Do tego w glebie musi być sporo wody, a względna wilgotność powietrza powinna utrzymywać się długo po nocy na wysokim poziomie. Najlepiej tez, gdy w pierwszej części dnia jest pochmurno. W takich warunkach gryka może wydzielać nektar nawet do południa. Jeśli te warunki nie są spełnione, pszczoły przestają oblatywać rośliny już ok. godz. 10:00-10:30. W tym roku gryki nektarowały raczej słabo.

image

Miód na przyczepie

FOTO: Michał Piątek

Co dalej w pasiekach?

Miodobrania na lipach w większości już skończone, trwają pierwsze zbiory miodu gryczanego. Tam, gdzie nie pozyskuje się miodów nawłociowych i wrzosowych czy późnej spadzi, można pszczoły szykować do zimy.

Teraz najważniejsze jest ich wyleczenie. Głównym zagrożeniem niezmiennie pozostaje warroza, ale w warunkach deficytu pożywienia i ogłodzenia owadów pojawiać może się także zgnilec amerykański. O późnoletniej stymulacji rozwoju rodzin pszczelich i ich przygotowaniu do zimowli napisze więcej kolejnym razem.

image

Miód odebrany pszczołom spakowany do drogi

FOTO: Michał Piątek
20. lipiec 2026 09:11