Zapraszam na film
Zapraszam na film w trakcie którego Maciej Grzesiek, gospodarstwo Rajskie Owoce, mówi o tym jak ocenia bieżący sezon. Ten jeszcze się nie skończył, jednak trzecia dekada września to dobra pora na pierwsze podsumowania. Czy jest zadowolony i czy uprawy spełniły jego oczekiwania?
Trudny sezon, liczne wyzwania
Na pierwszy plan w tym roku wysuwają się kwestie pogodowe. Końcówka kwietnia przyniosła falę mrozu. Spadki temperatur okazały się bardzo dotkliwe. W tunelach maliny dało się uratować i choć początkowo nic nie zapowiadało powikłań, to już pierwsza, czerwcowa fala ekstremalnych jak na polskie warunki upałów uwidoczniła uszkodzenia powstałe właśnie w okresie niskich temperatur.
W efekcie ich powstania ucierpiał plon. Słabsza była też kondycja samych roślin. – Trwa sezon o którym ja i pewnie wielu innych producentów malin wlelibyśmy szybko zapomnieć. Pogoda rozdała karty, nam przypadły słabe. Robiliśmy wszystko by ratować sezon, ale ogólnie rzec ujmując jest słabo – mówi Maciej Grzesiek.
Już od połowy sierpnia zaczął zaznaczać się także narastający problem z pracownikami do zbioru. Ta kwestia nie tylko rzutuje na obecny sezon ale będzie zapewne także determinować decyzje dotyczące rozwoju gospodarstwa Rajskie Owoce w kolejnych latach.
Na plus z kolei zalicza decyzję o uprawie odmiany ‘Serena’. Malina ta daje bardzo jędrne, trwałe w obrocie i wizualnie atrakcyjne, jasne owoce. Są one bardzo chętnie akceptowane przez rynek. Niektórzy podnoszą kwestię słabszego ich smaku lecz z uwagi na pozostałe zalety ta właściwość nie wpływa na płynność sprzedaży. Smak można także poprawiać modyfikacjami nawożenia, zwłaszcza w zakresie dawek potasu.
Kwatery z odmianą ‘Serena’ mają tu 2 i 3 lata. Stanowiska 3 letnie zostaną pozostawione na zbiór w czwartym sezonie. Więcej na temat obecnego roku, wyzwań i odpowiedzi na nie a także planów na przyszłość gospodarz mówi w wyżej zamieszczonym filmie.
