
Przemrożenia pędów i pąków kwiatowych
Tam, gdzie pędy malin zostały pozostawione na zimę z myślą o letnim zbiorze, bardzo ważna jest ich ocena. Zima, choć generalnie lekka, obfitowała w epizodyczne mrozy. W efekcie część pędów została na tyle mocno porażona, że kwalifikuje się do usunięcia.
Konieczna jest ocena podstawy pąków. Ewentualne zbrązowienia mogą świadczyć o tym, że mróz wywarł swe piętno na roślinie i z wybijaniem kwiatostanów może być problem. Z kolei wzdłużne rozcięcie pędów pozwala stwierdzić kondycję wiązek przewodzących. Może się okazać, że konieczna jest ich regeneracja.
Decyzje o regeneracji roślin na podstawie lustracji plantacji
Jak informuje Michał Malicki z UPL na podstawie lustracji roślin w kwaterach należy podjąć decyzje o działaniach regenerujących maliny, jeśli takie okażą się potrzebne. Sytuacja w kraju jest zróżnicowana. Tam, gdzie maliny były solidnie zabezpieczone (jak na wizytowanej plantacji) uszkodzeń mrozowych jest niewiele. Są jednak i takie stanowiska, gdzie sytuacja jest bardzo zła.
Z pomocą może przyjść potężny biostymulator Asahi SL. To produkt, który można mieszać z wieloma innymi agrochemikaliami. Może więc zostać podany nalistnie na przykład z nawozem lub z produktem miedziowym stosowanym po wycięciu części pędów.
W następnej kolejności wykonać warto zabieg siarkowy. Preparat Thiopron zawiera mikronizowaną siarkę i wczesną wiosną spełni kilka funkcji. To naturalny biofungicyd, który zabezpieczy pędy, ale przy okazji ograniczy także populacje samic przędziorków, które zdołały przezimować. Jak zapewnia przedstawiciel UPL, siarka z produktu uwalniana jest stopniowo, dzięki czemu nie będzie niszczyła ani agrotkaniny, którą wyścielone zostały zagony, ani folii okrywającej tunel.
Więcej na filmie
Zapraszam na nagranie. Materiał powstał na Mazowszu w gospodarstwie wyspecjalizowanym w produkcji owoców. W tunelu uprawiana jest odmiana ‘Enrosadira‘: