Winobranie 29.09., Winnica DwórznoMichał Piątek
StoryEditor

Kupił upadłe gospodarstwo i zaczął od malin. Dziś 9 ha zajmuje zupełnie inna uprawa

29.09.2026., 19:02h

Winnica Dwórzno powstała z potrzeby powrotu do rodzinnych korzeni, ale jej historia zaczęła się od malin. Dziś na 9 hektarach rosną winorośle, a gospodarstwo państwa Gowinów łączy produkcję wina z uprawą jagody kamczackiej, malin i czarnej porzeczki. To przykład rodzinnego biznesu, który rozwijał się etapami – pod wpływem przypadku, zmian rynkowych i rosnącego doświadczenia.

Rodzinne korzenie i rolniczy początek

Dwórzno to rodzinna miejscowość Wiesława Gowina, ojca Oskara Gowina, mojego rozmówcy, który wraz z bratem Wiktorem prowadzi dziś gospodarstwo i Winnicę Dwórzno. Pomysł na rozpoczęcie działalności rolniczej pojawił się pod koniec lat 90., po śmierci prababci Marianny – ostatniej osoby z rodziny mieszkającej w tej miejscowości.

image

Oskar Gowin, Winnica Dwórzno

FOTO: Michał Piątek

– Żeby jej córce, babci Ali trochę ulżyć, nasz tata powiedział, że pomyśli, czy nie rozpocząć tutaj jakiejś działalności rolniczej – wspomina Oskar Gowin.

Decyzja była o tyle nietypowa, że ojciec przyszłych winiarzy z wykształcenia jest inżynierem, a w rodzinie nie było tradycji rolniczych. Wykorzystał jednak okazję i kupił upadłe gospodarstwo. Początkowo przejął około 30 hektarów, a następnie dokupował kolejne działki. Ostatecznie gospodarstwo rozrosło się do około 50 hektarów.

Najpierw były maliny

Pierwszą uprawą, na którą zdecydowała się rodzina, były maliny. Podpowiedział ją znajomy ojca, który miał dostęp do taniego materiału nasadzeniowego. Przez kilkanaście kolejnych lat niemal cały areał zajmowały plantacje malin. Śladem tamtej historii pozostała między innymi nazwa drogi przebiegającej przez gospodarstwo – ulica Malinowa.

Produkcja malin szybko pokazała jednak, jak trudny i nieprzewidywalny potrafi być rynek owoców. Problemem był zarówno brak pracowników do zbioru, jak i zmienne ceny skupu. Zdarzały się sezony, w których koszt zebrania owoców przewyższał ich wartość.

Aby uniezależnić się od sprzedaży świeżych malin, rodzina zbudowała halę mroźniczą. Początkowo służyła ona do przechowywania zamrożonych owoców, a dziś mieści się w niej przetwórnia winiarska.

Wino malinowe otworzyło drogę do winnicy

Przełom nastąpił około 2010 roku. Doradca sadowniczy gospodarstwa, Michał Gmurczyk pochodzący z Podkarpacia, interesował się fermentacją i produkcją wina. To on zaczął eksperymentować z malinami z Dwórzna.

image

Zbiory winorośli, winobranie w Winnicy Dwórzno

FOTO: Michał Piatek

Pierwsze próby wzbudziły zainteresowanie Wiesława Gowina, początkowo sceptycznie nastawionego do pomysłu produkcji wina. W 2011 roku powstało pierwsze wino malinowe, a rok później rodzina posadziła pierwszą parcelę winorośli.

– Pierwszy kamyczek potoczył się po zboczu, a potem cała lawina ruszyła – mówi Oskar Gowin.

image

Winobranie 29.09., Winnica Dwórzno

FOTO: Michał Piątek

Rozwojowi winnicy sprzyjały również zmiany w przepisach, które ułatwiły funkcjonowanie małych polskich producentów wina. Mowa tu zwłaszcza o tzw. ustawie winiarskiej z 2012 roku. Winnica była więc jednocześnie próbą dywersyfikacji działalności i odpowiedzią na nowe możliwości prawne.

