Mirosław Maziarka, Agro Smart Lab, Stare Radzikowo luty 2026Michał Piątek
StoryEditorochrona i biostymulacja

Kwas podchlorawy w ochronie truskawek – jak zmienia podejście do stresu i chorób roślin

11.03.2026., 08:00h

Fotosynteza, transpiracja, otwieranie i zamykanie aparatów szparkowych – dla wielu plantatorów to pojęcia znane, ale często traktowane bardziej teoretycznie niż praktycznie. Mirosław Maziarka z Agro Smart Lab w trakcie konferencji „Praktycznie o truskawkach i nie tylko” przekonywał, że właśnie w tych procesach kryje się ogromny, wciąż słabo wykorzystany potencjał ochrony i prowadzenia plantacji truskawek.

Od laboratorium do tunelu z truskawkami

Agro Smart Lab powstało w 2018 roku jako centrum badawczo‑rozwojowe z własnym laboratorium fizykochemicznym. Firma prowadzi analizy gleby, wody i pożywek dla gospodarstw ogrodniczych, rozwija system monitoringu infekcji chorobowych FarmSmart oraz linię innowacyjnych produktów na bazie kwasu podchlorawego.

W 2022 opracowano tu wspólnie z firmą BIO ACTIW Agro ECA Protect – preparat, który pierwotnie miał służyć jedynie do zabezpieczania roślin przed chorobami. Dość szybko okazało się jednak, że jego działanie sięga znacznie dalej: wpływa na otwieranie aparatów szparkowych, transpirację, a w konsekwencji na budowanie masy i lepsze znoszenie stresów.

image

Agro Eca Protect, Agro Smart Lab

FOTO: Michał Piątek

Równolegle firma oferuje produkt Agro ECA – bez dodatku nośnika mineralnego – przeznaczony przede wszystkim do dezynfekcji wody i instalacji nawadniających w szklarniach i tunelach. Oba rozwiązania bazują na tej samej substancji czynnej, jednak Agro ECA Protect, dzięki specyficznej formulacji, pełni funkcję biostymulatora wspierającego ochronę roślin. agrosmartlab.pl

Węgiel, wodór, tlen – zapomniane fundamenty plonu

W codziennej praktyce doradczej najczęściej mówi się o makro- i mikroskładnikach: azocie, fosforze, potasie, magnezie, wapniu, mikroelementach. Tymczasem, jak przypomina Mirosław Maziarka, struktura masy rośliny wygląda zupełnie inaczej, niż podpowiada intuicja nawozowa. Około 45% masy rośliny stanowi węgiel, 40% tlen, 5% wodór, a dopiero cała reszta – zaledwie ok. 9% – to makro- i mikroelementy, o których tyle się dyskutuje. W praktyce oznacza to, że niemal 90% masy rośliny (C, H, O) pochodzi z powietrza i wody, a nie z nawozu rozsianego czy podanego fertygacyjnie.

- Węgiel roślina pobiera wyłącznie z dwutlenku węgla w procesie fotosyntezy, nie z próchnicy czy humusu w glebie. Ale ten proces może zachodzić tylko wtedy, gdy otwarte są aparaty szparkowe. Jeśli szparki są zamknięte – roślina nie pobiera CO₂, nie buduje masy, bez względu na to, jak intensywnie ją nawozimy. W uproszczeniu: bez sterowania gospodarką wodną i gazową przez aparat szparkowy nie da się w pełni wykorzystać nawet najlepszego programu nawożenia – tłumaczył prezes Agro Smart Lab.

Paradoks upału: zamiast zamykać – otworzyć aparaty szparkowe

Przez lata obowiązywał schemat: jest gorąco, roślina się broni, więc zamyka aparaty szparkowe, by ograniczyć utratę wody. Tym samym spada transpiracja, ale też fotosynteza i przyrost biomasy. Zespół Agro Smart Lab, zlecając doświadczenia w instytutach naukowych, zauważył, że ten paradygmat można częściowo przełamać – pod warunkiem zapewnienia dobrego nawodnienia i wsparcia rośliny w otwieraniu szparek.

Agro ECA Protect, oparty na kwasie podchlorawym, w roztworze rozpada się m.in. na jon chlorkowy i wodę. Ten pozornie prosty rozpad ma bardzo istotne konsekwencje fizjologiczne. Wprowadza do rośliny niesymetryczne zaburzenie równowagi jonowej (nadwyżkę anionów), co skłania ją do otwarcia aparatów szparkowych, niezależnie od klasycznie rozumianej regulacji opartej na potasie i chlorku. To sprawia, że transpiracja wzrasta, a wraz z nią rośnie aktywność fotosyntetyczna i tempo budowania masy roślin.

image
FOTO: Michał Piątek

W jednym z doświadczeń rośliny najpierw rosły w optymalnej temperaturze ok. 21°C, a następnie zostały przeniesione na kilka dni do pomieszczenia, gdzie temp. powietrza wynosiła ok. 35°C. Wszystkie miały dostęp do wody. Tam, gdzie nie zastosowano Agro ECA Protect, rośliny silnie ucierpiały wskutek stresu termicznego – aparaty szparkowe pozostawały zamknięte, chłodzenie poprzez transpirację było ograniczone. Z kolei rośliny opryskane dzień wcześniej Agro ECA Protect znacznie lepiej przetrwały okres upału. Podobne efekty uzyskiwano na kolejnych doświadczeniach na truskawkach, ogórkach, kapuście pekińskiej i sałacie

Gdy jest zbyt wilgotno: pękanie owoców i szara pleśń

Drugim, coraz poważniejszym wyzwaniem w tunelach i szklarniach jest stres wywołany wysoką wilgotnością powietrza. W takich warunkach aparaty szparkowe pozostają zamknięte, transpiracja praktycznie zamiera, a roślina zaczyna wypychać wodę z korzeni do tkanek nadziemnych i owoców. Skutkiem są nadmiernie „napompowane” truskawki, mikropęknięcia skórki, a potem szybkie porażenie przez szarą pleśń.

