Nawet -9°C przy gruncie
Prognozy pogody mówiły o przygruntowych przymrozkach i spadkach temperatury do poziomu -3°C. Wiadomo, że w takiej sytuacji lokalnie można spodziewać się wskazań termometrów o 2 czy 3 stopnie niższych. Wpływ ma na to chociażby ukształtowanie terenu.
Czytaj także:
Ta noc była jednak jeszcze chłodniejsza. Na wielu plantacjach odnotowano po prostu mróz. Spadku temperatury do poziomu -7°C czy -9°C chyba inaczej nazwać się nie da. Takie doniesienia płynęły na przykład z okolic Chynowa.
To pierwsza z cyklu mroźnych nocy. Ostatnia z tej fali ma być ze środy na czwartek, potem ma już zrobić się znacznie cieplej. Przyjemne prognozy pojawiły się na majówkę. Pytanie, czy przymrozki nie powrócą jeszcze w tradycyjnym terminie, a więc na przełomie pierwszej i drugiej dekady kolejnego miesiąca.
Trudna noc – zobacz, jak plantatorzy walczyli z pogodą
Część plantatorów postanowiła nie godzić się z losem i podjęła nierówną walkę z pogodą. Pierwszym etapem było zagęszczanie soków komórkowych w roślinach, a więc zabiegi preparatami — czy to nalistne, czy poprzez fertygację — których celem było przygotowanie upraw na nadchodzący stres. Tu kluczowy był nie tylko wybór narzędzi, ale i czas ich zastosowania. Ważne było danie roślinom czasu na przyswojenie substancji i faktyczne przygotowanie się na nadejście stresu.
Drugim etapem były działania takie jak okrywanie roślin agrowłókninami, zadymianie, ogrzewanie i zraszanie. Prace te wyglądają spektakularnie, ale są jednocześnie wymagające zarówno pod względem zaangażowania i nakładu pracy, jak i przeznaczanych na nie zasobów. Przymrozek, a zwłaszcza cykl chłodnych nocy, to po prostu zawsze finansowa strata, nawet jeśli ochrona roślin przed mrozem się powiedzie. Jest to walka, w której nie udaje się odnieść pełnego zwycięstwa, a która właściwie na stałe wpisała się już w scenariusz polskich wiosen.
W Gospodarstwie Sadowniczym Kot zdecydowano się uruchomić system zraszaczy zamontowany na plantacji borówek. Tu temperatura spadła do -3, a zraszanie rozpoczęło się przed przymrozkiem i wciąż jeszcze trwa.
Z kolei w tunelach Plantacje Jagodowe Kwiatkowscy ochrona przybrała dwojaką formę. Szpalery malin i jeżyn zostały okryte agrowłókniną a dodatkowo, gdy temperatura zaczęła spadać do poziomu 10°C rozpalono piecyki z brykietem.