Dziewięć hektarów winorośli

Dziś winorośl zajmuje w Winnicy Dwórzno około 9 hektarów. Produkcja nadal ma charakter rzemieślniczy – owoce zbierane są ręcznie i od razu selekcjonowane. Rodzina nie planuje obecnie zbioru kombajnowego. Przy tej skali gospodarstwa inwestycja nie byłaby wystarczająco uzasadniona, a mechanizacja mogłaby obniżyć jakość surowca.

image

Sala degustacyjna, Winnica Dwórzno

FOTO: Michał Piątek

Po zbiorze grona w ciągu maksymalnie godziny trafiają do przetwórni. Młynko-odszypułkowarka usuwa szypułki i delikatnie rozgniata owoce, nie uszkadzając pestek. Następnie winogrona kierowane są do kadzi fermentacyjnych celem maceracji albo do prasy. Wyciskane są zarówno owoce na wina czerwone jak i białe, ale w przypadku win czerwonych kluczowe znaczenie ma maceracja skórek, ponieważ to właśnie z nich pochodzą kolor i część związków odpowiedzialnych za strukturę trunku. Do produkcji win białych wykorzystywana jest nowa prasa o pojemności blisko 30 hektolitrów, pozwalająca obsłużyć praktycznie cały dzienny zbiór na raz.

image

Sklep przy winnicy, Winnica Dwórzno

FOTO: Michał Piątek

Pogoda największym wyzwaniem

Uprawa winorośli na Mazowszu wymaga dostosowania się do zmiennego klimatu. Problemem nie są wyłącznie wysokie temperatury, lecz przede wszystkim ich nieprzewidywalność.

Winorośl potrzebuje różnych warunków na kolejnych etapach rozwoju. Podczas zawiązywania pąków korzystna jest słoneczna pogoda, w czasie sezonu wegetacyjnego nadmierne upały mogą przyspieszać dojrzewanie i ograniczać kwasowość owoców, natomiast podczas zbiorów najbardziej pożądana jest ciepła, sucha i stabilna jesień.

W gospodarstwie szczególnie groźne są wiosenne przymrozki. Aby chronić pąki, winnica wykorzystuje system zamgławiania. Woda z trzech studni głębinowych rozpylana jest w formie mgły, a następnie zamarza na roślinach, tworząc warstwę izolacyjną. Dzięki temu temperatura wewnątrz lodowej osłony, na mokrych częściach roślin osłony utrzymuje się w okolicach 0°C.

System wymaga dużej ilości wody, odpowiednio zaprojektowanej instalacji i wydajnego źródła zasilania.

Ochrona roślin i nawożenie

Winnica nie posiada certyfikatu ekologicznego, przede wszystkim ze względu na rozbudowane wymagania formalne. Rodzina stara się jednak ograniczać stosowanie środków ochrony roślin i stopniowo wdrażać bardziej naturalne rozwiązania. Ważną rolę odgrywają tu rozwiązania mikrobiologiczne.

W gospodarstwie planowany jest zakup pielnika, który pozwoli całkowicie zrezygnować z herbicydów. Do ochrony roślin wykorzystywany jest specjalistyczny opryskiwacz, umożliwiający precyzyjne podawanie preparatów – zmniejszenie dawek przy zachowaniu pełnej efektywności zabiegu.

Największym zagrożeniem są choroby grzybowe, przede wszystkim mączniak i szara pleśń. Ważne jest nie tylko dobranie odpowiednich środków, ale również właściwe zaplanowanie zabiegów. W gospodarstwie stosowane są także nawozy humusowe, obornik kurzy i inne produkty o możliwie naturalnym charakterze. Typowe nawozy granulowane także są w użyciu, ale decyzje o ich zastosowaniu zapadają jedynie w przypadku stwierdzenia wyraźnej potrzeby szybkiego uzupełnienia palącego niedoborów składników pokarmowych w glebie.