- Tu ponownie kluczowe okazuje się otwarcie aparatów szparkowych. Zastosowanie Agro ECA Protect pozwala przywrócić ruch wody przez roślinę, zwiększyć kontrolowane ciśnienie korzeniowe i „przepłukać” nadmiar wody przez liście. W praktyce ogranicza to pękanie owoców oraz zmniejsza presję chorób, takich jak szara pleśń czy antraknoza – informował Mirosław Maziarka.

W warunkach szklarni i tuneli szczególnie dobrze sprawdza się zamgławianie z użyciem Agro ECA Protect. W klasycznym opryskiwaczu średnia średnica kropli wynosi ok. 300 mikrometrów. W zamgławiaczach, stosowanych np. w uprawie truskawki pod osłonami, krople mają jedynie 20–30 mikrometrów. Ta różnica oznacza nie tylko lepsze pokrycie, ale wręcz zmianę skali – zamiast jednej dużej kropli pojawiają się wiele bardzo drobnych, które mogą dotrzeć do niemal każdej części rośliny. W połączeniu z odpowiednim nośnikiem hydrofilowym uzyskuje się bardzo równomierne i skuteczne działanie, a przy okazji poprawia się także warunki wilgotnościowe w obiekcie.

Pobieranie składników pokarmowych i poprawa jakości owoców

Zespół Agro Smart Lab zauważył po pewnym czasie jeszcze jeden efekt, który początkowo wydawał się zaskakujący. Jeśli poprzez aplikację Agro ECA Protect dostarczamy do rośliny więcej anionów (Cl⁻), zaburzamy jej równowagę jonową. Roślina, dążąc do jej przywrócenia, zaczyna intensywniej pobierać kationy, czyli m.in. ważne składniki pokarmowe.

W doświadczeniach prowadzonych na truskawce uprawianej na stołach, przy trzykrotnym zastosowaniu Agro ECA Protect w czasie wysokich temperatur (sięgających 37°C), stwierdzono wzrost zawartości żelaza i manganu zarówno w liściach, jak i w owocach. Udało się również częściowo zwiększyć zawartość wapnia – co jest istotne, bo ten pierwiastek tradycyjnie najtrudniej przemieścić do jagód. Co więcej, zanotowano także wzrost ekstraktu (°Brix) w owocach, co ma duże znaczenie szczególnie w odmianach o niższej wyjściowej zawartości cukrów.

Istotną rolę w formulacji Agro ECA Protect odgrywa klinoptylolit – naturalny zeolit, który pełni funkcję nośnika i adiuwantu, zawierając przy tym około 62% krzemu oraz śladowe ilości mikroelementów. To właśnie on stanowi jedną z głównych różnic między Agro ECA Protect a typowym produktem do dezynfekcji wody. Dzięki temu technologia łączy w sobie kilka efektów: otwieranie aparatów szparkowych, lepsze wykorzystanie C, H i O, zwiększenie pobierania niektórych składników mineralnych oraz wsparcie naturalnej odporności roślin na stres.

Biostymulator we wsparciu ochrony – także po infekcji i przymrozkach

Agro ECA Protect nie jest środkiem ochrony roślin w klasycznym znaczeniu. To biostymulator, który ma wspierać ochronę, szczególnie w momentach, gdy standardowe fungicydy czy inne preparaty mają ograniczone możliwości działania. Jest szczególnie przydatny po opadach deszczu lub w sytuacjach, gdy systemy sygnalizacji infekcji – takie jak FarmSmart – wskazują na wysokie ryzyko porażenia. Stosowany po pojawieniu się infekcji może ograniczać rozwój zarodników patogenów, a w przypadku widocznych objawów chorobowych zwykle zaleca się zwiększenie stężenia i powtórzenie zabiegu po dwóch–trzech dniach. Ważne jest, by nie mieszać go w jednym zabiegu z innymi środkami oraz zadbać o odpowiednie pH wody (w razie zbyt wysokiego – obniżyć je, ale unikając agresywnych zakwaszaczy).

- Bardzo interesujące są również obserwacje po przymrozkach. Mikro­uszkodzenia tkanek, które się wtedy pojawiają, otwierają drogę dla infekcji. Zastosowanie Agro ECA Protect pomaga przyspieszyć gojenie takich ran, jednocześnie otwierając aparaty szparkowe na 2–3 dni i „resetując” metabolizm roślin. Dzięki temu w kolejnym dniu można efektywniej stosować inne preparaty dolistne – nawozy czy biostymulatory – wykorzystując fakt, że szparki są otwarte, a ruch wody i składników przez roślinę intensywny – dodał specjalista z Agro Smart Lab.

11. marzec 2026 08:02