Wino jako sposób na większą stabilność

Przetwórstwo pozwala gospodarstwu zwiększyć wartość owoców i częściowo ograniczyć ryzyko związane ze sprzedażą surowca. W przypadku malin owoce trzeba szybko zebrać i sprzedać, natomiast wino można przechowywać i oferować w kolejnych sezonach.

image

Ceny win nie są niskie, ale sprzedaż i tak przebiega dość płynnie

FOTO: Michał Piątek

Nie oznacza to jednak, że każde wino zyskuje wraz z wiekiem. Białe wina najlepiej spożywać zwykle w ciągu roku, dwóch lub trzech lat. Czerwone mogą dojrzewać dłużej, choć najczęściej po około pięciu latach pokazują już pełnię swoich możliwości.

Winnica organizuje również degustacje starszych roczników, podczas których goście mogą obserwować, jak czas i utlenianie wpływają na smak wina.

- Bez względu na to skąd pochodzi, sugeruję, by nie przechowywać wina samodzielnie. Aby mogło długo leżakować, trzeba mu zapewnić bardzo dobre warunki. Szafka kuchenna nie jest odpowiednim miejscem. Jeśli ktoś myśli o kolekcjonowaniu win i ich późniejszej odsprzedaży  to tu z kolei problemem może być brak możliwości udowodnienia nabywcy, że wino było przechowywane we właściwych warunkach. Są specjalistyczne firmy, które się tym zajmują i część osób zleca to im właśnie. Wówczas te wina, które nadają się do dłuższego przechowywania, nawet po kilku latach są doskonałej jakości i ich wartość rynkowa faktycznie może wzrastać – wyjaśnia Oskar Gowin.

Nie tylko winorośl

Choć winnica jest najbardziej rozpoznawalną częścią gospodarstwa, państwo Gowinowie nadal uprawiają również inne owoce.

Jagoda kamczacka zajmuje kilkanaście hektarów. Owoce odmian ‘Wojtek’ i ‘Honey Bee’ są częściowo sprzedawane, a częściowo wykorzystywane do produkcji soku. Powstaje z niego także produkt określany jako „Jagoda kamczacka 0 proc.” – podawany w butelkach po winie, z korkiem, jako alternatywa dla wysoko przetworzonych win bezalkoholowych.

W gospodarstwie rośnie również około 5 hektarów malin odmian ‘Polka’ i ‘Polana’ oraz około hektara czarnej porzeczki. Maliny są zbierane ręcznie, zwłaszcza gdy mają trafić do produkcji wina. Rodzina prowadzi również sprzedaż bezpośrednią, umożliwiając klientom wcześniejszą rezerwację owoców i odbiór świeżego produktu w terminie zbioru.

Gospodarstwo oparte na doświadczeniach

Oskar i Wiktor Gowinowie pracują w gospodarstwie na pełen etat. Ich działalność obejmuje nie tylko uprawę i produkcję wina, ale także organizację degustacji i wydarzeń. To właśnie oferta eventowa stanowi ważne źródło przychodów, ponieważ utrzymanie się wyłącznie ze sprzedaży win byłoby obarczone dużym ryzykiem.

Rodzina rozwija również działalność edukacyjną. Planowane są kursy dotyczące prowadzenia winnicy, ponieważ – jak podkreślają gospodarze – rozwój polskiego winiarstwa wymaga wymiany doświadczeń.

– Większym zagrożeniem niż to, że ktoś nauczy się robić dobre wino, jest sytuacja, w której ktoś wypuści na rynek produkt słabej jakości i zniechęci konsumentów do polskiego wina – przekonuje Oskar Gowin.

Historia Winnicy Dwórzno pokazuje, że rodzinne gospodarstwo może skutecznie łączyć różne kierunki produkcji. Od malin, przez przetwórstwo, po wino i jagodę kamczacką – każda kolejna decyzja była odpowiedzią na konkretne wyzwania. Dziś gospodarstwo państwa Gowinów pozostaje przedsięwzięciem rodzinnym, ale jednocześnie jest przykładem nowoczesnego, wyspecjalizowanego i wielokierunkowego gospodarstwa ogrodniczego.

Więcej na temat zbiorów, uprawianych tu odmian winorośli, technologii winifikacji i jej skali można dowiedzieć się z materiału filmowego przy innym artykule, któr na portalu jagodowe.pl ukaże się za kilka dni.

29. wrzesień 2026 19:04